reklama

Głos z Miedzynia i Prądów: W sprawie budowy dróg osiedlowych przejdźmy do czynów!

/-/ · 2015-11-08 11:43
Jutro odbędzie się nadzwyczajna sesja Rady Miasta Bydgoszczy zwołana przez prezydenta Rafała Bruskiego, na której przedstawi on "Wieloletni program utwardzania ulic gruntowych zlokalizowanych na terenie miasta Bydgoszczy". Przed obradami radnych w tej sprawie oświadczenie wydało Bydgoskie Stowarzyszenie Miedzyń i Prądy. Wzywa w nim radnych do przestania mówienia o potrzebie budowy dróg osiedlowych i przejścia do czynów.

Apel do Radnych Miasta Bydgoszczy

Szanowni Państwo,
kolejny już raz w tym roku, będziecie Państwo debatowali nad ważnym dla mieszkańców tematem budowy ulic gruntowych. Po wrześniowej sesji Rady Miasta, usłyszeliśmy od jednego z Radnych “ile można o tym mówić?!”.

Tak, my mieszkańcy tych ulic, również mamy dosyć tego gadania! Wszystko wskazuje na to, że nadeszła odpowiednia pora, aby zabezpieczyć odpowiednie środki finansowe w budżecie Miasta i rozpocząć przebudowę ulic gruntowych od nowego 2016 roku.

Ulice, chodniki, parkingi to podstawowe dobra w mieście. Dobra, o które – jak się okazuje na Miedzyniu i Prądach – mieszkańcy muszą zabiegać. Pytam dlaczego? O tym jak ważne jest to dla bydgoszczan, doskonale pokazują propozycje zgłaszane w programie 5/6. Widać to również po determinacji mieszkańców, którzy zaangażowali się w program 25/75.

Panie i Panowie Radni!
W opinii mieszkańców, propozycja ustalenia kryteriów wyboru budowy dróg jest potrzebna, ponieważ uporządkuje tę sferę, ale chyba wszyscy mamy świadomość, że jest to dokument czysto techniczny. Najważniejsze w tej materii są środki finansowe. W tegorocznym budżecie Miasta Bydgoszczy, zostały zapisane środki – w kwocie 8,7 mln zł – na przebudowę ulic gruntowych m.in. Bydgoskich Olimpijczyków, Matki Teresy z Kalkuty. Zbudowane zostaną więc ulice, pomimo, że wcześniej informowano mieszkańców o tym, iż Miasto przygotowuje się do innych, dużych i ważnych inwestycji gromadząc środki na ich realizację. Mieszkańcom trudno zrozumieć te sprzeczności oraz pogodzić się z myślą, że nadal mogłyby pogłębiać się wieloletnie zaniechania inwestycyjne związane z niebudowaniem ulic osiedlowych.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że Miasto realizuje program “Zbuduj swój dom w Bydgoszczy”. Program, który ma za zadanie zachęcić bydgoszczan do osiedlania się w granicach miasta. Na Miedzyniu, w okolicy ul. Wiśniowej oraz na Prądach, m.in. nieopodal ul. Lisiej są ogromne tereny przeznaczone pod budownictwo jednorodzinne. W jaki sposób zachęcić bydgoszczan, aby właśnie tutaj zainwestowali swoje pieniądze, wybudowali się, zamieszkali, płacili podatki, skoro w perspektywie podstawowa infrastruktura drogowa – ulica i chodnik – być może będzie realizowana za 20, 50 lub 115 lat?

Na lipcowej, specjalnej sesji Rady Miasta, przedstawiony został pogląd, że „przy gruntówkach mieszka tylko około 8% mieszkańców”. Proszę sobie w takim razie wyobrazić, jakie skutki finansowe dla budżetu, naszego ukochanego Miasta, wywołałaby sytuacja, gdyby pewnego dnia te “tylko” 8% mieszkających przy ulicach gruntowych (około 30 tysięcy bydgoszczan, pomijając właścicieli, którzy mają ulokowane przedsiębiorstwa przy gruntówkach) przestało płacić wszelkie podatki? Odpowiedź na to pytanie, pozostawiamy Państwu do rozważenia.

Prosimy nie traktujcie nas, jak obywateli drugiej, trzeciej, czy czwartej kategorii. Apelujemy o podjęcie dobrej decyzji, byśmy w końcu od słów przeszli do czynów.

W imieniu mieszkańców
Dariusz Smól
Przewodniczący Bydgoskiego Stowarzyszenia Miedzyń i Prądy

Opinie

Mieszkańcy, zamiast pisać kolejne apele, powinni zorganizować referendum o odwołanie Bruskiego i Rady Miasta.
~Mariusz · 8 listopada 2015 20:09
I co to da? Tutaj potrzebne są pieniądze na inwestycje, a nie odwołanie prezydenta w referendum.
Mariusz !!! · 8 listopada 2015 21:33
ratuszowy
~ty klakierze · 10 grudnia 2015 17:41
wydał 25 mln na zrujnowane młyny rothera,których remont pochłonie kolejne dziesiątki milionów złotych.tego prezydenta trzeba odwołać.
~Bruski · 8 listopada 2015 22:40
"Dziki zachód" tak ja i wielu znajomych nazywamy tę część miasta, właśnie ze względu na drogi. Przy czym na Miedzyniu i Prądach jest więcej wilgoci i opadów, zatem nawet XVIII wieczne drogi zachodniego USA były lepszej jakości niż te aktualne w Bydgoszczy. Moim zdaniem zwolnienie paru niepotrzebnych urzędników czy rzeczników do spraw rzeczników, powinno spowodować uszczuplenie biurokracji. Ponieważ zmniejszenie kosztów administracji jest podstawą do znalezienia pieniędzy na drogi. Jednak pokazanie środkowego palca władzom miasta za wiele lat zaniedbań, to bardzo kusząca propozycja. Ja skorzystam :)
~Damian · 9 listopada 2015 01:14
Zgadzam się , że to dziki zachód. Najgorzej wyglądająca ulica wylotowa z Bydgoszczy.Brak chodników , słupy na środku chodnika , jeżeli kawałek takiego jest, drzewa przy samej ulicy. Jeżeli się coś robi to tylko w pobliżu obiektów handlowych , jak to było ostatnio przy dawnym basenie.
~jan · 9 listopada 2015 11:49
Ludzie co wy narzekacie głosowaliście na tych z PO to macie co chcieliście, dalej głosujcie na Bąkową i Kowalskiego to będzie się wam żyło lepiej. Pozdrawiam były członek PO
~Stefan · 9 listopada 2015 19:55