REKLAMA

Rośnie liczba rodziców nie zgadzających się na przymusowe szczepienie dzieci

20:40, 05.10.2017 | was
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Diane A. Reid /z: Wikipedia/

W pierwszym półroczu tego roku zarejestrowano więcej osób uchylających się od obowiązku wykonania szczepień ochronnych niż w całym roku 2016.

Coraz więcej rodziców nie zgadza się na przymusowe szczepienie swoich dzieci. To jest tendencja światowa. W większości krajów Unii Europejskiej nie ma szczepień obowiązkowych, a jedynie refundowane. W Polsce uchylanie się od tego obowiązku jest karane.

- Z roku na rok odnotowujemy wzrost liczby wniosków o wszczęcie postępowania egzekucyjnego w administracji obowiązku o charakterze niepieniężnym w związku z obowiązkowymi szczepieniami ochronnymi, jednak to nie to samo, co wzrost osób uchylających się od szczepień - informuje Adrian Mól i odsyła nas do Sanepidu, bo to państwowi powiatowi inspektorzy sanitarni składają wnioski do wojewody.

- Na koniec I półrocza 2017 roku w województwie kujawsko-pomorskim zarejestrowanych zostało łącznie 987 osób uchylających się od wykonania obowiązku szczepień ochronnych. W związku z powyższym nie zaszczepiono 736 dzieci - komunikuje dr inż. Jerzy Kasprzak, Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Bydgoszczy. Ta liczba świadczy o dużym progresie. W całym roku minionym zarejestrowano w naszym województwie 795 osób uchylających się od wykonania obowiązku szczepień ochronnych.

A jak  wygląda pierwsze półrocze u nas? - W Bydgoszczy i powiecie bydgoskim zarejestrowano 190 uchylających się od obowiązku wykonania szczepień ochronnych, w wyniku czego szczepieniom nie poddano 133 osób - informuje Jerzy Kasprzak i wyjaśnia, dlaczego podaje dwie różne  liczby: - Osobami uchylającymi się może być np. dwoje rodziców, którzy posiadają jedno dziecko, którego nie zaszczepili – stąd mniejsza liczba osób niezaszczepionych względem uchylających się.

Na wniosek powiatowych inspektorów sanitarnych tacy rodzice są karani. - Wojewoda kujawsko-pomorski nakłada grzywny w wysokości 500 zł – ustalił Adrian Mól.- Zobowiązani składają liczne skargi, zażalenia oraz niezliczone wnioski dotyczące bardzo różnych zagadnień związanych ze szczepieniami, na różnych etapach postępowania, jednak zarówno sądy administracyjne, jak i Ministerstwo Zdrowia, pomijając pojedyncze przypadki, swoimi orzeczeniami podtrzymują słuszność i prawidłowość prowadzonych postępowań egzekucyjnych.

Sądy wydawały natomiast  korzystne dla rodziców wyroki, gdy uchylanie się od szczepień było podstawą wniosku o odebranie praw rodzicielskich. Z grzywnami jest inaczej. - W I półroczu 2017 roku w województwie kujawsko-pomorskim do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego trafiło 10 takich skarg, które sąd jednak odrzuca - informuje szef Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Bydgoszczy.

(was)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (6)

Seba-76Seba-76

6 2

W Polsce nie ma szczepień przymusowych. Może autorowi chodziło o szczepienia obowiązkowe, zapisane w polskim prawie? Smutna statystyka. 11:39, 06.10.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

RomanRoman

9 4

Światowa tendencja głupoty dotyczy niejednego! Dzięku szczepieniom ochronnym, które są w Polsce obowiązkowe i prawnie zastrzeżone sankcjami także w prawie wszystkich krajach wielu z nas nie choruje i żyje. Skończyła się ospa, która siała śmiertelne żniwo w pandemiach, hiszpanka, grużlica, dyfteryt, krztusiec, tężyczka, polio itd zminimalizowane. Zawsze szczepienie ochronne niesie w sobie ryzyko zachorowania. Wspomnę szczepionkę Salka przeciwko wirusowi polio. Na chorobę Heinego-Medina zachorowało kiedyś w USA wiele dzieci. Przyczynę odkryto w aktywnych w szczepionce wirusach i sprawę zamknięto odszkodowaniami.Ale nie dajmy się otumanić! Od czasów Jennera i Pasteura szczepienia uchroniły od śmierci setki milionów ludzi! Warto się szczepić choćby przeciw grypie, bo nawet, jak zachorujemy, to nasz układ immunologiczny jest sprawniejszy. Cóż można powiedzieć, skoro w Polsce szczepi się p.grypie tylko ok. 4% populacji. Na Zachodzie 60%! 13:11, 06.10.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Beonard LorowskiBeonard Lorowski

7 5

Roman, bardzo mądrze napisane. Słyszałem, że w Niemczech w poczekalniach lekarzy pierwszego kontaktu są plakaty przypominające o szczepieniach, na wiosnę przeciw chorobom roznoszonym przez kleszcze, a wczesną jesienią przeciw grypie. Niektóre kasy chorych przysyłają swoim członkom przypomnienie o możliwości szczepień przeciw grypie. 15:57, 06.10.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

NickNick

9 6

Mam nadzieję, że pojawią się przepisy relegujące nie szczepione dzieciaki najpierw ze żłobków i przedszkoli, a potem ze szkół. Nie życzę sobie, aby moje dzieci były narażone na zarazę z powodu odmóżdżonej bandy nieuków. 16:41, 06.10.2017

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

Nick prykNick pryk

3 5

Odmóżdżeni to są akurat ci wszyscy rodzice, którzy bezrefleksyjnie godzą się na szczepienie swoich dzieci. Przed zbadaniem ich reakcji na próbkę szczepionki. Coś do poczytania na ten temat:

http://prawdaoszczepionkach.pl/powiklania-poszczepienne,67,0.htm 20:52, 06.10.2017


@Nick@Nick

1 2

http://joemonster.org/art/35757 22:57, 06.10.2017


REKLAMA
REKLAMA
© bydgoszcz24.pl | Prawa zastrzeżone | 2017