Oświadczenie za oświadczeniem. Nie bezcześcić wolnych mediów!

Michał Maciek · 2016-10-02 20:02
W cotygodniowym remanencie wydarzeń w mieście wracam do spraw, które mnie zaintrygowały w minionych dniach, a nie zostały skomentowane przez publicystów portalu bydgoszcz24.pl.

Głęboko zasmuciła mnie reakcja na spektakl „Nasza prawda, wasza prawda” pokazany podczas Festiwalu Prapremier. To dla mnie osobiście masakrycznie przygnębiające, ponieważ najgłośniej protestują osoby uważane za elitę Bydgoszczy. Naprawdę nie spodziewałem się po nich takich zachowań. Histerycznie może się zachowywać nieświadomy praw demokracji motłoch, natomiast histeria nie przystoi osobom światłym i rozumnym. Na dodatek, osoby domagające się ukarania winnych wystawienia spektaklu „Nasza prawda, wasza prawda” nie obejrzały przedstawienia, a zdanie wyrobiły sobie na podstawie opublikowanych w mediach recenzji.

Recenzenci zwracają uwagę na dwie sceny wystawionej w ramach Festiwalu Prapremier sztuki. I dokładnie je opisali.

Z głośników wydobywają się na przemian dwie melodie „Barki” i „Międzynarodówki”. Na scenę wchodzą kobiety w tunikach. Kiedy słyszą „Międzynarodówkę”, nogi zaczynają im się plątać i kobiety zaczynają się posuwać metodą „głupich kroków”. Na dźwięk „Barki” sytuacja ulega zmianie. Kobiety przystają i tkwią w zamyśleniu. Po chwili z głośników dobiega głos: cała prawda, całą dobę, cała prawda, całą dobę… Kobiety padają w konwulsjach na sceniczne deski, jedna z nich sięga ręką do krocza i wyciąga zwiniętą w rulon gazetę.

Światło na chwilę gaśnie. Kiedy robi się znowu jasno, na scenie obok leżących kobiet stoi biurko, przy którym siedzi mężczyzna starszo-średniego pokolenia. Ma okulary zsunięte do połowy nosa i coś mówi do siebie. Na początku trudno zrozumieć, co dokładnie mówi, gdyż mężczyzna się jąka. Ale ponieważ stale powtarza to samo zdanie, do widzów docierają w końcu wypowiadane przez niego słowa. Siedzący przy biurku człowiek mówi: odp… się ode mnie, bo jestem człowiekiem honoru. Potem wstaje, podchodzi do leżącej kobiety i podnosi, a potem rozwija zwiniętą w rulon gazetę, a po zobaczeniu tytułu zaczyna przejmująco krzyczeć: Moja prawda! Moja prawda! Po chwili rzuca gazetę na podłogę, zsuwa spodnie i oddaje mocz.

Zdaniem recenzentów, obie opisane sceny są doskonale wkomponowane w całość spektaklu i nie można autorowi sztuki zarzucać naruszenia granic dobrego smaku. W zestawieniu z tym, co można dzisiaj zobaczyć na scenach teatralnych w Polsce, „Nasza prawda, wasza prawda” jest sztuką wyważoną, jeśli idzie o zastosowane środki wyrazu.

Niestety, innego zdania są różne wpływowe osoby w mieście i regionie. Wiceprezydent Waszkiewicz wydała oświadczenie, że władze miasta nie ograniczają wolności artystycznej, a Teatr Polski jest w pełni autonomiczną jednostką, ale ratuszowi prawnicy zostali poproszeni o wydanie ekspertyzy, czy można skrócić kadencję dyrektora Pawła Wodzińskiego. Marszałek Całbecki zapowiedział, że Urząd Marszałkowski nie przekaże już ani złotówki Teatrowi Polskiemu w Bydgoszczy, niezależnie od tego, kto nim będzie kierował.

Potępiające w tonie oświadczenia wydało kilkanaście organizacji pozarządowych w mieście. Jak widać, niewiele osób zapoznało się z wyjaśnieniami przekazanymi do mediów przez Teatr Polski. To mnie smuci najbardziej. Dlatego zacytuję najistotniejszy fragment tych wyjaśnień:

Spektakl teatralny „Nasza prawda, wasza prawda” jest wielowymiarowym dziełem sztuki, jednym z mocniejszych głosów przeciwko hipokryzji. Podejmuje dyskusję na temat możliwości zdefiniowania prawdy w przekazie medialnym.

Uproszczona i zwulgaryzowana krytyka spektaklu nie ma nic wspólnego z jego artystycznym kształtem i jest niezgodna z wymową sztuki. Przejaskrawianie opisu scen wyjętych z kontekstu, widzianych w oderwaniu od dramaturgicznych sekwencji, bez uwzględnienia ich tonacji, konwencji i formy, a także bez rozróżnienia pomiędzy wymiarem symbolicznym i metaforycznym a realnym, jest nie tylko działaniem niemerytorycznym, ale też manipulacją opinią publiczną.

Opinie

Wolne media to media wolne od chodzenia na pasku poliykow czyli np. TVN I Polsat, a one są wolne bo wolne od Kaczyńskiego, co facia tak wpienia. Może Maryja jest wolne? Ciekawe co na to rydzyk.
~Klotte · 3 października 2016 15:47
Widziałam przedstawienie i inaczej interpretuję wyżej opisane dwie sceny. Podobnie jak większość widzów.To wyłącznie naigrywanie się z Barki , z ludzi tego poglądu. Temu towarzyszył aplauz.Wskazanie, że rzeczywistości nie można kreować idealistycznie, to religijny miazmat, opium dla ludu, bo idee wydobywa się naturalnie z pochwy, oddaje na nie mocz, jak to było na Placu Zamkowym, taka jest jedynie cała prawda, całą dobę.
Tendencyjna, źle artystycznie przedstawiona sztuka i dyrektor teatru winien już siedzieć w zupełnie innym miejscu.
~Obrzydliwość · 6 października 2016 08:21
Jak już się o czymś pisze i wpuszcza do Internetu i podpisuje się pod tym to trzeba jeszcze wiedzieć o czym się pisze spektakl nie ma tytułu nasza prawda wasza prawda tylko nasza przemoc i waszą przemoc
~Wujek dobra rada · 9 października 2016 17:24