reklama

Andrzej Walkowiak musi ostro popracować nad mimiką

Michał Maciek · 2016-10-21 07:21
W cyklu „Mowa ciała i… duszy” kieruję uwagę czytelników na komunikaty pozasłowne.

Teraz widać, jak praca w radiu może szkodzić karierze politycznej. Polityk powinien być przekonujący. Nie wystarczy mieć rację i coś składnie powiedzieć. Całym sobą trzeba umieć przekonać potencjalnych wyborców do wygłaszanych opinii. Sposobem mówienia, wyrazem twarzy, mową ciała.

O tym wie Roman Jasiakiewicz, który występując jako adwokat przed sądem musiał być przekonujący i to całym sobą. Dziennikarzowi radiowemu się wydaje natomiast, że wszystko jest okey, bo płynnie przeczytał tekst z kartki. Andrzej Walkowiak sprawia wrażenie jakby ciągle znajdował się w studio radiowym, gdzie go słuchacze nie widzą.

Wczoraj odbyła się konferencja prasowa, na której obok Romana Jasiakiewicza stał Andrzej Walkowiak i mógł podpatrzyć fachurę. Kiedy Jasiakiewicz wyrażał dezaprobatę wobec kolejnych numerów marszałka Całbeckiego, które zaszkodzą Bydgoszczy, wyrażał ją także swoją miną. A co się maluje na twarzy Walkowiaka? To niby ma być dezaprobata?!

Opinie

No tak. Brak mimiki unieważnia złożoną skargę przez radnego. Ja brak argumentów to...MM nie ma co pisać i czepia się drobiazgów. Czyżby z KOD?
~Hrabias50 · 21 października 2016 10:26
PO w Bydgoszczy to żenada !!! Ale PIS nie lepszy nawet Woj. Nie mogli wybrać tylko Ardanowski z Torunia wybierał . I tak mały Toruń Degraduje BYDGOSZCZ
~WYBORCA · 21 października 2016 12:07
Raczej pogarda.
~Damian · 2 lutego 2017 22:49