Jak Ireneusz Nitkiewicz odebrał złudzenia Piotrowi Cyprysowi

Michał Maciek · 2016-10-09 21:16
W cotygodniowym remanencie wydarzeń w mieście wracam do spraw, które mnie zaintrygowały w minionych dniach, a nie zostały skomentowane przez publicystów portalu bydgoszcz24.pl.

Podczas najważniejszego wydarzenia minionego tygodnia nie było mnie kraju. Ale natychmiast po powrocie otworzyłem laptopa, by ustalić, jak przebiegał „czarny poniedziałek” w Bydgoszczy. Coś mnie tkło, żeby zacząć od profilu na fejsie mojego ulubionego radnego.

Ireneusz Nitkiewicz napisał: „Jako jeden ze współorganizatorów mogę powiedzieć, że dało się odczuć moc od ludzi stojących na bydgoskim Starym Rynku. Dziś pokazaliśmy też, że potrafimy działać ponad politycznymi podziałami w słusznej sprawie.”

Potem radny SLD wymienił dziewięć podmiotów „ponad politycznymi podziałami”, które były organizatorami poniedziałkowej manifestacji w Bydgoszczy. Niektóre nazwy (Ogólnopolski Strajk Kobiet, Nieformalna Grupa Inicjatywna czy Dziewuchy Dziewuchom) słyszałem pierwszy raz w życiu, ale kilka świetnie znam.

Apolitycznymi współorganizatorami „czarnego poniedziałku” w naszym mieście były następujące organizacje: Partia Razem, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Inicjatywa Polska (liderką jest Barbara Nowacka), Demokratyczna Unia Kobiet (przewodniczącą w Bydgoszczy jest Anna Mackiewicz) i Forum Równych Szans i Praw Kobiet (przewodniczącą zarządu wojewódzkiego jest Anna Mackiewicz).

Najwyraźniej ta informacja wstrząsnęła szefem Stowarzyszenia Metropolia Bydgoska, który naiwnie wierzył, że w poniedziałkowej manifestacji kobiety uczestniczyły całkowicie spontanicznie. Pod relacją radnego SLD ze Starego Rynku Piotr Cyprys dokonał następującego wpisu: „Przepraszam, a mi się wydawało, że był to protest społeczny kobiet bez okazywania partyjnej przynależności i dlatego był ważny” i wyjaśnił: „Nie krytykuję protestu, ale próby jego upartyjnienia, każda inicjatywa społeczna traci swoją wagę, jeżeli zaczyna się wikłać ją w polityczne rozgrywki czy budowanie politycznego elektoratu”.

Ireneusz Nitkiewicz odpalił mu prosto z mostu: „Jakie upartyjnienie? Napisałem wyraźnie kto był organizatorem tego wydarzenia, nikogo nie pomijając. Na proteście przemawiały różne osoby z różnych środowisk. Czy to znaczy, że jak jest w partii to nie mogę pomóc? Nie mam działać? Mam milczeć jak mi się coś nie podoba? W Warszawie do protestu Barbara Nowacka też zaprosiła partie polityczne.”

Opinie

Przewodniczącą Forum Równych Szans i Praw Kobiet w Bydgoszczy jest Maria Lewandowska
~a-z · 10 października 2016 09:16
A Anna Mackiewicz w regionie
~@az · 10 października 2016 11:43
Głupkowate,prawnicze ,słowne gierki które próbują usprawiedliwić pewną doktrynę i zapędy,mianowicie zalegalizowanie i usankcjonowanie PRAWA ZABIJANIA DZIECI.To nie ważne czy Kowalski jest przypisany do partii politycznej a Nowak występuje spontanicznie jako postronny osobnik popierający ten punkt widzenia.Liczy się intencja i jej konsekwencje. Jeżeli agituję lub popieram czy opowiadam się "za" to znaczy że UTOŻSAMIAM SIĘ Z CZYMŚ, w tym wypadku za MORDOWANIEM NIEWINNYCH DZIECIAKÓW.W takich sporach nie ma pomiędzy czarnym a białym wielu odcieni szarości.Tu są tylko dwie strony:albo jestem za zabijaniem albo przeciwko niemu.
Jestem ciekawy jak reagowały by te same kobiety gdyby(daj Boże oby nie) gdyby jakiś zwyrodnialec próbował je zgwałcić a przed samym czynem gwałtu kobieta zdołała by uciec lub została przez osobę trzecią oswobodzona,a gwałciciel tłumaczył by się że on nie chciał zgwałcić ,on chciał tylko rozłożyć nogi i popatrzeć...Dobierasz się na siłę do kobiety bez jej zgody,dokonujesz ,czy próbujesz dokonać gwałt- idziesz do pudła i tyle.Tu nie ma innego tłumaczenia-tu są tylko dwie strony.No nie bądźmy hipokrytami lecz realistami i osobami odpowiedzialnymi za własne przekonania i umiejącymi je bronić w przestrzeni publicznej bez względu na to jakie to przyniesie konsekwencje towarzyskie,polityczne czy zawodowe.Jeżeli mówi się "a" to trzeba również mieć odwagę powiedzieć "b". Jest z lat 80-tych-pięknych i bolesnych cudowna piosenka Grzegorza Cichockiego (Republika)-Biała Flaga.Sens jej słów jest aż tak wyrazisty,że nie ma potrzeby go komentować gdyż nawet człowiek który nie umie odczytać głębi i przesłania w tym wypadku je znajdzie,a dotyczy to nie tylko byłych wojowników ale całego życia-tego kim jesteśmy i co sobą reprezentujemy.

Bierzmy przykład z mentorów,mądrych ludzi mających wiedzę a nie populistów i pustaków.

Każdy ma prawo mieć własne zdanie-to wolny kraj wbrew głupim gadkom platfusów,ale ...umiejmy je odpowiednio wyrazić a przede wszystkim obronić swój pogląd publicznie.Łatwo się mówi "tak" tam gdzie mówią "tak", gorzej w takim doborowym gronie powiedzieć "nie" , a jeszcze łatwiej robić to gdzieś daleko od źródła w zaciszu domowym będąc tzw.cichociemnym,prawda?
~maxi · 10 października 2016 09:57
Bardzo "inteligentny" ten lokalny lider l"lewicy".
~miki · 10 października 2016 21:25