reklama

Książka pod choinkę. Dla tych, którzy porównują rządy Orbána i Kaczyńskiego

Ewa Starosta · 2016-12-21 20:29
Uwzględniając rozmaite zainteresowania, prezentujemy wydane w tym roku książki. Może to się przydać osobom, które nie mają pomysłu na prezent pod choinkę.

Kiedy Wiktor Orbán został po ośmiu latach rządów socjalistów premierem Węgier, kraj znajdował się na skraju bankructwa. Potrzebne były działania nadzwyczajne. Rząd Orbána mógł je wprowadzić, gdyż partia Fidesz dysponowała większością w parlamencie. – Pierwszym „nieortodoksyjnym” krokiem, jaki nowy rząd podjął po objęciu władzy było to, że w przeciwieństwie do poprzednich zwycięskich partii, chciał rzeczywiście realizować założenia programowe, do czego zostaliśmy upoważnieni w wyborach – ironizuje w książce „Szachy i poker” Helga Wiedermann, należąca do najbliższych współpracowników ówczesnego ministra gospodarki narodowej.

Program Fideszu stwierdzał, że „każde osiągnięcie rodzi się wyłącznie w wyniku konkurencyjności oraz pracy”. Dlatego zwycięska partia za priorytet uznała obniżenie podatków, żeby zmniejszyć koszty pracy. Tydzień po przejęciu władzy przez Fidesz premier ogłosił 29-punktowy plan mający na celu postawienie gospodarki na nogi. Zapowiedział powstanie nowego systemu podatkowego, „który nie będzie karać tych, którzy pracują i wytwarzają dobra, lecz poprzez obniżenie obciążeń podatkowych i uproszczenie systemu podatkowego przyczyni się do stworzenia nowych miejsc pracy. (…) ogłosił natychmiastowe obniżki podatków dla przedsiębiorstw (…) zlikwidował dziesięć tzw. małych podatków dla małych i średnich firm.”

Rząd Orbána zmniejszył biurokrację, zlikwidował jedną trzecią obowiązujących zezwoleń na inwestowanie, uprościł warunki podejmowanie pracy dorywczej.

Ile sił sprzeciwiały się realizacji programu Fideszu Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Unia Europejska, które zdawały się działać pod dyktando wielkich korporacji i banków.

Opis podchodów urzędników brukselskich i negocjatorów MFW stanowi pasjonującą lekturę. Unia Europejska nie zgadzała się na przykład na obniżenie z ośmiu do dwóch milionów forintów wynagrodzenia ówczesnego prezesa Banku Centralnego, chociaż zarabiał dwa razy więcej od prezesa FED-u (amerykańskiego banku centralnego). Bruksela uznała ten krok za „naruszenie niezależności banku centralnego”.

Mimo że „Szachy i poker” naszpikowane są faktami i liczbami czyta się tę kronikę zwycięskich bitew stoczonych w walce o wolność węgierskiej gospodarki jak powieść.

Autorka książki jest znaną dziennikarką węgierską zajmującą się polityką gospodarczą. Przez wiele lat była redaktorem naczelnym telewizyjnych programów o tematyce ekonomicznej. W roku 2010 została szefową gabinetu politycznego Györgya Matolcsy’ego, ministra gospodarki narodowej w rządzie Wiktora Orbána.

———————————

Helga Wiedermann, Szachy i poker. Kronika zwycięskich bitew stoczonych w walce o wolność węgierskiej gospodarki, s. 302, Wydawnictwo Fronda, 2016

Opinie

Porównanie wypada zdecydowanie na korzyść Orbana, który jest inteligentnym graczem w Unii Europejskiej. Przy nim Kaczyński to polityczny prostak, który nie zna Europy, nie zna języków, nie był w żadnym kraju dalej, niż łańcuch Brudzińskiego czy Fotygi. Tych dwóch ludzi nie da się porównać, bo jak porównać coś z niczym. Pyra zdaje się mówili o kaczorze, nie wiadomo dlaczego.
~mona · 23 grudnia 2016 19:24