Dlaczego prezydent unika odpowiedzi w sprawie WKS „Zawisza”?

(i) · 2016-11-30 16:18
Poseł Tomasz Latos i radny Jarosław Wenderlich chcą wiedzieć, czy prezydent Bydgoszczy powiadomił prokuraturę o nieprawidłowościach w spółce WKS „Zawisza”, której miasto jest akcjonariuszem. Rafał Bruski nie odpowiada na ich pytania.

Pismo z pytaniem, czy złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, działacze Prawa i Sprawiedliwości skierowali do prezydenta Rafała Bruskiego 12 października („Czy prezydent Bruski złoży(ł) zawiadomienie do prokuratury?”)

Otrzymali od niego 18 października odpowiedź. Prezydent poinformował, że jako mniejszościowy akcjonariusz 10 października zwrócił się do zarządu spółki WKS „Zawisza” o zwołanie nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy i oczekuje informacji o sytuacji finansowej spółki „w tym również odpowiedzi na zadane przez Pana Posła i Pana Radnego pytania”.

Kończy się listopad, a poseł Tomasz Latos i radny Jarosław Wenderlich, ciągle czekają na odpowiedź. Nie zostali też poinformowani, czy odbyło się już nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy. W związku z tym wystosowali kolejne pismo do ratusza i przypomnieli prezydentowi, że zgodnie z art. 304 § 2 kpk jest zobligowany do niezwłocznego zawiadomienia prokuratury, jeżeli powziął informację o popełnieniu przestępstwa.

W ich piśmie znalazło się też pytanie, czy Urząd Miasta Bydgoszczy dysponuje dokumentami (protokołami, notatkami, itp.) bądź wiedzą, że zaginęły replika Pucharu Polski i złotej patery (Superpucharu). Jeżeli tak, działacze PiS proszą o przekazanie im kopii tych dokumentów.

Tej samej treści prośba dotyczy kopii znajdujących się w ratuszu dokumentów, zawierających informację, że w związku z nieuzyskaniem przez WKS „Zawisza” licencji utracono wpływy z telewizji Polsat.

Nie wykluczając, że prezydent Bruski złożył do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa dotyczącego funkcjonowania spółki WKS „Zawisza”, a jedynie zapomniał o nim poinformować, działacze PiS proszą o przekazanie jego kopii.

Opinie

Skoro radny Latos i Wenderlich przypuszczają że doszło do złamania prawa czemu sami nie zawiadomią organów ścigania? Niech się te nieroby wezmą wreszcie do roboty i zrobią coś dla miasta!
~Luka · 30 listopada 2016 21:07
widzę że cierpisz na syndrom "Sowy", nie jest winnym ten co złamał prawo ale ten kto to odkrył. Wy POwcy jesteście niezwykle zepsutymi ludźmi.
~Rychu · 1 grudnia 2016 10:00
Czekają za pewne na odpowiedź prezydenta. A Bruski czemu nie złożył doniesienia do prokuratury?
~znającybyd · 1 grudnia 2016 09:15
W Polonii wstawieni przez radę nadzorczą prezesi, zadłużyli klub na kilkanaście milionów i nikomu włos z głowy nie spadł. Prezydent twierdził, że nic o tym nie wiedział choć przewodniczący rady był z ramienia miasta. W jakim miejscu jest obecnie Polonia czy Zawisza i jak to się ma do stwierdzenia Bydgoszcz Miastem Sportu.
~kibic · 1 grudnia 2016 16:40
Wnioskuję do prokuratury o postawienie zarzutów Latosowi i Wenderlichowi, bo zgodnie z dowodem B24 posiadają wiedzę o przestępstwie w Zawiszy i pomimo posiadania tej wiedzy nie złożyli zawiadomienia do prokuratury. Być może nie mają zaufania do pisowskiej prokuratury, ale pytanie, czy ich to usprawiedliwia.

To wygląda jak typowe pisowskie palenie głupa.
~Mona · 1 grudnia 2016 18:56
Za komuny, czyli za PO, facet był przewodniczącym sejmowej komisji zdrowia. Kolejki do specjalistów były wtedy długie, jak pasek do spodni Frelichowskiego. Gość nie dał rady w służbie zdrowia, to pisowcy rzucili go na sport i tropienie. No i gość tropi. A jak prezes rzuci kość, to pewnie też aportuje. A jak prezes krzyknie: do budy! to ciekawe gdzie leci.
~antypis · 1 grudnia 2016 21:27