WKS "Zawisza Bydgoszcz" SA jeszcze żyje. Jutro zmieni statut

/i/ · 2016-12-12 11:10
Agonia WKS Zawisza Bydgoszcz S.A. jeszcze potrwa jakiś czas. Jutro nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy zmieni statut piłkarskiej spółki.

Na 13 grudnia br. prezes Artur Czarnecki wyznaczył termin zwołania nadzwyczajnego walnego zgromadzenia akcjonariuszy WKS Zawisza Bydgoszcz S.A. O jego zwołanie do zarządu spółki, w której Miasto Bydgoszcz jest mniejszościowym akcjonariuszem, zwrócił się prezydent Rafał Bruski. Nie wiemy, jakich decyzji od walnego zgromadzenia oczekuje prezydent Bydgoszczy, dowiedzieliśmy się jedynie, że prezes Artur Czarnecki w imieniu Zarządu WKS Zawisza wnioskować będzie o dokonanie zmian w statucie piłkarskiej spółki.

Bydgoski radny Jarosław Wenderlich (PiS) od dwóch miesięcy pyta Rafała Bruskiego, czy reprezentujący miasto w spółce prezydent Bydgoszczy podjął jakiekolwiek działania w stosunku do Zarządu WKS “Zawisza”, w szczególności chciał się dowiedzieć, czy urzędnicy prezydenta dysponują wiedzą, co stało się z repliką Pucharu Polski i złotą paterą (Superpucharem), które bydgoski klub zdobył ponad 2 lata temu, a także czy prezydent dysponuje dokumentami na temat braku uzyskania licencji przez spółkę WKS “Zawisza” i utratą wpływów z telewizji “Polsat”. Radny Wenderlich razem z posłem Tomaszem Latosem (PiS) pytali również prezydenta Bruskiego, czy w związku z funkcjonowaniem spółki WKS “Zawisza” złożył on zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

W odpowiedzi na zadane pytania prezydent Rafał Bruski stwierdził, że nie ma żadnej wiedzy w kwestii zaginięcia repliki Pucharu Polski i patery Superpucharu. Podobnie nie ma żadnych wiadomości w kwestii utraty wpływów z transmisji telewizyjnych związanych z brakiem licencji. “Nie są znane mi fakty dotyczące przestępczej działalności Spółki WKS “Zawisza” S.A., co wyraźnie i usilnie Pan Radny w swym piśmie insynuuje. Jeżeli jednak dysponuje Pan inną, głębszą, nieznaną mi wiedzą i dowodami na ten temat – proszę o złożenie odpowiedniego doniesienia do organów ścigania” – odbił piłeczkę Rafał Bruski. Dodał, że jest to obowiązek radnego, jako funkcjonariusza publicznego, gdyby taką wiedzą posiadał. Prezydent zastrzegł, że on tego nie uczyni, bowiem do popełnienia przestępstwa nie doszło.

Opinie