reklama

Mszą św. piłkarze i kibice Zawiszy rozpoczynają sezon

/i/ · 2013-03-05 22:17
Dzisiaj wspólnota zawodników, kibiców , działaczy i sympatyków Zawiszy piłkarską rundę wiosenną tradycyjnie już rozpoczęła Mszą św. w kościele garnizonowym. Hasłem przewodnim kibiców stało się wezwanie "Solidarni z Zawiszą".

Przed rozpoczęciem Mszy św. w imieniu kibiców przemówił Jerzy Mickuś, który podkreślił znaczenie tradycji i pielęgnowania historii klubu, w szczególności jej chlubnych motywów w trudnych komunistycznych czasach. Na rozpoczęcie rozległ się donośny śpiew “Bogurodzicy”. Uczestniczący w uroczystości rycerski poczet naocznie uosabiał tradycję wojskowego klubu.

Przewodniczący liturgii ks. płk Zenon Surma, proboszcz wojskowej parafii pw. Matki Bożej Królowej Pokoju, przywitał wszystkich obecnych, prezydenta Jana Szopińskiego, prezesa Kujawskiego-Pomorskiego Związku Piłki Nożnej Michała Dołożenkę, kibiców, działaczy, piłkarzy, sponsorów i darczyńców, “prosząc Opatrzność Bożą, by sezon piłkarski był udany, obfitował w szlachetną rywalizację i by wszystkim przez nowy sezon towarzyszyła solidarność”.

W homilii ks. Surma apelował, aby szukać w sporcie wzorem św. Pawła dobra. Dlatego tak ważne jest, by w dobrych zawodach wystąpić, bieg ukończyć trzeba iść z Chrystusem. życzył szlachetnej walki, szlachetnego kibicowania, lojalności, przyjaźni, prawdziwej wspólnoty, słowem wypełniania sportowych cnót.

Na zakończenie piłkarze złożyli ślubowanie, a Stanisław Żołnowski podziękował ks. Surmie za sprawowanie Eucharystii, mówiąc, że dla nich kibicowskim domem jest stadion przy Gdańskiej, a szczególnie trybuna B, natomiast domem duchowym kościół garnizonowy. Ofiarował pierwszy tom historii “Zawiszy”, a w zamian ks. Surma na jego ręce przekazał kibicom obraz kościoła.

Fotoreportaż z uroczystości można zobaczyć: TUTAJ

Opinie

Koń by się uśmiał, jak się czyta o "chlubnych motywach w trudnych komunistycznych czasach oraz zaśpiewaniu Bogurodzicy. Skleroza niezła. No to poczytajmy o założycielu "Zawiszy" Marianie Grajewskim vel Marianie Gutakerze. Za wikipedią:

"Był synem żydowskiego szewca-chałupnika. W 1940 wcielony do Armii Czerwonej, ukończył szkołę oficerską i od 1941 walczył na froncie niemiecko-sowieckim. W 1943 wstąpił do 1 DP. im. T. Kościuszki i został oficerem polityczno-wychowawczym. W 1945 awansowany na kapitana i mianowany zastępcą dowódcy 9 Dywizji Piechoty na froncie. Po zakończeniu wojny został zastępcą dowódcy Pomorskiego Okręgu Wojskowego. W 1946 został pułkownikiem i odtąd pełnił kierownicze stanowiska w Wojskach Ochrony Pogranicza (WOP). W 1950 ukończył Akademię Wojskową w ZSRR, następnie organizował Terenową Obronę Przeciwlotniczą i został jej pierwszym komendantem głównym. W 1954 był członkiem Międzynarodowej Komisji Kontroli i Nadzoru w Wietnamie. Następnie czasowo był wiceministrem obrony. W 1958 otrzymał stopień generalski, następnie był głównym inspektorem Planowania i Techniki MON. W 1967 zwolniony na fali antysemickich czystek, a w 1968 przeniesiony w stan spoczynku."

Gratulujmy ojca założyciela. Politruk po moskiewskich szkołach.

Tylko biało-czerwoni !!!!!
~biało-czerwoni · 5 marca 2013 23:22
Leonid, a generał Ostrowski był wykładowcą w szkole KBW. I ty się nie czepiasz, Leonid. Dlaczego?
~do leonida · 6 marca 2013 12:37
Zmień leki.
~Hetzig. · 6 marca 2013 13:05
to czemu Hetzig, szwabie, od razu się nie ujawniasz.
~to czemu · 6 marca 2013 14:41
Uważaj łysy pismatolski oszuście z ulicy Letniej co piszesz, gdyż Hetzigów w Bydgoszczy jest sporo i może ci się coś niechcący przydarzyć.
~dlatego uważaj · 6 marca 2013 19:15
To ja już nie rozumiem - Hetzig to ten dobry, czy ten zły?
~leon · 6 marca 2013 19:27
Na pewno nie łasy na pieniądze za działalność w PRL jak to jest w zwyczaju "działaczy" klubu gazetki wolskiej.
~neon · 6 marca 2013 19:30
Ale przecież spieprzyłeś do dojczlandu.
~leon · 6 marca 2013 20:10