reklama

Określeniem "mały kacyk” prezydent Bydgoszczy poczuł się obrażony

(i) · 2017-02-16 14:55
Prezydent Bydgoszczy odpowiedział listem otwartym do radnego sejmiku województwa Andrzeja Walkowiaka na opinie wyrażone przez niego w wywiadzie opublikowanym przez „Gazetę Pomorską”.

Rafał Bruski poczuł się obrażony, czytając wywiad z Andrzejem Walkowiakiem, w którym radny wojewódzki wyjaśnia, dlaczego sądzi, że prezydenci, burmistrzowie i wójtowie nie powinni dłużej sprawować urzędu niż dwie kadencje. Zdaniem prezydenta Bydgoszczy, zarzuty stawiane przez radnego samorządowcom są bezpodstawne. Nazywanie ich „małymi kacykami”, a obywateli biorących udział w wyborach „klanami wyborców” jest obraźliwie i nosi znamiona pomówienia.

Poniżej list otwarty prezydenta Rafała Bruskiego

Szanowny Pan
Andrzej Walkowiak
Radny Sejmiku
Województwa Kujawsko-Pomorskiego

W nawiązaniu do wywiadu prasowego, którego udzielił Pan “Gazecie Pomorskiej” (wydanie z dnia 16 lutego 2017 r.), wyrażam stanowczy sprzeciw, wobec wielu słów i zdań, które są bezpodstawnym zarzutem stawianym samorządowcom oddanym pracy dla dobra lokalnych społeczności.

Występuję w imieniu ponad osiemdziesięciu wójtów, burmistrzów i prezydentów gmin i miast oraz starostów powiatów województwa kujawsko-pomorskiego, z którymi spotkałem się w miniony piątek i podpisałem wspólne stanowisko „w sprawie zagrożeń dla samorządności terytorialnej w Polsce”. Określił nas Pan na łamach prasy „małymi kacykami”, a obywateli biorących udział w wyborach nazwał „klanami wyborców”. To bardzo obraźliwe.

Nie możemy jednak przede wszystkim przejść obojętnie wobec publicznej deklaracji, którą interpretować można jako pomówienie. Powiedział Pan: „Wielokrotnie słyszałem o tym, że jakiś wójt trzęsie gminą, zatrudnia wyłącznie swoich, pojawia się nepotyzm i powstają korupcyjne struktury.”

W związku z tymi słowami, proszę o publiczne podanie konkretnych przykładów albo zaprzestanie ferowania takich wyroków. Są od tego odpowiednie, państwowe instytucje i służby, takie jak Policja, Prokuratura, Sądy, Centralne Biuro Antykorupcyjne, Regionalna Izba Obrachunkowa i inne. Apeluję o powściągliwość w publicznej dyskusji, a także docenienie ogromnej roli i zasług lokalnych samorządów w rozwoju Polski. Nasze – wójtów, burmistrzów
i prezydentów – kompetencje, uczciwość i skuteczność działania weryfikowane są w najlepszy, demokratyczny sposób – co cztery lata. Dotyczy to także Pana, jako przedstawiciela Bydgoszczy w Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego.

Nie odbierajmy mieszkańcom wolności i możliwości decydowania o swoich reprezentantach.

Bydgoszcz, 16 lutego 2017 roku

Opinie

Obłuda wprost kapie z tych wypocin jaśnie pana Buskiego. Panie, czy pan wie, co oznacza słowo "kacyk"? Z Wikipedii: "W języku polskim określa się także potocznie mianem kacyka urzędnika prowincjonalnego, sprawującego władzę w sposób samowolny i arbitralny". Coś nie pasuje, panie kacyk? Tak a propos kacyków... Pewien nieduży wzrostem, ale wielki swoją megalomanią i zakłamaniem, prezes dużej spółdzielni mieszkaniowej, poczuł się dotknięty nazwaniem go przeze mnie per" OSZUST". Poszedł z tym do sądu, założył mi dwie sprawy: karną i cywilną. W sprawie karnej, dokąd zatargał cały zarząd, komplet utrzymywanych z naszych czynszów radców prawnych i dużą część kadry kierowniczej. Chyba się nudzą w robocie, to sobie poszli w dzień Zaduszny, drugiego listopada. Dnia 7 grudnia była już poważna rozprawa, mały mściwy i chciwy człowiek, oszust i manipulator, coś tam wybełkotał na temat rzekomego znieważenia go. No i się zaczęło. Dwie jego dobrze wypasione kierowniczki w niczym mu nie pomogły. Za to moi świadkowie potwierdzili, że ten mały krętacz, jest oszustem. Ten się wk....ł i wniósł o dopuszczenie protokołu z Walnego, który miał rzekomo obalić nasze "insynuacje i opowieści ". Poprosiłem wówczas, aby spółdzielnia przez niego kierowana, nadesłała również NAGRANIE, na podstawie którego protokół powstał. Niezawisły Sąd dał temu małemu cwaniakowi 7 dni, aby powołane dowody trafiły do sądu. To było 7-go grudnia, a dowodów jak nie było w sądzie, tak nie ma. Po drodze oszust w swoim stylu oszukiwał sąd, że nie może przyjść na kolejną rozprawę w dniu 26 stycznia, bo miał jakieś pilne sprawy "rodzinne" do załatwienia. Tak kombinował, aby nie przyjść i nie usłyszeć, że przej...ł. I nie przyszedł, ani on, ani pełnomocnik. Wówczas to niezawisły Sąd zwrócił się do mnie z zapytaniem, czy zgadzam się na umorzenie tego procesu z fałszywego oskarżenia oszusta? Ze względów humanitarnych na to przystałem. Teraz toczy się jeszcze batalia w sądzie cywilnym, bo mściwy "kacyk z bantustanu", wykombinował sobie, że naruszyłem podobno jego "dobra osobiste". A to, że dużo wcześniej publicznie on i jego kumpel Drozd (ten wspólnik Bruskiego) podeptali moją godność, odbierając mi głosy wyborców na zebraniu spółdzielczym, to się nie liczy... Taki jest mocny, że wszędzie chodzi z mecenasami i dalej oszukuje. Nawet sąd oszukał w tak prymitywny sposób, że nie mogłem wprost w to uwierzyć. Jaśnie pan Bruski , też nie potrafi sam, jak prawdziwy mężczyzna, stanąć i powiedzieć, że "kacyk z bantustanu", oszukuje na podatkach lokalnych. Zawyżając je. tak R. Bruski też jest kacykiem, takim małym (mimo wzrostu) kacykiem, którego dla dobra miasta dawno powinniśmy odsunąć od władzy. Nie jestem fanem p. Walkowiaka, ale w sporze z "małym kacykiem" jestem oczywiście po jego stronie.
P.S. Opowiadanie, że można coś zgłosić tzw. policji czy tzw. prokuraturze, to prymitywny [-CENZURA-] panie "mały kacyk". Te instytucje to mafie na usługach kacyków.
~Leonard Borowski · 16 lutego 2017 16:10
A może zadać pytanie czym ten pan nie czuje się obrażony?
~Sisi · 16 lutego 2017 17:35
Brawo Panie Prezydencie to chamstwo lewackie należy tępić.
~korn · 16 lutego 2017 19:10
Mały kacyk to chyba o preziu. Przecież gościowi muszą podstawiać drabinkę żeby sięgnął do mikrofonu.
~mona · 16 lutego 2017 19:31
Wypowiedzi Zdzisława H. jak zawsze poniżej poziomu szamba. Typowy niedouczony kretyn niemiecki, taki jak Martin Schulz, wcześniej Joschka Fischer, jeszcze wcześniej Adolf Hitler. Matury zdać nie potrafili, ale pouczają wszystkich na świecie jak mają myśleć.
~Nikon · 16 lutego 2017 20:12
Władza samorządowa powinna być ograniczona czasowo, tworzą się związki miejscowych biznesów i polityki, sądzicie,że w Bydzi tak nie jest???? myślę, że jest
~oczywiście · 16 lutego 2017 21:12
Od dłuższego już czasu próbuję znaleźć ogólnopolski portal informacyjny, który po prostu przedstawiałby wydarzenia, bez informowania odbiorcy, co ma myśleć. Jeszcze mi się to nie udało. Natomiast na rynku lokalnym taki rodzynek się znalazł: taka jest właśnie bydgoszcz24.pl i za to bardzo Redakcji dziękuję.
~bua · 17 lutego 2017 09:28
Czy mamy jakiegoś kandydata na stanowisko prezydenta Bydgoszczy który jest w stanie spełnić oczekiwania mieszkańców? Ja takiego nie widzę. Problemów i nierozwiązanych tematów przez lata zebrało się taka ilość że budżet miejski plus dofinansowania z UE musiałyby być z gumy by nadrobić braki inwestycyjne sprzed kilkudziesięciu lat. Proponuję wspierać władze miasta i uważnie patrzeć na ręce.
~Roman · Wczoraj 11:07