„Eltor” czekają w przyszłym roku 60. urodziny i postępowanie upadłościowe

Ewa Starosta · 2016-11-30 21:34
W siedzibie bydgoskiej „Solidarności” odbyła się konferencja prasowa poświęcona sytuacji Przedsiębiorstwa Elektryfikacji „Eltor” sp.z o.o.

- Przyszedłem tutaj 19 lat temu, z upadłego „Rometu” i byłem pod wrażeniem funkcjonowania tej spółki – zwierzył się dziennikarzom Stanisław Mazur, przewodniczący zakładowej „Solidarności” w firmie „Eltor”. Wtedy przedsiębiorstwo dobrze prosperowało. Wykonywało zlecenia dla zakładów energetycznych, urzędów gminnych, osób prywatnych, poczynając od projektowania po wykonawstwo.

Teraz spółką kieruje główny udziałowiec. Pracownicy dowiedzieli się nieoficjalnie, że został złożony wniosek o upadłość. Nieoficjalnie, gdyż komunikacja między kierownictwem firmy i załogą szwankuje. Zakładowa „Solidarność” nie dostała nawet odpowiedzi na pytanie, czy pracownicy mają opłacany ZUS.

- W „Eltorze” pracuje obecnie 70 osób – informuje Jan Kryger, wiceprzewodniczący ZRB NSZZ „Solidarność”, który zorganizował dzisiejszą konferencję. Jego zdaniem, gdyby syndyk działał z myślą o pracownikach, nadal zakład mógłby funkcjonować. Ale nie wiadomo, czy został złożony do sądu wniosek o upadłość układową, która stwarza firmie szansę wyjścia na prostą.

Pracownicy są pełni obaw. – Nie dość, że chce pozbawić ludzi pracy, to chce przejąć majątek zakładu. Za złotówkę – wyraża opinię dużej ich części Zbigniew Kruszczak, społeczny inspektor pracy w „Eltorze”.

Państwowe Przedsiębiorstwo Elektryfikacji „Eltor” przeszło na początku lat 90. prywatyzację pracowniczą. W tej chwili największym udziałowcem jest właściciel hurtowni współpracującej z „Eltorem”. Skupował udziały od pracowników odchodzących na emeryturę, a także od tych, którzy złakomili się na pieniądze.

Jedna z firm działających na terenie BPPT, która chciała dysponować logo z tradycjami, złożyła ofertę przejęcia udziałów w zamian za dokapitalizowanie spółki. Największy udziałowiec nie wyraził na to zgody.

Opinie

A kto niby rozłozył gospodarke jak nie styropian .
Wałkoniom nie chciało sie pracować i tak zostało do dzisiaj
~Jerzy · 30 listopada 2016 22:38
Tam gdzie nie ma solidaruchów firmy kwitną nawet taka Castorama czy Obi. A tu jeden działacz taki przewodniczący inny inny przewodniczący, kolejny jeszcze inspektor i nadinspektor, to kto w tym Eltorze pracuje? Może te urocze panie za stołem orzą za całą firmę. A potem płacz. Zapytajcie solidaruchów, gdzie dostaną pracę pracownicy administracyjni z gimnazjów likwidowanych z poparciem solidaruchów.
~mona · 30 listopada 2016 23:01
@mona : Jak to, gdzie dostaną pracę ? W "kwitnącej" Castoramie albo w Obi.
~Pracownik · 30 listopada 2016 23:17
Ha!Ha!-To ma drugie dno.Główny udziałowiec ciągnie firmę w dół aby ją rozłożyć.To sp.z o.o.-wypierze ją,ludzi zwolni za bezcen kupi majątek w postępowaniu upadłościowym a na zgliszczach zrobi przekształcenie i być może sprzeda część majątku a resztą będzie obracał niekoniecznie w tym temacie.

Robót na rynku energetycznym ,w sektorze energetyki przemysłowej jest fuul a firm specjalistycznych niewiele-to "wąskie gardło" bo wymaga doświadczonych pracowników i różnorakiego specjalistycznego sprzętu,to nie jeden majsterek ze sztyftem który ciągnie kabelki po murze-tylko to przemysł.
Moim skromnym zdaniem tym powinien zainteresować się prokurator gdyż z daleka to śmierdzi na świadome działanie akcjonariusza na niekorzyść firmy-będzie ciężko to udowodnić gdyż za wynik winna jest spółka jako organ a nie główny udziałowiec...Takie numery były na porządku dziennym w latach 90-tych.Wiele dzisiejszych nowobogackich ku...w na tych przekrętach się dorobiło a dzisiaj grają uczciwe "paniska jeżdżące w merolach za dwie setki"...W rzeczywistości to pospolici złodzieje.
~maxi · 1 grudnia 2016 01:02
Zadziwiająca jest głupota pracowników spółki. Przecież to oni właśnie byli właścicielami firmy w ramach tzw. prywatyzacji pracowniczej. Z nieba spadły im udziały, które powinny być własnością całego narodu. Szybko się ich pozbyli licząc tylko na doraźny zysk. I mają to co chcieli. Czyli nic do gadania. W kapitaliźmie o firmie decyduje tylko i wyłącznie właściciel - jego własność!. Żadna Solidarność nic nie pomoże. Chyba, że wrócimy do socjalizmu.
~skaw · 1 grudnia 2016 07:39
Panie Kruszczak, działaczu pokrętny, swoją obłudą może pan obdzielić wszystkich swoich kolegów i jeszcze zostanie. Na pana miejscu, popracował bym też nad swoją pamięcią. Dwa dni temu w Sądzie Okręgowym, miał pan ją dość wybiórczą. Za "judaszowe srebrniki", przyczynia się pan do tego, że często biedni mieszkańcy Fordońskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, przepłacają swoje czynsze. Za mocno przepłacone remonty, za zupełnie nienależne wam wynagrodzenia, "działaczy" spółdzielczych. Według zmanipulowanego statutu spółdzielni (par.123) , może pan nic nie robić, a za miesiąc weźmie pan za to 600 zł...Nieźle pan z nich żyje, co miesiąc kasując z ich kieszeni 555 złotych (wypłacanych z kasy podległej prezesowi FSM) tylko za to, że jest pan jakimś tam nikomu z nas nie potrzebnym figurantem, tzw. przewodniczącym jakiejś tam postkomunistycznej rady osiedla. Czy pan wstydu przed swoimi sąsiadami nie ma ? Aby tu jeszcze się wyżalać? Pani Ewo, ten żałosny Zbigniew Kruszczak to bardzo ważny element sitwy prezesa Fordońskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, który dzięki poparciu takich ludzi właśnie jak Kruszczak, bezkarnie demoluje finanse Spółdzielni, biorąc z jej ile chce. W pierwszym półroczu tego roku, pazerny jaśnie pan prezes średnio w miesiącu od użytkowników betonowego blokowiska rodem z PRL-u, wziął średnio blisko 30 tysięcy. Niewiele przy tym robiąc, jak na taką sumę. Bezczelny prezes, dzięki takim ludziom jak Kruszczak, po prostu sobie sprywatyzował spółdzielnię. A teraz chodzi ten obłudny działacz i płacze nad losem "biednych " pracowników. A nad losem kilkunastu tysięcy członków FSM, przepłacających swoje czynsze, to nie łaska się pochylić? Pani Ewo, proszę o to wszystko zapytać Kruszczaka, a potem skonfrontować to z faktami. Będzie o czym pisać, zapewniam.
~Leonard Borowski · 1 grudnia 2016 10:27
Pan Tyrzyk i jego kumple chcarozwalic firme gnoje i zlodzieje
~zdzisiu · 10 grudnia 2016 17:16
Ja bym przeswietlil pana Tyrzyka skad wzia pieniadze na swoja firme PAS i czemu wylecial ,zwolniony z Etoru za prze............i machl......a teraz wraca bo widzi kase jeszcze mu malo zlo......
~zdisio · 10 grudnia 2016 17:29
W Polsce to normalka Bydgoszcz była bogatym zagłębiem przemysłowym .Wystarczył okrągły stól przekształcenia i wszystko legło w gruzach. Ludzie z dnia na dzień stali sie dziadami,bezdomnym bez pracy ,a ci co wylezli na naszych plecach styropianowcy stali sie bogaczami.Teraz doszedł do władzy PIS
to bogaczom z KOD to się nie podoba bo zostali po 26 latach oderwani od koryt i okradania i zaczęła sie sprawiedliwość .Wszyscy sa równi w obec prawa.
~były opozycjinista · 15 grudnia 2016 14:43