reklama

Wieczór Kultury Polskiej - spotkanie, które połączyło nie tylko Polaków

/-/ · 2016-12-20 21:49
W miniony czwartek, 15 grudnia, w Leith Business Center w Edynburgu odbył się Wieczór Kultury Polskiej. W ramach spotkania miała miejsce trzecia coroczna prezentacja Galerii Autorskiej. Artyści z Bydgoszczy, Jan Kaja i Jacek Soliński, przygotowali dwie wystawy malarstwa pt.: „Dwa języki - cisza i milczenie” i „Dwa języki - szept i pogłos”. Szczególnym wydarzeniem stał się monodram poetycki w opracowaniu i wykonaniu Mieczysława Franaszka pt. „Myśl jest przestrzenią dziwną”. To niezwykłe widowisko słowno-muzyczne zostało ułożone z wierszy: Zbigniewa Herberta, Krzysztofa Kuczkowskiego, Czesława Miłosza, Kamila Cypriana Norwida, Tadeusza Różewicza, Wisławy Szymborskiej, Jana Twardowskiego i Karola Wojtyły. Wersję angielską przedstawił Neil Shaw. Organizatorzy i artyści, aby włączyć się w akcję upamiętniania polskich pilotów walczących w RAF-ie podczas II wojny światowej, mieli przypiętą do klap marynarki biało-czerwoną szachownicę lotniczą. Spotkanie zostało przygotowane przez Salon Kultury Polskiej.

Na ekspozycję złożyło się blisko 30 obrazów. Przenikające się dwie wystawy stanowiły wybór z dorobku twórców, a w ich skład wchodziły przede wszystkim prace: Jana Kaji z cyklu Ludzie aniołowie i Jacka Solińskiego z cyklu Opiekunowie czasu. Autorzy, tak wypowiedzieli się o swoich odrębnych prezentacjach zamykających się w gruncie rzeczy w spójną całość: Nasze połączone wystawy są próbą odnalezienia nowego spojrzenia na rzeczywistość anielską. „Zbliżenie się” do tej tajemnicy wyobraziliśmy sobie dwubiegunowo. Z jednej strony chcieliśmy przedstawić wizerunek Anioła jako postać duchową (nawiązując do bogatej tradycji angelologicznej), a jednocześnie pragnęliśmy odnaleźć Anioła w wizerunku człowieka – zobaczyć osobę ludzką jako Opiekuna. Każdy z nas odczuwa i obrazuje to inaczej Połączenie tych dwóch rozpoznań stanowi wspólne przesłanie o Bytach Anielskich. Widzieć z miłością i troską bliźnich oznacza wierność swojemu powołaniu. Mieści się w tym podstawowe poczucie wzajemności do drugiego człowieka. Co staje się wyznacznikiem tego działania? Pozornie niewiele – codziennie przekazywana miara dobroczynnej obecności.

Monodram poetycki, przygotowany i wykonany przez Mieczysława Franaszka, obudził wzniosłe uczucia patriotyczne. Po prezentacji do autora podchodzili wzruszeni uczestnicy opowiadający o swoich przeżyciach. Wielu z widzów dzieliło się spostrzeżeniami i odczuciami. Znacząca okazała się również interpretacja polskiej poezji w wykonaniu Neila Shaw w języku angielskim. Dzięki niej goście anglojęzyczni mogli poznać wiersze Norwida, Herberta, Wojtyły czy Szymborskiej, czytane przez rodowitego Szkota.

Wydarzeniu towarzyszyło też spotkanie opłatkowe. Przez kilka chwil zapanowała atmosfera, jak podczas tradycyjnej wigilii. W programie imprezy nie zabrakło kolejnych atrakcji. Odbyła się degustacja wypieków polskiej cukierni The Pine Tree Bakery z Edynburga, a kawiarnia wegańska Holy Cow przygotowała potrawy świąteczne. Szczególne zainteresowaniem cieszyła się degustacja wytrawnej szkockiej whisky prowadzona przez naszego rodaka, a zarazem jednego z najlepszych na Higlandach specjalistów w tej dziedzinie – Łukasza Dynowiaka. Pojawił się też akcent orientalny w postaci poczęstunku sushi przygotowanego przez restaurację White Sushi.

Serdeczny nastrój udzielił sie wszystkim gościom, a było ich ponad 120 osób. Nie tylko Polacy, ale także Szkoci, Anglicy, Hiszpanie, Ukraińcy oraz Litwini. Wieczór swoją obecnością uświetniła także konsul Jolanta Srebrakowska. Spotkanie odbyło się w ciepłej i serdecznej atmosferze. Trudno było nie zgodzić się ze słowami wypowiedzianymi przez jednego z artystów podczas otwarcia wystawy: Boże Narodzenie stanowi kulminację przeżywania dobra. Wspólnota ma wtedy szczególny sens, kiedy otwieramy się na innych, bo wówczas wyzwalamy w nas to co najlepsze. Z pewnością wielu obecnych mogło tego doświadczyć.

Opinie

Coś cienko z tymi Polakami. Ale święci mężowie wystarczą za wszystkich.
~akl · 21 grudnia 2016 15:47
Cienko? Pokaż mi wieczór poetycki (zrobiony praktycznie bez żadnej promocji) na który przyszło by chociaż 50 osób! Tutaj pojawiło się 120... i to w Edynburgu, gdzie raczej nikt bydgoskich artystów nie zna. Jak się krytykuje to najpierw trzeba pomyśleć.
~Mark · 26 grudnia 2016 16:30
Przyjemne spotkanie. Szkoda, że nie ma więcej tego typu spotkań w Edynburgu. Trochę nam brakuje polskiej kultury na obczyźnie,
~Ania · 26 grudnia 2016 09:34
To akurat "dzięki" pisowskim Misiewiczom wysłanym za korytem na stanowiska konsulów, radców itd w nagrodę za wierność preziowi.
~prawo · 26 grudnia 2016 11:30
To bardzo ciekawe co piszesz. Z tego co mi wiadomo (na co wskazuje informacja na stronie internetowej wydarzenia) konsulat nie dał ani złotówki na imprezę .... (pomijając fakt, że w konsulacie w Edynburgu od czasów ekipy PO-PSL pracują ciągle ci sami urzędnicy, łącznie z kierownictwem). No ale jak, ktoś chce kogoś zwymyślać to przecież fakty są zupełnie nieistotne....
~emigrant · 26 grudnia 2016 16:40
Twierdzisz, że obecnie za politykę i działania ambasad i konsulatów odpowiadają urzędnicy z PO i SLD? Nawet w klubie gazety wolskiej ci nie uwierzą. Ale próbuj.
~prawo · 26 grudnia 2016 23:08
Panowie dajcie spokój, bez nerwów, Edynburgowi anioły nie zaszkodzą, bo od lat te same.
~daj · 27 grudnia 2016 20:56