Bałkańskie rytmy na Wzgórzu Wolności

/i/ · 2013-08-11 17:19
W sobotę i niedzielę po bałkańskich z nazwy ulicach Wzgórza Wolności jeździła bryczka z kapelą. Folkowa, bałkańska muzyka najwięcej frajdy sprawiła najmłodszym.

Objazd dwukonną bryczką, z grającym zespołem, nazwanie Małym Festiwalem Bałkańskim było na pewno przesadą. Adam Gajewski z Miejskiego Centrum Kultury określił latający, dwudniowy Mały Festiwal Bałkański mikroskopijnym, ale radosnym. – Jeździmy, gramy repertuar bałkański, karpacki z klezmerską nutą i zachęcamy mieszkańców, by dołączyli do nas. Bałkańskie dźwięki, bałkańskie nuty zanurzają się w bałkańskie ulice Bydgoszczy – opisał rolę bryczki, która objeżdżała “bałkańską” część miasta.

Wpadające w ucho ludowe rytmy przyciągnęły przypadkowych uczestników, ale przejażdżka bryczką z grającą kapelą była dla najmłodszych dużą atrakcją.

“Festiwal” odbył się na ulicach: Serbskiej, Bośniackiej, Bałkańskiej, Chorwackiej, Karpackiej i Bułgarskiej. A zagrali studenci bydgoskiej Akademii Muzycznej i KleZzON (ex Bydgoszcz Klezmer Band).

Opinie

super pomysł!
~:) · 12 sierpnia 2013 12:05
Czyli kolejny przykład matołowszczyzny, czyli nazywania rzeczy nazwami nie adekwatnymi do rzeczywistości. Emcekowska nowomowa.
~orinoko · 12 sierpnia 2013 12:28
Nieadekwatnymi analfabeto!
~do orinoko! · 13 sierpnia 2013 09:12
Jeżeli przejażdżki bryczką z cygańską kapelą dla pracowników MCK to FESTIWAL, to tylko świadczy o żałosnym poziomie merytorycznym tej instytucji.
Nieustające mistrzostwo świata w dyscyplinie: bajer kulturalny.
~!!! · 12 sierpnia 2013 12:49
proponuję kontynuację mini festiwaliu, festiwalu integracyjnego z Toruniem przy ul. Toruńskiej. Opowiedzieć o historii i kulturze pięknego miasta, zaprezentować dorobek artystyczny toruńskich twórców a przewożących bryczką bydgoszczan częstować toruńskimi pierniczkami... i tak w następnych latach: ul. Warszawska, Chojnicka .... mck ma setki uliczek do przejechania i tym sposobem zapełniony kalendarz imprez na następne kilkanaście lat!!! Pamiętajcie o ul. Piwnej a zakończcie mocnym puknięciem się w głowę na ul. WALENIOWEJ!
(nie ujmując Osowej Górze i ssakom)
Jeżeli nie macie pomysłu na kulturalne lato wyjedźcie na urlop-dożywotni.
~...no tak, więc · 13 sierpnia 2013 00:55
...no tak, więc ... w brykach nie siedzą znani bydgoszczożercy ;lysy buc Zaleski, łysy król gęsi, słynny pacyfkoator Lenzu, słynny strażak J. Kopcewicz, W. Achramowicz, który może nawet trzymać na kolankach swoją siostrunię tą od śmieci. Poczęstują nas zapleśniały piernikami może się rozchorujemy na amen i już nas będzie tylu ile w POtędzie morskiej znanej GęśPOlis? Woźnicą niech będzie J. Jaworski wraz z filozofem K. Zamojskim.
~uciekajcie bydgoszczanie · 13 sierpnia 2013 10:48
Ty sobie jaja robisz, a oni wezmą to na poważnie, ale na pewno nazwą to FESTIWAL, albo LABORATORIUM, albo INSTYTUT.
A tymczasem to jedna wielka szkoła gotowania - pomidorówka i rabarbar.
~!!! · 13 sierpnia 2013 09:17
miejskie centrum kulturopodobne nie może być Wielką Szkołą Gotowania (WSG), ponieważ szkoła z takimi inicjałami już istnieje. Gotowanie to wielka sztuka kulinarna a mck to mała, amatorska sztuka kulturalna.
~no nie! · 13 sierpnia 2013 11:09
Ale mogliby zorganizować Wielki Bałkański Festiwal Gotowania. Potem pewnie okazałoby się, że im wychodzi pomidorowa według przepisu facia z Torunia i polewanie kompotem z rabarbaru.
~!!!! · 13 sierpnia 2013 11:51
Nie dość ,że jest WSG to jeszcze WSB: W-yższa S-zkoła B-ankrutów produkująca samych "fachmanów"- dwa kierunki w ciągu dwóch lat ale za to jej wódz dzielnie popiera GęśPOlis ze swoim miasteczkiem TOR-uniem.
~same orły?? · 13 sierpnia 2013 11:18
jeśli ktoś nie zauważył to nazywa się to MAŁY FESTIWAL BAŁKAŃSKI, co jest nazwą przewrotną, ale chyba co niektórzy nie rozumieją ojczystego słowa pisanego...
~;) · 13 sierpnia 2013 11:22
Nazwa bardzo przewrotna!!!! Przejażdżka bryczką, to w MCK MAŁY FESTIWAL. Wielki festiwal byłby, jak mieliby dwie bryczki, ale pewnie tak duży festiwal trudno byłoby ogarnąć.

Ktoś się pewnie przewrócił na główkę, albo spadł z konika na czoło.
~!!!!! · 13 sierpnia 2013 11:43
"Ktoś się pewnie przewrócił na główkę, albo spadł z konika na czoło." To chyba był pomysł toruniaka J. Jaworskiego ,bo w tej ich GęsioPOlis też każde nawet mniejsze wydarzenie nazywają festiwalem? Mało tego słynny król gęsi tzw. marszałek wraz ze swoim kumplem Korolką uznali ,że to "dobre atuty", jak mawia Caubecki ,żeby Toruń mógł zostać E S K.
~przykład z GęsioPOlis? · 13 sierpnia 2013 12:07
To niech zrobią festiwal śpiewających gęsi.
~!!!! · 13 sierpnia 2013 14:40
"To niech zrobią festiwal śpiewających gęsi." chyba gęgających ale to w w GęsioPOlis toruńskiej a w Bydgoszczy ich klakierów pod przewodnictwem pana H., AA bez kominiarki ,
J.Jaworskiego itp.
~~przykład z GęsioPOlis? · 13 sierpnia 2013 15:34
stuknij się w łeb!
~! · 13 sierpnia 2013 15:14