reklama

Smog w Polsce. A w Bydgoszczy? Jest niezdrowo

/ech/ · 2017-01-09 16:05
Zanieczyszczenie powietrza w Polsce przekroczyło dopuszczalne normy. Najgorzej jest w Krakowie oraz w Warszawie. Staraliśmy się dowiedzieć, jak jest w Bydgoszczy. Wyszło na to, że alarmu nie ma, ale jest niezdrowo.

Normy stężenia pyłów w powietrzu zostały przekroczone w Warszawie o 1000 proc. Władze miast ostrzegają, że osoby starsze i dzieci powinni unikać wychodzenia z domu. Przez smog w Warszawie oraz Krakowie wprowadzono darmową komunikację miejską.

A jak sytuacja przedstawia się w Bydgoszczy?

“Nie ma powodów do niepokoju – stan powietrza w Bydgoszczy jest znacznie poniżej poziomu alarmowego. Co istotne, poziom zanieczyszczenia na bieżąco monitorują odpowiedzialne za to służby” – w uspokajającym tonie poinformowały służby prezydenta na stronie miasta. “W miniony weekend (7-8 stycznia) pomiary średniodobowe pyłu PM10* na stacjach pomiarowych w Bydgoszczy prowadzone przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, wykazały nieznaczne przekroczenia normy. Norma dla wszystkich miast w Polsce jest taka sama i wynosi 50 [µg/mᶟ]. Jednocześnie ustalony przepisami poziom informowania to 200 [µg/mᶟ], a poziom alarmowy osiągany jest po przekroczeniu 300 [µg/mᶟ]” – wyjaśniają władze miasta.

Tymczasem od rana, zaniepokojeni zanieczyszczeniem powietrza Czytelnicy, pytali nas, dlaczego nie działa tablica przy rondzie Jagiellonów, która informowała o występujących zagrożeniach, w tym o stopniu zanieczyszczenia powietrza.

“Dlaczego nie są udostępniane dane ze stacji w Bydgoszczy przy ul. Berlinga 13? Dlaczego nie są udostępniane dane PM2.5 ze stacji Warszawska 10? Były dostępne mniej więcej do czerwca 2016 r. Jakieś uszkodzenie czy zawyżały, już i tak dramatyczne, statystyki i je wyłączono?” – zapytał nas Czytelnik w dość alarmistycznym e-mailu do redakcji.

Alina Lipińska z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska tonowała alarmistyczne sygnały, tłumacząc, że poziom informowania społeczeństwa o zagrożeniach nie został przekroczony. – Wczoraj, co prawda dopuszczalny normą poziom 50 [µg/mᶟ] został przekroczony przy placu Poznańskim 82,8 [µg/mᶟ] i przy ul. Warszawskiej 93,4 [µg/mᶟ], ale poziom informowania wynosi 200 [µg/mᶟ]. Potwierdziła, że skumulowanie się zanieczyszczenia powietrza spowodowane jest niską temperaturą i brakiem wiatru.

Na pytania, które przesłał nam Czytelnik odpowiedział Jacek Goszczyński, naczelnik Wydziału Monitoringu Środowiska WIOŚ, który potwierdził podane wyżej informacje. Wyjaśnił, że “w okresie pomiędzy 6.01.2017 r. a 8.01.2017 r. na stacjach zlokalizowanych w Bydgoszczy, przy ul. Warszawskiej oraz przy Placu Poznańskim, nie zostały zarejestrowane przekroczenia wartości stężeń poziomu alarmowego i poziomu informowania społeczeństwa dla PM10, wynoszące odpowiednio dla okresu doby 300 µg/m3 i 200 µg/m3. W tym okresie zarejestrowano natomiast podwyższone stężenia wartości dobowych PM10 powyżej 50 µg/m3 a najwyższą wartość zanotowano dla ul. Warszawskiej w dniu 08.01.2017 r. wynoszącą 93,4 µg/m3.”

Jacek Goszczyński wytłumaczył również, dlaczego nie są udostępniane dane PM2.5 ze stacji Warszawska 10. “Pyłomierz PM 2,5 na stacji Bydgoszcz Warszawska uległ awarii 27.09.2016 r. Usunięcie awarii i ponowne uruchomienie przyrządu nastąpi w I kwartale 2017 r. Informuję jednocześnie, że pomiary stężeń pyłu PM2,5 w podanej lokalizacji nie odbiegały od wartości przeciętnych z terenu województwa kujawsko-pomorskiego” – poinformował Goszczyński i dodał, że “wyniki pomiarów manualnych pyłu PM2,5 ze stacji Berlinga w Bydgoszczy są udostępniane na stronie internetowej WIOŚ w Bydgoszczy, w zakładce monitoring powietrza”.

Oprócz danych o stanie środowiska publikowanych na stronie bydgoskiego WIOŚ można też śledzić mapę wizualną jakości powietrza w czasie rzeczywistym według Wartości Indeksu Jakości Powietrza (AQI). Według publikowanego dzisiaj raportu z godz. 11 powietrze w Bydgoszczy na stacji Plac Poznański określane było jako “niezdrowe”, w którym “każdy może zacząć doświadczać negatywnych skutków zdrowotnych, a u osób wrażliwych mogą wystąpić poważniejsze skutki zdrowotne”.

Opinie

Jesteśmy mieszkańcami tego miasta i mamy prawo wiedzieć jaka jest jakość powietrza. Tłumaczenie że coś się zepsuło a naprawa nastąpi w pierwszym kwartale 2017 to chyba jakiś żart. Czy WIOŚ zapomniał do czego został powołany. Tu chodzi o nasze zdrowie. Mając firmę i sytuacje podobna do tej w naszym mieście to zapewne kara pieniezna i zamknięcie zakładu. Proponuję decydentom wprowadzenie obniżki cen gazu i obniżenie VAT przy zakupie pieca a problem się sam rozwiąże. Tylko czy komuś na tym zależy?
~Cezary · 9 stycznia 2017 16:30
“Pyłomierz PM 2,5 na stacji Bydgoszcz Warszawska uległ awarii 27.09.2016 r. Usunięcie awarii i ponowne uruchomienie przyrządu nastąpi w I kwartale 2017 r.?" cztery miesiące trwa usuwanie usterki pyłomierza ? Zakrawa na mocne niedopatrzenie osób odpowiedzialnych, sprowadzenie nowego pyłomierza z Ameryki nie trwałoby tyle! Społeczeństwo powinno być informowane na bieżąco bo za to bierze grube pieniądze od państwa i to z naszych podatków! To nie pierwsza sytuacja niedziałającej tablicy, ciekawym jest fakt że tablica psuje sie zawsze kiedy w innych miastach oglaszane są alarmy smogowe!
~Mieszkaniec · 9 stycznia 2017 16:43
Strona z pomiarami też nie działa... a ludzie sobie palą śmieciami, butelkami i czym popadnie. Problem jest, uspokajanie nic nie da. W Bydgoszczy dzienny poziom PM10 wyniósł 93 ug/m3 i przekraczał prawie dwukrotnie normę. Ta dla wszystkich miast w Polsce jest taka sama i wynosi 50 ug/m3. Co władze robią aby rozwiązać problem zanieczyszczeń ?
~Artur · 9 stycznia 2017 21:01
Temat totalnie zlekceważony przez władze! Straż miejska powinna rozpocząć bezwzględną walkę ze "spalaczami śmieci" ale jest bezradna bo prezydent nie dał jej specjalnych uprawnień do kontroli kotłów c.o. a mógłby jak w innych miastach ale po co. Podziękujemy w swoim czasie.
~BOB · 10 stycznia 2017 07:57