reklama

Na Dworcowej choinka czeka na Wielkanoc

/-/ · 2017-01-27 07:21
Nasza Czytelniczka była zdziwiona widokiem ubranej choinki pod koniec stycznia, ale potem stwierdziła, że wszystko jest OK. Pod koniec lutego zmieniła zdanie.

Choinka świąteczna budzi bardzo ciepłe uczucia. Mnie zawsze kojarzyć się będzie z domem rodzinnym, ze świętami, z prezentami, z pysznym jedzonkiem. Na pewno dużo osób ma takie same skojarzenia. Na tych sentymentach „grają” handlowcy i ustawiają w oknach wystawowych choinki głównie po to, żeby przypomnieć o zrobieniu zakupów świątecznych. Ale ustrojone drzewka dość szybko znikają z mieszkań i przestrzeni publicznej. Tak mi się przynajmniej do wczoraj wydawało.

Wczoraj koleżanka zaciągnęła mnie na pierogi. A przed pierogarnią przy Dworcowej nastrój jak w grudniu! Choinka z lampkami, święcące girlandy, brakuje tylko sań z mikołajem.

Sądziłam, że zgodnie z polską tradycją drzewko bożonarodzeniowe trzeba rozebrać na Trzech Króli, tak przynajmniej robili dziadek i tata. Ale koleżanka mi powiedziała, że chcę być „bardziej papieska od papieża”. Choinka w wielu kościołach stoi do 2 lutego.

Ale co mam sądzić o ubranej choince przed sklepem pod koniec lutego?

Zdjęcia przysłała i komentarzem opatrzyła pani Julia.

Opinie

Nie doczeka Zajączka!
~Zniknęła! · 28 lutego 2017 18:05