reklama

Walne Zebranie Delegatów bydgoskiej „Solidarności”. Wykluczą Jana Rulewskiego?

/ech/ · 2017-01-09 22:22
W Kujawsko-Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim zebrali się na IX Walnym Zebraniu delegaci Regionu Bydgoskiego NSZZ „Solidarność”. Janowi Rulewskiemu, przewodniczącemu bydgoskiej "Solidarności" z lat 1980-1981, obecnie senatorowi PO, grozi wykluczenie ze związku.

Delegaci na IX Walne Zebranie Delegatów Regionu Bydgoskiego NSZZ „Solidarność” podczas sesji w urzędzie wojewódzkim w Bydgoszczy domagali się dzisiaj przeprosin od senatora Jana Rulewskiego. Związkowcy są oburzeni stanowiskiem Jana Rulewskiego wobec uchwalonej przez parlament ustawy dezubekizacyjnej. Zagrozili, że jeżeli senator Platformy Obywatelskiej nie cofnie swoich krytycznych uwag do ustawy, będą wnioskować o wykluczenie go ze związku.

- Współczuł tym rodzinom i tym funkcjonariuszom, że będą musieli za takie marne pieniądze teraz żyć, natomiast nie robił nic i nie troszczył się przez tyle lat, żeby akurat tym, którzy żyją w ubóstwie, a byli działaczami „Solidarności”, żeby stworzyć fundusze, które mogłyby im pomóc – wyjaśnił w wypowiedzi dla TVP Bydgoszcz Leszek Walczak, przewodniczący Zarządu Regionu Bydgoskiego NSZZ „Solidarność”.

Przy 91 głosach „za”, 5 „przeciw” oraz dwóch wstrzymujących się, delegaci przyjęli stanowisko, w którym domagają się od Jana Rulewskiego przeprosin, a w razie niezastosowania się do apelu, grożą wykluczeniem z „Solidarności”. – Jeżeli Janek będzie szedł w zaparte, wniosek nasuwa się jasny: że takie wypowiedzi nie licują z byciem członkiem związku – podsumował dla TVP Bydgoszcz Leszek Walczak.

Przypomnijmy, że Jan Rulewski, obecnie senator PO, jest jedną z legend Solidarności, pierwszoplanowym uczestnikiem wydarzeń marcowych w Bydgoszczy, pobitym w sali urzędu wojewódzkiego w 1981 roku przez funkcjonariuszy MO (tej samej sali, w której obradowali dzisiaj delegaci Solidarności).

Zanim doszło do wewnątrzzwiązkowej kontrowersji obradujących związkowców pozdrowili gospodarz urzędu, wicewojewoda Józef Ramlau i marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki. Józef Ramlau podziękował związkowcom za współpracę w ramach Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego. Natomiast kontakty związku “Solidarność” z instytucjami samorządu województwa marszałek Piotr Całbecki określił jako wzorcowe. – Dotąd nie było obszarów, w których mielibyśmy problemy w porozumieniu. Zanim sprawa urośnie do problemu, rozwiązujemy je na zasadzie dialogu – przedstawił zasady kontaktowania się samorządowych instytucji ze związkiem. Piotr Całbecki opisał też wyjątkową rolę “Solidarności” w historii Polski, jak i obecnie – w kształtowaniu polityki historycznej. – Niektórzy twierdzą, że to już jest jakaś historia odległa, że czas przejść do jakiejś nowocześniejszej formy kształtowania polityki historycznej. Wciąż uważam, że “Solidarność” w tym obszarze jest jednym z fundamentów naszej przyszłości. Cieszę się, że mogę być dla państwa partnerem – ocenił Piotr Całbecki i na ręce przewodniczącego Leszka Walczaka ofiarował w prezencie anioła. – Przyjechał z Torunia. Niech strzeże cały region bydgoski – powiedział marszałek województwa.

Opinie

Czemu taki Calbecki, Sobecka czy Zaleski maja wiecej wplywow niz nasi politycy bydgoscy, dlaczego pomimo małości swojego miasteczka sa w stanie nam od lat poważnie szkodzic? Robia to z podziwu godną konsekwencja od 1998 ponad partyjnymi podziałami, nie wazne czy sa z SLD, PIS, PO czy PSL. Czemu my Bydgoszczanie nie potrafimy sie tak efektywnie zjednoczyc przeciw interesom Torunia jak Torunczycy sie od lat jednoczą przeciwko interesom Bydgoszczy, mimo ze jest ich o polowe mniej od nas? Czemu dajemy sie im az tak czesto wydymać jak jacyś naiwniacy? Ostatnie miesiace przynoszą wprawdzie oznaki obudzenia sie Bydgoszczan z letargu, ale jednak to wciąż za malo zeby raz na zawsze skutecznie dowalić temu wrednemu miasteczku po- krzyżackiemu i pokazac im kto tu w regionie tak naprawde powinien z racji swojej wielkosci niepodzielnie rzadzic. Musimy sie wiec jednoczyc w bewzglednej opozycji do wszystkiego co torunskie, zwalczać ich dzien i noc az osiagniemy nasze cele i sprawiedliwosci dziejowej w Regionie stanie sie zadość!
~sds · 9 stycznia 2017 22:27
https://www.facebook.com/Jan-Rulewski-889618367793342/?fref=ts
~fan · 9 stycznia 2017 22:33
Wreszcie ktoś powiedział głośno i wyraźnie co myśli o poczynaniach tego koniunkturalisty i karierowicza. Za długo trwało to cwaniakowanie, ta wieloletnia jazda na opinii "legendarnego" przywódcy, który rzekomo nieomal stracił życie w marcu 1981. Pobili go wtedy esbecy i zomowcy, a on w chyba w podzięce za usługę, która w efekcie wyniosła go na szczyty ogólnopolskiej "Solidarności" i przyniosła sławę, walczy teraz o zachowanie ich emeryckich przywilejów.
Wniosek z tego jest banalnie prosty : Wystarczy raz dać w mordę komu trzeba, w odpowiednim miejscu i stosownym czasie, a później można żyć przez długie lata beztrosko i w luksusie. W razie jakichś kłopotów wdzięczna ofiara sama wybroni bandziorów z opresji.
~Ono · 9 stycznia 2017 23:28
Tak to jest , gdy taksówkarz zostaje senatorem . Wyjątkowy bojownik " o sprawę " . Niezapomniane sceny gdy walał się po podłodze zalany łzami, jak mały Jasiu który dostał klapsa . Może to było na zmówienie dlatego teraz broni swoich "oprawców" ;)
~nono · 10 stycznia 2017 01:13
To jest niesamowite jak historia potrafi zatoczyć koło. Na tej samej sali na której MO, ZOMO i SB próbowało zniszczyć "Solidarność", dzisiaj następcy klaszczą Całbeckiemu, Ramlauowi i plują na jednego z bohaterów "Bydgoskiego Marca". Można krytykować obecną działalność pana Rulewskiego, sam wielokrotnie jestem zdziwiony niektórymi jego poczynaniami, ale wykluczać go ze związku? Trudno się dziwić, że ludzie odchodzą z "Solidarności" i mam nadzieję, że po takich durnych inicjatywach odejdzie ich jeszcze więcej.
~seba-76 · 10 stycznia 2017 08:44
Dla kogo śpiewają skowronki .Dla na ,dla nas towarzyszy Z OPZZ i ZNP,Tak trzymaj...Już jesteśmy pierwsi ,solidarność druga ,Walczaka trzecia Ale piękny jest śpiew skowronków.A poza tym jestem z Torunia i zawsze się dziwiłem ,że w Bydgoszczy jest jakiś region Solidarności,skoro Kujawy z Inowrocławiem należą do nas ,Wyrowiński jest nasz ,prof Polak,no i Kneblewski nie równa się z naszym Rydzykiem, jest nasz IPN w Bydgoszczy ,to co tam w tej Bydg. robi Walczak,kto to jest .Przecież on był małolatem w 1980 ale bydzie nie potrafią liczyć na palcach jak wybuchła Solidarność i chodził do zawodówki.
~OPZZ · 16 stycznia 2017 22:35
Koniecznie wyrzucić Jana Rulewskiego, dość legend!
Przyjąć Misiewicza, to jest dopiero legenda!
~adam · 10 stycznia 2017 08:45
Jachu cwaniak pamiętam jak darł mordę w urzędzie jakby go zarzynali .Za raz w ryj zrobił z siebie bohatera .Wstyd że w Polsce nie mamy prawdziwych patriotów.
~emerytury dla nowych kombatantów · 10 stycznia 2017 09:27
Wywalić dziada, tylko wstyd Bydgoszczy przynosi. (Pamiętamy, jak latał jak opętany wokół byłej premier)
~Albin · 26 stycznia 2017 09:36
Daleko mi do entuzjazmu wobec postaci Rulewskiego (szczególnie za nieudolne ustalenie konstrukcji naszego województwa). W ostatnich latach dowiódł, ze czas mu na emeryturę (generalnie parlamentarzyści nie powinni być starsi niż 65 lat). Ale to co proponuje Solidarność, to polityczna eutanazja. Świństwo.
~szarak · 10 stycznia 2017 09:37
Uwadze obrońców Rulewskiego uchodzi jedna zasadnicza kwestia . Chodzi o powód dla którego "Solidarność" podniosła alarm. Tutaj nie chodzi o niegdysiejsze zasługi Rula. Tego nikt nie kwestionuje. Szlachectwo wszakże zobowiązuje. Petain do roku 1940 był bohaterem narodowym Francji. Dowodził pod Verdun. Po roku 1940 wszystko zaprzepaścił działając na rzecz swoich dawnych wrogów, czyli Niemców. Dzisiaj we Francji nie uświadczysz ani jednego pomnika, ani jednej ulicy nazwanej imieniem Petaina. A przecież walczył bohatersko z Niemcami.
Przy zachowaniu wszelkich proporcji Rulewski zachował się podobnie jak Petain. Zapomniał o prześladowaniach działaczy "Solidarności" przez esbeków i przeszedł do obrony ich przywilejów materialnych.
~Ono · 10 stycznia 2017 09:39
Rok 1980:
Lech Wałęsa - przywódca społecznego ruchu Solidarności Polaków, po raz kolejny walczących o społeczne zmiany w Polsce, okupowanej przez Armię Radziecką od 1945 r., rządzonej przez prosowiecki, pzprowski establishment. Walczący o NSZZ " Solidarność " i realizację 21 jego postulatów.
Jan Rulewski - legenda bydgoskiej Solidarności. niekwestionowany jej przywódca w regionie.
Józef Pinior - legenda wrocławskiej Solidarności, uratował 80 mln związkowych funduszy przed grabieżą przez reżim stanu wojennego w Polsce.
Po blisko 40 latach:
Lech Wałęsa - TW " Bolek", agent bezpieki, szczęśliwiec toto lotka.
Jan Rulewski - obrońca ubeckich i sbckich rent, emerytur i uposażeń. którego głównym problemem jest ew. niedożywienie ich dzieci.
Moi współtowarzysze walki w ruchu solidarnościowym lat 80 o Wolną i Niepodległą Polskę, o takie zmiany społeczne, by Polacy byli gospodarzami w swojej Ojczyźnie.
Dzisiaj stoimy po dwóch stronach barykady, przeżywając " powtórkę z historii.
Oni po stronie Targowicy, która " walczy " z praworządnie, demokratycznie wybranym rządem Zjednoczonej Prawicy za pomocą " ulicy i zagranicy " / Schetyna - P/artia/O/szustów/.
Ja po stronie konfederatów barskich, dla których słowo Ojczyzna - Polska jest święte!
~Roman · 10 stycznia 2017 12:01
Roman ie !
Nie powtarzaj bredni!Tak jak ja nie powtarzam bredni ,że dzięki Towim zdolnościom "towarzysze" urodzili zdrowe dzieci.Romanie ,dziecko ja Cię uczyć każę! Zrezstą to wynika z Twojej wypowiedzi .Właśnie Targowica zwycięzyła i prze ponad 200 lat /od sojuszu trzech orłów Polska popadła w niewolę.Zapewne jesteś po stronie konfederacji barskiej ale dzieląć Polaków zamiast budować wspólną ojczyznę ,mimochodem budujesz kolejną konfederację.Oby to nie była barska tylko zwycięska.Ucz się dziecko ,że było tak ,żę w czasach gdy "S" miała 3,5 mln członków plus TY to zwyciężał Kwaśniewski drugi raz przez nokaut.I dziś jako jedyny to osiągnął.
PO rządził 8 lat i to też rekord .Więcej 9 razy w wyborach pokonała Kaczyńskiego ,w tym jego sezonowy rząd.Dziś jest zaledwie małym chłopcem ,wcześniakiem.Twierdzę,żę naraża Polskę na straty ,robi to z właściwą sobie logiką czyli świadomie.w imię władzy i nienawiści ,braku spełnienienia. Program "kasa wypłaci " to jest konfederacja barska.To ochlokracja.To już blisko Ukrainie i majdanu.Tam też lud był na chwilę suwerenem..
~opozycjonista · 16 stycznia 2017 22:55
Jachu nie słuchaj i nie czytaj .Dzięki Twojej ustawie już 8 m-cy wypłacają mi 400 zł gdyż miałem rentę 721 zł.Wyremontowali łazienkę i zaprosili do sanatorium w Rabce .A kogo spotkałem tam innego krzykacza Sobieraja z Radomia .Po 10 larach pobytu w Austaraliii przyjechał do Polski ,dostał dzięki Twojej ustawie 180 tys i nadal walczy.Był też imiennik z Bydgoszczy 87 tys odszkodowania,3 razy w radzie nadzorczej u Dombrowicza. Jachu nie dawaj podwójnie.
~opozycjonista · 16 stycznia 2017 22:41
" natomiast nie robił nic i nie troszczył się przez tyle lat, żeby akurat tym, którzy żyją w ubóstwie, a byli działaczami „Solidarności”, żeby stworzyć fundusze, które mogłyby im pomóc – wyjaśnił w wypowiedzi dla TVP Bydgoszcz Leszek Walczak"...A co w tej sprawie zrobił Walczak i cały "związek"??? Zresztą to już nie jest związek ale towarzystwo wzajemnej adoracji trzymające się przy korycie i żyjące jak pączek w maśle dzięki temu, że ich pracodawcy muszą płacić tym darmozjadom. Niech zaczną żyć ze składek członkowskich i wtedy zobaczymy ilu zostanie tych "działaczy"... Od wielu lat solidarność stała się tylko trampoliną do kariery politycznej albo gniazdkiem do dostatniego życia dla wąskiej grupki działaczy. W sprawach do których powołane są związki zawodowe typu socjal, zapomogi, obrona pracownika nie ma żadnych działań. Gdzie jest solidarność w w liczącej 600 tys. ludzi branży transportowej??? Gdzie jest solidarność w małych zakładach pracy??? Gdzie jest solidarność w chwilach upadłości i likwidacji firm??? Nie ma, nie ma, nie ma...
~marek · 10 stycznia 2017 13:32
Nie ma znaczenia Rulewski czy inny adwokat ubeków. Ich jest całe stado. Szkoda czasu na ogarnianie tego. Polska jest patologicznym państwem bezprawia. Tu rządzą ubeckie mafie w milicji, tzw. prokuraturze i tzw. sądach. Sprzedajna i złodziejska hołota. Trzeba zaprzestać płacenia podatków, aby ostatecznie to g... zdechło. Dzisiaj byłem jako jeden z powodów w I wydziale cywilnym Sądu Okręgowego w Bydgoszczy. Sędzia Dorota Marszałkowska w sposób jawny zachowywała się jak kolejny mecenas spółdzielczej mafii. Że jej po prostu nie wstyd? Z kolei w prokuraturze rejon. Bydg - południe, którą rządzi Włodzimierz Marszałkowski (złośliwi mówią , że to mąż pani sędzi), dwukrotnie nie mogłem doprosić się wglądu w akta sprawy, w końcu zastępczyni Marszałkowskiego, niejaka Agnieszka Rogowska, grając na czas (czekałem prawie godzinę), zgodziła się udostępnić akta sprawy dotyczącej zniszczenia drzwi i ościeżnicy na szkodę Wspólnoty Mieszkaniowej, przez mieszkającego tu bandytę, chronionego a jakże przez milicyjnych bandytów. No i bandytów prokuratorskich togach. Takie mamy "państwo prawa" i zajmowanie się pojedynczymi przypadkami jakichś tam Rulewskich, to strata czasu. Tu trzeba obalić bandycki system III RP. Jedyna droga wiedzie przez jego zagłodzenie i opcje zerowe w tzw. resortach siłowych. PiS tego nie robi, bo albo się boi, albo nazwa tej partii tak naprawdę nic dla nich nie znaczy.
~Leonard Borowski · 10 stycznia 2017 15:59
Pilnie potrzebny psychiatra!
~karol · 10 stycznia 2017 17:55
Albo jesteś z tego złodziejskiego, żerującego na uczciwych ludziach ubeckiego systemu. Albo też jesteś takim pożytecznym idiotą, o którym mawiał wasz tow. Lenin...
~Leonard Borowski · 10 stycznia 2017 20:00
ale on ma to w dupie tam większą kase niż tu sie urzerać POsraniec zapisał sie do złodzie
i
~tomaszekja · 10 stycznia 2017 18:50
po polsku _ użerać!
~jatomaszek · 10 stycznia 2017 19:08

Wynagrodzenie członków zarządu PKN Orlen osiągnęło w zeszłym roku w sumie 13,5 mln zł, a członków rady nadzorczej 1,5 mln zł. Rok wcześniej wynagrodzenie zarządu płockiego koncernu wyniosło łącznie 11,7 mln zł, a rady nadzorczej 1,3 mln zł. Teraz dojdzie do kolejnej zmiany a prezes firmy może dostać miesięcznie małą fortunę.
Wynagrodzenie stałe prezesa PKN Orlen może wynosić od 27 do 33-krotności przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw - to propozycja Nationale - Nederlanden OFE poddana pod obrady akcjonariuszy płockiego koncernu. Co to oznacza? Tyle, że prezes koncernu Wojciech Jasiński może zarobić w miesiąc nawet 143 tys. zł. Już 24 stycznia akcjonariusze PKN Orlen będą głosować nad wynagrodzeniem członków rady nadzorczej oraz samego prezesa spółki.
~O takEm Polskę nam chodziło? · 11 stycznia 2017 10:48