REKLAMA

Bydgoskim Rowerem Aglomeracyjnym zajmie się konsorcjum firm Kabit i Mega Sonic z Warszawy

12:47, 06.11.2017 | i
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Jacek Nowacki

Konsorcjum firm Kabit i Mega Sonic z Warszawy wygrało przetarg na obsługę i rozbudowę Bydgoskiego Roweru Aglomeracyjnego na lata 2018-2020.

W przetargu na obsługę systemu miejskich rowerów w latach 2018-2020 oferty złożyły cztery firmy: dotychczasowy operator Bike U z Warszawy, konsorcjum firm Kabit i Mega Sonic z Warszawy, WIM System z Rzeszowa oraz NextBike Polska z Warszawy.

"Najkorzystniejszą ofertą okazała się ta przygotowana przez konsorcjum Kabit i Mega Sonic i to właśnie te spółki zajmą się uruchomieniem i obsługą Bydgoskiego Roweru Aglomeracyjnego. O wyborze najkorzystniejszej oferty zadecydowały: zadeklarowana cena rozbudowy i obsługi systemu (60 proc.), zadeklarowany czas reakcji na usuwanie zgłaszanych przez użytkowników usterek (20 proc.) oraz wyposażenie rowerów w wał napędowy (20 proc.)"  - tej treści komunikat ukazał się dzisiaj na stronie internetowej miasta.

Najważniejszym elementem rozstrzygniętego przetargu na BRA jest rozbudowa systemu. W jego ramach uruchomionych zostanie 16 nowych stacji - aż dwanaście powstać ma w Fordonie. Część z nich zlokalizowana będzie w obrębie przystanków linii tramwajowej. Ułatwi to korzystanie z nowego połączenia komunikacyjnego uruchomionego w ubiegłym roku. Kolejne 4 stacje powstaną na Górzyskowie, Glinkach, Bartodziejach i w rejonie ronda Kujawskiego.

Bydgoski Rower Aglomeracyjny został uruchomiony w 2014 roku. Szybko stał się wyjątkowo popularnym środkiem transportu - w trakcie dwóch sezonów użytkownicy dokonali ponad miliona wypożyczeń. Obecnie do dyspozycji użytkowników BRA jest 37 stacji i 395 rowerów. Dwie stacje ufundowały firmy Atos oraz IKEA. Pierwsze 20 minut korzystania z BRA jest bezpłatne. Po rozbudowie BRA liczyć będzie 51 stacji, 765 terminali do mocowania rowerów oraz 550 nowych pojazdów.

W  najbliższych latach powstanie też szereg nowych dróg rowerowych. W pierwszej kolejności budowane będą trasy wzdłuż całej ulicy Grunwaldzkiej oraz II odcinka Trasy Uniwersyteckiej od ul. Wojska Polskiego do Magnuszewskiej.

Nowy sezon BRA rozpocznie się w marcu 2018 roku.

(i)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

MarekMarek

2 2

Jako wysokowykształcony magister po UMK w Trolluniu, pragnę zaproponować lepsze rozwiązanie. Zamiast rowerów proponuję chulajnogi. 13:34, 06.11.2017

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

JarekJarek

2 2

Kretyn Beonard - teraz pod nickiem Marek - nie wie, że hulajnoga jest przez "h". Ale wybaczmy mu. Nie może wiedzieć więcej po dwóch klasach fryzjerskiej zawodówki. A po Marburgu chodzi pieszo. 14:49, 06.11.2017


MarekMarek

1 3

Przecież naPiSałem, że jestem wysokowykształcony w Trolluniu, a tam mówili chulajnoga. A pisanie tfurca i połeta jest poprawnie? 19:12, 06.11.2017


OliOli

5 0

A są ścieżki rowerowe do Fordonu? Nie wiem czy to tylko ja mam takie spostrzeżenie ale mistrzowie od ścieżek w Bydgoszczy nie są zbyt rozgarnięci. Trasy rowerowe pojawiają się i znikają jak chcą i gdzie chcą bez logiki a na pewno nie stanowią żadnej sieci połączeń. Człowiek sunie na rowerze a tu nagle na skrzyżowaniu koniec ścieżki... 14:09, 06.11.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

mieszkaniecmieszkaniec

2 0

Na wielu skrzyżowaniach w Fordonie nie tylko nie ma wymalowanej "ścieżki" rowerowej, co nie ma również wymalowanych i oznakowanych przejść dla pieszych! Wszystko to z powodu niemożności zachowania standardów ich szerokości - przejścia i przejazdy musiałby być znacznie szersze od chodników, więc bez ich przebudowy wchodziłyby na trawnik. Dlatego miejski beton drogowy postanowił pozostawić skrzyżowania bez jakiegokolwiek oznakowania, niech więc teraz pieszy/rowerzysta martwi się sam o aspekt prawny kolizji w tych miejscach. Co śmieszniejsze, kilometry tych pseudo dróg rowerowych w Fordonie - niespełniających podstawowych standardów szerokości, zawarto w miejskich statystykach. Dlaczego więc ich nie zlikwidują? - w wielu miejscach nie ma już linii oddzielających pieszych od rowerzystów, wystarczy więc usunąć znaki! Niestety wyszłoby wtedy szydło z worka, że za kadencji obecnego władcy w statystykach ścieżek rowerowych nam ubyło, a Fordon pozostałby tym co de facto jest - pustynią rowerowej infrastruktury. :D 21:58, 06.11.2017


REKLAMA
© bydgoszcz24.pl | Prawa zastrzeżone | 2017