REKLAMA

Lanie wody, czyli akcja MWiK-u na Garbarach

16:36, 19.05.2017 | jl
REKLAMA
Skomentuj
Fot. jl

Zakończone 18 maja targi Wod-Kan  w Bydgoszczy musiały bardzo zmęczyć prezesa MWiK Stanisława Drzewieckiego i jego pracowników, bo dziś (piątek, 19 maja) firma pracowała ledwo, ledwo.

Tego dnia rankiem mieszkańcy kamienicy nr 20 przy ul. Garbary obudzili się bez wody, bo pękła rura  w osi jezdni pod powierzchnią. Pracownicy MWiK rozkopali co trzeba, zamknęli dopływ wody i odjechali. Wydarzenie banalne, bo – jak tłumaczył kiedyś Jan Kobuszewski – dana rura podlega ciśnieniu i musi pękać.

Niebanalne jest natomiast to, że do chwili oddawania tego materiału do redakcji (piątek, godz.16:30) nie pojawiła się żadna ekipa w celu usunięcia awarii.

- Ustalamy właściciela przyłącza. Zajmie nam to pół godziny – usłyszałem od dyspozytora  Pogotowia MWiK o godz. 8:59. Zdumiałem się, bo jest dla mnie oczywistą oczywistością, że taka superfirma (przynajmniej w mniemaniu jej prezesa) wie, które przyłącze jest czyje. Niestety, nie wie. - Bzdury plotą – denerwuje się administrator budynku Rafał Bryda. – Nasze jest wszystko od wodomierza. Cała reszta jest ich.

- Mamy równolegle trzy awarie. Robimy co możemy – informuje mnie około 14:00 dyspozytor Pogotowia MWiK. Ja zaś zastanawiam się, ile ekip remontowych ma ta prężna ponoć firma.

O 16:00 do Pogotowia  MWiK dzwoni jedna z lokatorek. – Musi przyjechać mistrz drugiej zmiany i ocenić, jak się za to zabrać – informuje ją dyspozytor. Dziwię się, że nikt nie potrafił się zabrać za to wcześniej.

Komentarzy kierowców przejeżdżających dwustronnymi i przeważnie zatłoczonymi Garbarami już nie przytoczę, bo wszystkie są niecenzuralne.

Chciałem zadać kilka pytań rzecznikowi prasowemu MWiK i poprosić o kilka wyjaśnień, ale przez cały dzień nie odbierał telefonów. Może też był zmęczony po targach.

Mimo tych zawirowań prezes Stanisław Drzewiecki to jednak ludzkie panisko. Dwukrotnie w ciągu dnia przed kamienicą pojawił się beczkowóz i mieszkańcy z radością lali wodę do wiaderek. Bo lanie wody to specjalność MWiK. Lanie nie tylko do wiaderek…

PS. Ekipa MWiK-u przyjechała o godz. 16.40 i zabrała się do pracy.

(jl)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

Kyrie eleisonKyrie eleison

7 4

Tak głupkowatego tekstu o niczym dawno nie czytałem. 19:18, 19.05.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

MichałMichał

1 2

A ja tak głupkowatego komentarza. Pobądź przez cały dzień bez wody, to może w "pustaku"coś ci się rozjaśni. 19:53, 19.05.2017


MichałMichał

5 5

A ja tak głupkowatego komentarza. Pobądź przez cały dzień bez wody, to może w "pustaku"coś ci się rozjaśni. 20:28, 19.05.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

UżytkownikUżytkownik

Zgłoszono nadużycie. Komentarz został zablokowany przez administratora portalu.


Inżynier.A.C.Inżynier.A.C.

4 2

Urzekająca historia, normalnie się wzruszyłem (ironia). Była awaria, przyjechali, obejrzeli, pojechali, wrócili i naprawili - normalnie szok, nic tylko artykuły o tym pisać. 16:14, 20.05.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

maximaxi

2 3

Wicie-bo nie ma to jak być monopolistą i w dodatku utrzymankiem miasta na którego budżet to my się zrzucamy...A jakby było mało to abonamencik się podniesie o 4-5 złociszy albo wprowadzi się następną opłatę-tym razem od wodomierza który musi być legalizowany co jakiś czas albo papierowej faktury.
A u Pinokia 1 to ten nos będzie coraz dłuższy...ale On i tak na nas wszystkich leje... 22:30, 20.05.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

MWMW

0 2

Śmieszny hejt, jakby zwykłą naprawą musiał się osobiście prezes zajmować. Ktoś tu ma ostre problemy z obiektywizmem i ewidentne kompleksy. 11:03, 22.05.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

AnnaAnna

2 0

Mało kto zauważył, że ten tekst ironicznie obśmiewa - i słusznie - tempo usuwania awarii. A mieszkam w pobliżu, więc wiem, że ta awaria wystąpiła już w środę wieczorem. 17:01, 22.05.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© bydgoszcz24.pl | Prawa zastrzeżone | 2017