SLD pyta, czy Ciech nie działa na szkodę państwa polskiego

2012-11-23 09:06
Zarząd Miejski Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Bydgoszczy zajął stanowisko w sprawie grożącej likwidacji ZACHEM-u. Stawia w nim pytania do ministra skarbu państwa Mikołaja Budzanowskiego. Stanowisko publikujemy poniżej.


Stanowisko Zarządu Miejskiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Bydgoszczy w sprawie sytuacji Zakładów Chemicznych „ZACHEM” S.A.

Sojusz Lewicy Demokratycznej w Bydgoszczy z niepokojem obserwuje sytuację, w jakiej znajduje się jeden z największych pracodawców w naszym mieście – Zakłady Chemiczne „ZACHEM” Spółka Akcyjna. Chcielibyśmy przypomnieć, iż w niedalekiej przeszłości – w latach 2005-2006 – właścicielem większościowego pakietu akcji „ZACHEMU” została firma „Ciech” S.A. Dziś jej udział w strukturze właścicielskiej jest dominujący – kontroluje 97,44 % akcji. Trudno tę transakcję nazwać prywatyzacją, gdyż prawie 40% akcji Ciechu należy do Skarbu Państwa, co przy rozbitym pozostałym giełdowym akcjonariacie faktycznie sprowadza się do wykonywania funkcji właściciela „Ciechu”, a tym samym „ZACHEMU” przez członka Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej. Zobowiązania inwestycyjne przy przejmowaniu przez „CIECH” bydgoskiego zakładu były na poziomie pozwalającym na dynamiczny rozwój przedsiębiorstwa. Tymczasem taki scenariusz nie jest realizowany.

W ostatnich dniach do publicznej wiadomości podano plany sprzedaży przez „CIECH” praw do wytwarzania TDI (diizocyjanianu toluenu) do firmy znajdującej się poza terenem Rzeczypospolitej Polskiej. Transakcja nie ma dotyczyć samych instalacji, lecz przeniesienia umów dostaw. Oznacza to wielkie zwolnienia w „ZACHEMIE”. Należy podkreślić, iż TDI jest kluczowym składnikiem dla przemysłu poliuretanowego. Jest w znacznym stopniu używany w sektorze meblarskim oraz w przemyśle motoryzacyjnym i stanowi najbardziej dochodową część „ZACHEMU”. Transakcja ta na szczęście wymaga zgody urzędów antymonopolowych.

SLD w związku z zaistniałą sytuacją chciałby publicznie zapytać Ministra Skarbu Państwa, Pana Mikołaja Budzanowskiego:
1. Czy grupa „CIECH” wykonała już swoje zobowiązania inwestycyjne zaciągnięte przy kupnie 80% akcji „ZACHEMU” za kwotę ledwie 80 mln złotych?
2. Czy za rozsądne uważa Pan Minister takie działanie podległych sobie osób, które polega na wydatkowaniu istotnych środków finansowych (również o charakterze publicznym) w linię produkcyjną, którą później zamierza się faktycznie przeznaczyć na złom? Bo przecież niespełna 10 lat temu podwojono możliwości produkcyjne TDIZACHEM był w tym czasie przedsiębiorstwem państwowym – a w ostatnich latach oprócz środków „CIECHU” na modernizację technologii TDI otrzymano środki rządowe z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.
3. Czy ewentualna sprzedaż praw do wytwarzania TDI bez zapewnienia poziomu produkcji w istniejącej już w Bydgoszczy instalacji nie jest działaniem na szkodę Spółki „ZACHEM” i Państwa Polskiego?

SLD liczy na osobiste zaangażowanie się Pana Ministra w ratowanie miejsc pracy w „ZACHEMIE”. Zachęcamy i liczymy również, iż lokalni politycy Platformy Obywatelskiej, z wiceprzewodniczącym Zarządu Krajowego PO Radosławem Sikorskim na czele, zaangażują się w spowodowanie wnikliwej kontroli transakcji dotyczącej TDI przez państwowe organa kontrolne.

Przewodniczący
Rady Miejskiej SLD
Jan Szopiński
Bydgoszcz, 2012-11-21

/-/

Opinie

~lezo-olszewski | 23 listopada 2012 21:13 | IP zapamiętane

Wszyscy starają się pomóc Zachemowi , POza tymi co odnieśli "sukces"?

Odpowiedz
~Ela | 30 listopada 2012 19:52 | IP zapamiętane

To gołym okiem widać, że Ciech działa nie tylko szkodliwie na państwa, ale na nasze miasto i naszych mieszkańców - pracowników ZACHEMU.

Odpowiedz
~a trolluniu się ciszą? | 5 grudnia 2012 21:32 | IP zapamiętane

No i po Zachemie. Kolejna firma znika z naszego miasta.

Odpowiedz
~ja | 6 grudnia 2012 07:05 | IP zapamiętane

A Mikołajski powinien złożyć oświadczenie majątkowe w ciągu 30 dni od powołania na stanowisko Vce Prezesa KPEC.Powołali go od 1.11. Na stronie UM ciągle nie ma jego oświadczenia. Czyżby nie mógł się majątku doliczyć, czy jego prawo nie obowiązuje ?

Odpowiedz