REKLAMA

Remont torowiska a referendum w sprawie odwołania prezydenta

20:43, 11.08.2017 | Ewa Starosta
REKLAMA
Skomentuj
Prezes spółki Tramwaj Fordon Macei Kozakiewicz i wiceprezydent Mirosław Kozłowicz. Fot. Jacek Nowacki

Torowisko do Fordonu sprawiało zeszłego lata spore kłopoty. Przywieziono nawet beczkowozem  wodę, żeby ostudzić szyny, które wyginały się pod wpływem gorąca.

Ponieważ za funkcjonowanie  ZDMiKP i spółki Tramwaj Fordon odpowiada wiceprezydent Mirosław Kozłowicz, do niego skierowaliśmy pytania związane z torowiskiem do Fordonu.

- Dlaczego w tak krótkim czasie od wybudowania torowisko do Fordonu wymaga remontu?

- Zaplanowane prace polegają na stabilizacyjnym podbiciu torowiska na wybranych podczas przeglądu odcinkach. Taką ocenę  i ewentualne prace prowadzi się na torowiskach typu „kolejowego” nie później niż w ciągu 2 lat od czasu rozpoczęcia ich eksploatacji i nie jest to remont, tylko czynności związane z utrzymaniem. Nie wymieniamy w ich trakcie żadnych elementów infrastruktury torowej. Na niektórych odcinkach, szczególnie  na nierównomiernie obciążonych łukach torów, dochodzi do obsuwania lub przemieszczania się tłucznia. Wskazane jest wówczas jego uzupełnienie i podbicie, czyli stabilizacja. W naszym przypadku, przy okazji wyłączenia torowiska, zostaną przeprowadzone również niezbędne prace gwarancyjne. Tego typu przegląd  techniczny zlecamy też na innych odcinkach sieci torowej np. na ul. Jagiellońskiej.

- Czy  spółka  Tramwaj Fordon musi od Pana otrzymać pozwolenie na  rozpoczęcie remontu torowiska do Fordonu?

- Spółka Tramwaj Fordon uzgodniła czas prac związanych z podbiciem stabilizacyjnym torowiska w porozumieniu z organizatorem transportu (ZDMiKP) na podstawie terminów dostępności materiału (kruszywa łamanego o odpowiednich parametrach) i sprzętu (podbijarki). Poza tym kierowała się zasadą, że torowisko może zostać wyłączone z ruchu wyłącznie podczas weekendów, kiedy z komunikacji korzysta mniejsza liczba pasażerów. Poza tym przy istotnych zmianach zawsze konieczne jest poinformowanie z wyprzedzeniem pasażerów o możliwych utrudnieniach oraz komunikacji zastępczej.

Kiedy Pańskim zdaniem powinien się ten remont rozpocząć?

- Prace przy regulacji torowisk zaczynamy od ul. Jagiellońskiej w  ten weekend, a w Fordonie zaczną się 26-27 sierpnia  i potrwają przez trzy kolejne weekendy. W tym czasie, za każdą wyłączoną linię tramwajową, na całej długości  wyłączonego z ruchu odcinka będzie funkcjonowała komunikacja zastępcza autobusowa. Jednocześnie proszę pasażerów o wyrozumiałość. Zdaję sobie sprawę, że w najbliższe weekendy czas podróży może być dłuższy. Zlecamy jednak te prace przede wszystkim po to, by tramwaje jeździły bez ograniczeń prędkości, by były one szybkim, komfortowym i niezawodnym środkiem transportu. By tak się działo konieczne jest serwisowanie  torowisk.

---------------------------

Zdaje się, że obecny wiceprezydent Bydgoszczy nie zna bajki Krasickiego pt.„Słowik i szczygieł” („Lepiej krótko, a dobrze, niż długo, a miernie”). Potok słów ma chyba ukryć brak odpowiedzi na niewygodne pytania. A my chcieliśmy po prostu się dowiedzieć, czy prawdziwe są pogłoski, że  Mirosław Kozłowicz, który kompletnie nie zna się na transporcie miejskim i drogownictwie, chce dodać sobie ważności, ręcznie sterując nadzorowanymi przez siebie spółkami. Taki wniosek nasuwał się po publikacji w „Expressie Bydgoskim” z 9 sierpnia, gdzie przytoczone zostały poniższe wypowiedzi:

„- Mamy już załatwionych i dopiętych wszystkich podwykonawców, czeka mnie jeszcze jedno spotkanie w ratuszu, a tam bywa różnie” - mówi „Expressowi” Maciej Kozakiewicz,  prezes spółki Tramwaj Fordon.

„- Być może jest tak, że zastępca prezydenta Mirosław Kozłowicz chce mieć pewność, że wszystko jest przygotowane - komentuje brak daty prac Michał Sztybel, dyrektor Biura Komunikacji Społecznej ratusza.”  

Zawarta w publikacji teza, że przeciąganie rozpoczęcia remontu torowiska związane jest z akcją zbierania podpisów pod referendum, wydaje się niezbyt mądra. Zebranie podpisów to pryszcz w porównaniu z namówieniem mieszkańców do uczestniczenia  w  głosowaniu w sprawie odwołania prezydenta Rafała Bruskiego. A im bliżej terminu referendum odbywać się będzie remont torowiska do Fordonu, tym więcej mieszkańców  zechce  wziąć w nim udział, żeby zademonstrować złość na prezydenta, który nie potrafił dopilnować, by największa bydgoska inwestycja została porządnie  zrealizowana.

(Ewa Starosta)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (6)

JarekJarek

6 1

Jeszcze nie odezwał się największy fan Kozłowicza - Lorowski Beonard? 14:28, 12.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

FordoniankaFordonianka

8 3

Nie odezwał się, bo tory do Fordonu są tak proste, jak myśli Bruskiego, Kozłowicza i ich fana Lorowskiego. 16:00, 12.08.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

mikimiki

0 5

a putzbon co na to? 16:29, 12.08.2017


maximaxi

7 1

Z Beonardem to jak ze Słońcem chowającym się za chmurami:pojawia się(jak go wypuszczą na przepustkę z psychiatryka) i znika (ups!-jak go znowu zamkną)...:).

A co-może zatęskniliście za nim?:) 18:07, 12.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

na bardzo poważniena bardzo poważnie

4 1

ten vice - członek ( swego czasu ) jedynie słusznej ....czerwonej, to facet mocno zwiazany z pewną grupą,,Paskudnych Interesów ) i TO, a nie merytorycznośc i znawstwo procesów inwestycyjnych - nota bene przeprowadzanych w Bydgoszczy FATALNIE tak w czasie jak i jakościowo , jest Jego,,siłom,,.Jaki pan - słabiuteńki - taki kram ( nie mogą być przecież,,lepsi,, od niego. 19:19, 13.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Beonard LorowskiBeonard Lorowski

0 1

Uwielbiam na tym portalu, że dyskusja dotyczy nie bełkotliwych wPiSów redaktorków, tylko Beonarda Lorowskiego.
21:22, 13.08.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© bydgoszcz24.pl | Prawa zastrzeżone | 2017