Heroizm - godność - duma

Jan Witkowski · 2016-12-30 21:56
W roku 480 przed Chrystusem 300 spartan pod wodzą króla Leonidasa broniło do ostatniej kropli krwi wąwozu Termopile przed atakującymi ich z obu stron Persami. Stromy i wąski wąwóz na skutek działania sił natury przestał istnieć, ale pamięć o dzielnych wojownikach przetrwała do dziś i jest w naszej cywilizacji synonimem heroizmu i honoru żołnierza.

“Polskie Termopile to jedenaście przykładów męstwa i determinacji Polaków broniących Ojczyzny w ostatnich 400 latach. Autorzy, Tomasz Stańczyk i Witold Pasek, z bogatej historii oręża polskiego wybrali te bitwy, które charakteryzowała jedna cecha: wielokrotna przewaga sił przeciwnika. Oto pierwszy z brzegu przykład, bitwa pod Zbarażem w 1649 r. Naprzeciw polskiej armii liczącej 9 tys. żołnierzy i 11 tys. czeladzi stanęły wojska Chmielnickiego składające się z ok. 75 tys. Kozaków i ok. 40 tys. Tatarów oraz ok. 70 tys. tzw. “czerni”, czyli chłopstwa z siekierami, widłami, cepami i co tam mieli pod ręką. Siły Chmielnickiego miały więc dwudziestokrotną przewagę, a mimo to oblężeni przez półtora miesiąca odparli 20 szturmów, zaatakowali w polu 10 razy, 75 razy wypadali na wroga i ostatecznie doprowadzili do ugody pod Zborowem. Tę operację wojenną znamy dość powszechnie z “Trylogii” Henryka Sienkiewicza, ale Tomasz Stańczyk przedstawia ją w oparciu o badania naukowe i źródła historyczne, barwnie opisując akcje i działania wojenne oraz towarzyszące im narady, fortele, działania dezinformujące wroga i sposoby podtrzymywania morale wojska.

Tytułowe “Polskie Termopile” to kilkugodzinna (5-6 godzin) walka 100 husarzy i 300 towarzyszy pancernych z 40-tysięczną armią tatarską pod wsią Hodów opodal Lwowa. Spieszeni husarzy walczyli do upadłego, a gdy zabrakło im amunicji, używali grotów z tatarskich strzał na tyle skutecznie, że ze względu na ogromne straty Tatarzy odstąpili i się wycofali.

Witold Pasek, przypominając tę heroiczną obronę z 1694 r., umieszcza ją w kontekście starań Jana III Sobieskiego o upamiętnienie tego wydarzenia, opisanego nawet w europejskiej prasie. Król nie tylko pamiętał o dzielnych rycerzach, otaczając pomocą rannych, a wszystkich nagradzając. W rok po tej bitwie ufundował pomnik, który dotrwał do naszych czasów, a poddany gruntownej renowacji w 2014 r. głosi chwałę polskiego rycerstwa.

Książka Stańczyka i Paska jest przykładem, jak atrakcyjnie można opowiadać o dziejach polskich. Coś, co w szkolnym, a nawet uniwersyteckim kursie historii jest tylko jakąś datą, faktem, hasłem, za którym niewiele się kryje, w ich książce, odzyskuje blask i odpowiednią wagę. Ale przynajmniej połowa zawartych w tej pozycji artykułów dotyczy wydarzeń mało znanych, bitew z XX wieku, które albo celowo przemilczano, albo nie starczało czasu na ich omówienie w roku szkolnym.

Na szczęście, te czasy już minęły i można uzupełnić swoją wiedzę historyczną. A historia, jak wiadomo, krzepi.

—————————————————————-

Tomasz Stańczyk, Witold Pasek, Polskie Termopile. Walczyli do końca, s. 255, Wydawnictwo Fronda, Warszawa 2016

Opinie