REKLAMA

Nagrody Instytutu Pamięci Narodowej dla "Świadków Historii"

23:15, 04.12.2017 | ech
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Jacek Nowacki

4 grudnia w Hotelu „Pod Orłem” odbyła się uroczystość wręczenia 6 osobom nagrody Instytutu Pamięci Narodowej – „Świadek Historii”. Nagroda ta jest przyznawana osobom szczególnie zasłużonym dla upamiętniania historii Narodu Polskiego w regionie.

Nagrodę Instytutu Pamięci Narodowej „Świadek Historii” przyznaje kapituła, której przewodniczącym jest prezes Instytutu Pamięci Narodowej. List od prezesa IPN Jarosława Szarka do laureatów tegorocznych nagród podczas uroczystości ich wręczenia w Hotelu "Pod Orłem"  odczytał Jan Baster, zastępca prezesa IPN. "Dzięki ich społecznej pracy przetrwał i został utrwalony bezcenny obraz żołnierskiego czynu, niepodległościowej konspiracji, narodowej solidarności, kresowego i sybirackiego doświadczenia. Dostojnemu gronu Świadków Historii wyrażam wdzięczność i uznanie" - napisał w liście Jarosław Szarek.

- Dobra, mądra polityka historyczna, która powinna być fundamentem każdego silnego państwa jest dzięki właśnie świadkom historii, dzięki pasjonatom, miłośnikom naszej przeszłości o wiele lepsza. Ogromnie dużo wam zawdzięczamy - powiedział prof. dr hab. Mirosław Golon,  dyrektor Oddziału IPN w Gdańsku, który dodał, że nasze miasto ma wyjątkowe postaci, które mogą być wzorcami mądrości, męstwa i poświęcenia dla Ojczyzny: Mariana Rejewskiego i Leszka Białego.

W tym roku nagrodę „Świadek Historii” otrzymali: Zdzisław Cisowski, Jerzy Gadzinowski, Leokadia Majewicz, Józef Pintera, Piotr Rydel i Hanna Sowińska.

W poprzedniej edycji nagrodą zostali uhonorowani: Bolesław Karandyszowski, Roman Paweł Kotzbach, Mirosław Myśliński, Czesław Rzadkosz, Eugeniusz Siemaszko i Józef Żernicki.

Uroczystość została uświetniona krótkim występem artystycznym Grażyny Nity.

"Świadek Historii" to honorowe wyróżnienie, ustanowione w marcu 2009 r. zarządzeniem prezesa IPN i przyznawane przez Instytut Pamięci Narodowej. Otrzymują je osoby i instytucje szczególnie zasłużone dla upamiętniania historii narodu polskiego oraz wspierające IPN w realizacji ustawowej działalności w sferze edukacyjnej i naukowej.
                                                                                

                                                                                        * * *

Tegoroczni laureaci nagrody  „Świadek Historii”:

Zdzisław Cisowski był działaczem Niezależnego Zrzeszenia Studentów na Akademii Techniczno-Rolniczej w Bydgoszczy w latach 1980-1981. Obecnie pracuje jako nauczyciel w Zespole Ogólnokształcących i Zawodowych w Solcu Kujawskim. Na szczególne wyróżnienie zasługuje zaangażowanie Zdzisława Cisowskiego w upamiętnienie wydarzenia z 18 listopada 1956 r. w Bydgoszczy, patriotycznej manifestacji, podczas której doszło do spalenia urządzeń zagłuszających na Wzgórzu Dąbrowskiego.

Jerzy Gadzinowski jest bratankiem bohatera Ziemi Kujawskiej por. Jerzego Gadzinowskiego ps. „Szary”, straconego przez komunistów w bydgoskiej katowni na Wałach Jagiellońskich 29.05.1946 r. Inicjuje uroczystości patriotyczne w upamiętnianiu Kujawskich Żołnierzy Wyklętych. Zbierał i archiwizował informacje oraz wspomnienia żyjących jeszcze Żołnierzy Antykomunistycznego Podziemia. Wspólnie z AK-owcem Longinem Zakrzewskim ps. „Żbik” organizował spotkania z młodzieżą wygłaszając prelekcje na temat miejscowych Żołnierzy Podziemia Niepodległościowego. 

Leokadia Teresa Majewicz po zajęciu wschodnich terenów Polski przez wojska sowieckie, 10 lutego 1940 r. wraz z całą rodziną  została aresztowana i wywieziona na Syberię do Ałtajskiego Kraju. Stamtąd, po amnestii ogłoszonej przez władze sowieckie, z armią gen. Władysława Andersa przez Morze Kaspijskie,  Teheran, Karaczi, Mombasę przedostała się na Zachód.  W 1950 r. poślubiła w Anglii Henryka Majewicza. Wraz z mężem zaangażowała się w działalność dobroczynną, jako członek Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Millom niosła pomoc polskim rodzinom w kraju. W 1957 r. wstąpiła do organizacji charytatywnej Inner Wheel (skupiającej żony członków Rotary Club). Za pracę na rzecz powodzian w Polsce w 1997 r. uhonorowana została wraz z mężem nagrodą od władz angielskich.W 1991 r. po raz pierwszy odwiedziła Bydgoszcz, rodzinne miasto rodziny Majewiczów. W 2007 r. powróciła do kraju i zamieszkała w Bydgoszczy na stałe. Tutaj kontynuuje działalność charytatywną jako członkini klubu Rotary Bydgoszcz Brda. Czynnie angażuje się w aktywność społeczną, odwiedza szkoły, spotykając się z młodzieżą. W trakcie tych żywych lekcji historii opowiada o okresie deportacji, pobycie na Syberii i tułaczce po świecie. Utrwala pamięć tych tragicznych zsyłek, przekazuje prawdę historyczną młodemu pokoleniu, kształtując postawy umiłowania ojczyzny i patriotycznego wychowania. Jest autorką wspomnień pt. „Niewolnicy w raju”. W książce opisuje swoje życie. Od zesłania na Syberię, późniejszego uwolnienia dzięki amnestii, życiu w Uzbekistanie, Persji, Tanganice i ostatecznie Szkocji i Anglii. 2 czerwca 2011 roku została Matką Chrzestną Sztandaru 22. Ośrodka Dowodzenia i Naprowadzania.

Piotr Rydel jako student geografii UMK  w lipcu 1982 r. wyjechał do Norwegii. Powrócił do Polski po 1990 r. Podczas emigracji w Norwegii zaangażował się w dokumentowanie historii Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych. Pozyskane materiały m.in. Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Norwegii za okres od 23-05-1965 r. do 20-10-1968 przekazał do Oddziału IPN w Gdańsku. Na szczególne wyróżnienie zasługuje zaangażowanie w upamiętnianie Żołnierzy Wyklętych ziemi lubawskiej oraz popularyzację wiedzy o nich. (Jego wuj Józef Rydel był w oddziale Marcjana Sarnowskiego ps. „Cichy”.) Przez wiele lat zbierał i archiwizował informacje oraz wspomnienia żyjących jeszcze Żołnierzy Antykomunistycznego Podziemia. Nawiązał m.in. współpracę z Ewą Rzeszutko, co zaowocowało wydaniem książki „Partyzanci znad Welu, Brynicy i Drwęcy”.

Hanna Sowińska jest zaangażowania w popularyzację historii w mediach. Od 2004 roku wraz ze współpracownikami redaguje cotygodniowy dodatek historyczny "Album Bydgoski" (obecnie „Album Historyczny").  Dotychczas ukazało się już prawie 400 numerów albumu. Szczególnie oddana pielęgnowaniu pamięci o historii Bydgoszczy i bydgoszczan, krzewieniu wiedzy na ten temat czy odnajdywaniu nieznanej do tej pory prawdy.  Zaangażowana jest w upamiętnianie ważnych i zasłużonych osób, m.in. Mariana Rejewskiego, Leszka Białego. (m.in. współautorka książki wyd. w 2005 r. pt.” Życie Enigmą pisane”), Józefa Szugyi Trajtlera (Jest współautorką książki pt. ”Józef Szugyi Trajtler. Węgier z urodzenia, bydgoszczanin z wyboru”).

Józef Pintera we wrześniu 1980 r. był członkiem Komitetu Założycielskiego NSZZ „Solidarność” w Zakładach Chemicznych „Organika Zachem” w Bydgoszczy. W związku z prowadzoną działalnością opozycyjną w latach 1982-1988 był wielokrotnie zatrzymywany i przesłuchiwany przez Służbę Bezpieczeństwa. 5.11.1982 r.  został powołany na ćwiczenia wojskowe rezerwistów do Wojskowego Obozu Specjalnego w Chełmnie n/Wisłą (9 Pomorski Pułk Pontonowy w Chełmnie - Jednostka Wojskowa Nr 1636). Zwolniony do rezerwy w dniu 16.02.1983 r. Przez wiele lat wojskowe obozy internowania, zorganizowane jesienią 1982 r. na terenie całego kraju starano się celowo wymazać z historii.  Józef Pintera dokumentował i upowszechniał wiedzę o istnieniu wojskowego obozu internowania w Chełmnie. Jako prezes Stowarzyszenia Osób Internowanych "Chełminiacy 1982" przyczynił się do odsłonięcia w Chełmnie 11 listopada 2007 r. pomnika-obelisku upamiętniającego mieszkańców Chełmna pomagających internowanym na Kępie Panieńskiej.

(ech)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (14)

Bogdan KościelnyBogdan Kościelny

2 5

Pisowskie przerabianie historii dla wiernych kaczej ideologii. Sprowadzili wojsko, by sala nie była pusta. Zenada. 12:32, 05.12.2017

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

WojskoWojsko

3 3

Dowództwo Wojska Polskiego zawsze uczestniczy w patriotycznych uroczystościach. Sala byla nabita po brzegi zaproszonymi przez IPN gośćmi! Widać użytkownikowi ksywa " Bogdan Kościelny " brakuje imprez z czerwonoarmistami, czerwonymi flagami z sierpem i młotem, i pięcioramienną gwiazdą i toastów za Lenina i Stalina. < ale to już było i nie wróci więcej >! 17:58, 05.12.2017


@Wojsko@Wojsko

0 1

To dowuctwo z nadania Antka potrafi posługiwać się widelcem? 12:18, 06.12.2017


Beonard LorowskiBeonard Lorowski

2 3

Wśród "zaproszonych" gości widzę byłego członka PZPR Romana Kotzbacha, multimedalistę i "założeciela" Solidarności. Multimedalista siedzi obok innej lygendy Solidarności Perejczuka. Kiedy Perejczuk pojawiał się w MKZ na Dworcowej na pytanie, kto jest w biurze u Janka, padała odpowiedź: SBek z Famoru. 18:25, 05.12.2017

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

FamorFamor

0 0

beonardzie lorowski - kompletny idioto, bujaj się! 19:36, 06.12.2017


Marek WitoldMarek Witold

1 5

Znowu mnie nie ma wśród nagrodzonych, znowu mnie nie ma wśród zaproszonych. Mój 5000 bajtowy życiorys jest dowodem ile wycierpiałem dla Polski, a IPN tego nie widzi? Taki Pintera co prawda narażał swe życie biorąc udział w Mszach za Ojczyznę, ale jak napisałem se większy życiorys.

http://www.encysol.pl/wiki/Marek_Witold_Jarociński
http://www.encysol.pl/wiki/Józef_Jan_Pintera 18:51, 05.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

StenSten

3 2

Oj Hecyś, Hecyś ! Nie trzeba było nawiewać do RFN na kilka miesięcy przed stanem wojennym. Gdybyś nie stchórzył, a został w Polsce, być może ciebie też by internowali. Dzisiaj chodziłbyś po Bydgoszczy w glorii i chwale, tak jak Kotzbach i Perejczuk. Ty jednak nie wytrzymałeś nerwowo, uciekłeś do Reichu, a dzisiaj zgorzkniały i sfrustrowany na potęgę atakujesz odważniejszych od siebie.
A swoją drogą co ci na tych medalach tak zależy ? Przecież bez nich też można żyć i czerpać z życia zadowolenie. Myślę, że gdybyś był lepiej wykształcony, posiadał jakiś bardziej prestiżowy zawód i odniósł w życiu jakieś osiągnięcia pozapolityczne, machnąłbyś na to wszystko ręką i nie kąsał innych. Tak jednak nie jest i stąd wieczna trauma. 21:45, 05.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Gruba gloria,Gruba gloria,

2 3

łysa chwała. Gruby, nawiewać to nawiewał lorry driver, ale nie wolny człowiek jakim był i jest Hetzig. Takich co chodzą po Bydgoszczy, a myślami są w Marburgu można na tym portaliku znaleść kilku. Pierwszym był ałtor niezapomnianego dzieła "Niezależne inicjatywy obywatelskie i społeczno-kulturalne bydgoskiej młodzieży w latach 1979-1989" Rafael Budzbon. Pierwszy medal jaki dostał Hetzig, podpieprzył Frelichowski 13 grudnia 1981 z MKZ. Tylko on wie, komu powiedział, że odda osobiście medal Zdzichowi. Oddał tak samo jak Budzbon Nikona F4S. Ty typy tak mają. 23:32, 05.12.2017

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

koń  koń

2 0

szubrawcy i targowica, złodziejaszki
warchoły i kmioty 01:58, 06.12.2017


końkoń

2 0

szubrawcy, złodziejaszkowi, mitomani, warchoły; element wątpliwy moralnie 02:00, 06.12.2017


StenSten

2 1

W ciekawych czasach wybrałeś wolność Hecysiu. W czasie, gdy inni walczyli z komuną i z tego powodu wolność osobistą tracili, ty spokojnie żłopałeś jako "wolny człowiek" piwsko w Marburgu.
Nędzna to była wolność tchórzliwego człowieka. 09:43, 06.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

J.S.BachJ.S.Bach

0 2

Ciebie Rzyguś też internowali? Pewno siedziałeś w jednej celi z Jarkiem K.. Tobie specjalisto od kanalizacji także Marburg się śni? Opowiedz nam Rzyguś jak jako członek PZPR z komuną walczyłeś. 12:01, 06.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

StenSten

2 0

Internowali Hetziga. 13 grudnia 1981 w Marburgu. 12:37, 06.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

BachBach

0 1

https://de.pons.com/übersetzung?q=Kotze&l=depl&in=ac_de&lf=de

Sam sobie plusy wstawiasz?
12:43, 06.12.2017

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© bydgoszcz24.pl | Prawa zastrzeżone | 2017