Nasze miasto sprawdza się w roli koła ratunkowego

Michał Maciek · 2016-10-30 15:48
W cotygodniowym remanencie wydarzeń w mieście wracam do spraw, które mnie zaintrygowały w minionych dniach, a nie zostały skomentowane przez publicystów portalu bydgoszcz24.pl.

Zbigniew Boniek został prezesem PZPN dzięki temu, że jest zameldowany w Bydgoszczy. Jego przeciwnicy chcieli uniemożliwić mu reelekcję z powodów formalnych. Statut PZPN zabrania pełnienia funkcji prezesa osobie mieszkającej za granicą, a Boniek mieszka we Włoszech. Wychowanek Zawiszy, który trafił na listę FIFA stu najlepszych piłkarzy w historii piłki nożnej, uznał ten zarzut za bezzasadny. – Od 60 lat mieszkam w Bydgoszczy. Mam tam mieszkanie, w którym jestem zameldowany. W Bydgoszczy mieszkają moi rodzice. Wszystko jest zgodne ze statutem związku – oświadczył Zbigniew Boniek i został ponownie wybrany na prezesa PZPN.

Jak dobrze mieć mieszkanie w Bydgoszczy! To bardzo pomaga w osiąganiu wysokich stanowisk. Dzięki posiadaniu mieszkania w Bydgoszczy wicemarszałkiem został Zbigniew Ostrowski. Przypomnę tę historię, bo jest super. Ewa Kopacz, gdy była szefową Platformy Obywatelskiej, znalazła sposób na zakończenie konfliktu bydgosko-toruńskiego. W zarządzie województwa musiał być wicemarszałek z Bydgoszczy. Bydgoscy działacze PO ustalili, że będzie nim Zbigniew Pawłowicz. Tymczasem Piotr Całbecki zgłosił na to stanowisko toruńskiego dziennikarza. Marszałek postąpił zgodnie z wolą Ewy Kopacz. Wicemarszałkiem miała zostać osoba z Bydgoszczy i została. Zbigniew Ostrowski oświadczył, że ma mieszkanie w Bydgoszczy.

Wracając do Zbigniewa Bońka, to wiemy, że przynajmniej urodził się Bydgoszczy i tu ukończył VI LO. Chwali się wpisem do dziennika na swój temat, którego dokonał nauczyciel wychowania fizycznego w ogólniaku: „Uczeń nie przejawia na boisku, podczas szkolnych rozgrywek ambicji sportowej, czym obniża poziom sportowy klasy.” Ciekawe, jak charakteryzowali nauczyciele innych znanych absolwentów VI LO.

Opinie

No to zaczyna się dzielenie na bydgoszczan z zamieszkania i "prawdziwych bydgoszczan". Brawo!
~oj · 30 października 2016 20:11
Czytanie ze zrozumieniem faktycznie sprawia kłopoty. To smutne.
~oj, oj · 30 października 2016 20:14
Ostrowski ma mieszkanie w Bydgoszczy i dzięki temu bierze pieniądze jako przydupas Całbeckiego skutecznego dla Torunia., totalnego WROGA Bydgoszczy i zach .części regionu. Ludzie gdzie my żyjemy,czy to jest normalny kraj?
~wkurzony · 30 października 2016 20:36
A Prezydent Bruski szczesliwy że mamy tylu fikcyjnych mieszkańców. A my mieszkańcy się na to godzimy potwierdzajac to przy urnach wyborczych. Szkoda naszego miasta ponieważ fikcyjny bydgoszczanin to tylko strata dla miasta.
Czy Bydgoszcz zasługuje na takie działanie?
~Ola · 31 października 2016 08:37
skąd wiesz. że szczęśliwy jest prezydent Bruski, co na wskazuje?
~do Oli · 31 października 2016 08:53
A jego postępowanie uważasz za właściwe zgadzając się na to co wyprawiaja w Toruniu jego koledzy z partii PO. A to co robi w swoim mieście zatrudniając wiceprezydenta z zewnątrz naszego miasta to świadczy tylko o jego posluszenstwu i oddaniu partii. Taki z niego wykonawca rozkazow. Szeregowiec PO
~Ola · 31 października 2016 17:42
Co ma zrobić ,kiedy tow. Leńzu ze swoim kumplem CaUBeckim przekupują bydgoskich członków PO? Co robi PIS żeby usunąć CaUBeckiego od żłobu? Co robił jego poprzednik Dombrowicz opowiadając,że CaUBeckiemu się nie odmawia? POczątkowo Bruski był zbyt uległy wobec pasożytów toruńskich ale teraz się stara o naszą Królewską Bydgoszcz.
~bredzisz Olu · 31 października 2016 18:31
Bruski to fikcyjny prezydent.....
~Marcos · 19 listopada 2016 00:29
Zbigniew Ostrowski nie tylko ma mieszkanie w Bydgoszczy. Mieszka w nim z zoną i dziećmi. Codziennie - nie od święta. Do pracy w Urzędzie Marszałkowskim dojeżdża codziennie z Bydgoszczy. Jest bydgoszczaninem. A autor insynuacji, że Pan Ostrowski nie mieszka w Bydgoszczy tylko posiada w tym mieście mieszkanie jest po prostu podły. Wstyd. Nic dziwnego, że autor nie publikuje pod swoim własnym nazwiskiem.
~dbajacy o prawdę · 2 listopada 2016 09:00
Do tego autor sugeruje, że Ostrowski został wybrany na wicemarszałka będąc toruńskim dziennikarzem. Tymczasem Zbigniew Ostrowski był Wicewojewodą Kujawsko-pomorskim. Urząd Wojewódzki jest w Bydgoszczy. To nie są drobne pomyłki tylko celowa manipulacja. Dziennikarstwo na tym portalu jest na żenująco niskim poziomie. Na szczęście, poza autorami, czyta te wypociny łącznie może z 30 osób.
~x · 2 listopada 2016 13:02
Ważne ilu osobom następnie przekazujemy te wieści o Ostrawskim toruńczyku, przydupasie WROGA Bydgoszczy, specowi od gęsi caUBeckiemu ,skutecznemu dla Torunia.
~Nie ważne ile czyta · 2 listopada 2016 19:53
" Zbigniew Ostrowski oświadczył, że ma mieszkanie w Bydgoszczy. " Gdyba Pietrek Całbecki kupił sobie też w Bydgoszczy mieszkanie, to byłby Bydgoszczaninem i mógłby nadal przez kolejne kadencje być marszałkiem już nie toruńskim?
~toruniewskie myślenie? · 19 listopada 2016 10:41