Wielokrotnie opisywaliśmy konkursy organizowane pod kogoś. Już w dniu ich ogłoszenia, było wiadomo, kto je wygra. Czy z konsultacjami społecznymi ma być tak samo?
- Tu będą przyjeżdżać zagraniczniaki na rehabilitację - uważają działacze osiedlowi, chociaż formalnie żadna decyzja jeszcze nie zapadła. Nieruchomość zajmowana do niedawna przez Szkołę Podstawową nr 9 przy Tatrzańskiej 21 jest łakomym kąskiem. To na dużej działce posadowiony były budynek szkolny wraz z salą gimnastyczną. Teraz jest do wzięcia, ponieważ dzieci i nauczycieli już w niej nie ma.
Nie likwidować i nie sprzedawać
Rada Osiedla Tatrzańskiego pierwszy raz zabrała głos w tej sprawie blisko trzy lata temu, negatywnie opiniując zamiar przeniesienia SP 9 do projektowanego obiektu przy ul. Bora-Komorowskiego. Zdaniem działaczy osiedlowych, dokonano fatalnego wyboru lokalizacji nowej, gigantycznej placówki oświatowej. Po pierwsze, obiekt przy Bora-Komorowskiego nie stanowi punktu centralnego osiedla, w związku z tym droga uczniów do szkoły z kilkuset metrów wydłuży się do 2,5 km. Po drugie, ponad 50% terenów w otoczeniu nowej placówki nigdy nie zostanie zabudowanych, ponieważ znajdują się w strefie zagrożenia powodziowego. Po trzecie, nie odbyły się w tej sprawie żadne konsultacje z mieszkańcami.

Boisko SP 9
„Jednym z głównych argumentów likwidacji obecnej SP 9 był argument, że nieruchomość przy ul. Tatrzańskiej 21 nie jest własnością miasta Bydgoszczy. W 2012 roku jednak to się zmieniło i od tego czasu decyzją sądów przez zasiedzenie teren SP 9 przy Tatrzańskiej 21 jest w zasobach miasta Bydgoszczy” – czytamy w opinii rady osiedla wydanej na początku lutego 2015 roku.
Działacze osiedlowi nie byli nastawieni konfrontacyjnie. Napisali, że jeżeli konieczność likwidacji SP 9 „zostanie merytoryczna uzasadniona”, to proponują, żeby obiekt po niej nadal służył mieszkańcom, jak to czynił od końca XIX wieku, kiedy budynek szkolny został zbudowany”. W ogóle jednak nie wyobrażali sobie, żeby ta nieruchomość mogła zostać sprzedana i zniknąć z zasobów miejskich.
„Wrogie przejęcie”
Na początku czerwca tego roku na ręce przewodniczego rady miasta wpłynął wniosek Rady Osiedla Tatrzańskie o przeprowadzenie konsultacji społecznych w dwóch sprawach: zagospodarowania nieruchomości po SP 9 i organizacji ruchu na skrzyżowaniu ulic Orląt Lwowskich - Lawinowa – Pelplińska. Jako termin konsultacji wnioskodawcy wskazali 28 dni wrzesień/październik.
W pierwszej sprawie mieszkańcy mieli odpowiedzieć na pytanie, co władze miasta powinny zrobić z nieruchomością przy Tatrzańskiej 21: sprzedać, wydzierżawić podmiotom zewnętrznym czy zagospodarować. Mogli też zgłosić własną propozycję. Podczas konsultacji mieli też wskazać rolę, jaką powinien pełnić ten obiekt: (wielopokoleniowy dom kultury, żłobek/przedszkole, dom dziennego pobytu seniora, inne).
Rada miasta podjęła uchwałę o przeprowadzeniu wnioskowanych konsultacji, wyznaczając ich początek na 16 października. Przeszła ona 18 głosami „za” przy sześciu przeciwnych ( Agnieszka Bąk, Monika Matowska, Jakub Mikołajczak, Alicja Witowska-Araszkiewicz, Katarzyna Zwierzchowska, Mateusz Zwolak).
Następnie na prośbę Biura Komunikacji Społecznej przyjrzał się tej uchwale radca prawny ratusza i uznał, że nie może ona zostać wykonana, gdyż nie określa terminu zakończenia konsultacji. W następstwie tej opinii przewodniczący rady miasta poinformował Radę Osiedla Tatrzańskie, że musi ponownie złożyć wniosek o przeprowadzenie konsultacji „z prawidłowo określonym terminem”.
Członków rady osiedla wtedy dosłownie zamurowało. Andrzej Młyński, jej wieloletni przewodniczący, a od dwóch lat także radny miejski, przypomniał Zbigniewowi Sobocińskiemu w piśmie z 12 października br., że to kierowana przez niego rada miasta podjęła uchwałę i wyznaczyła termin rozpoczęcia konsultacji, a ponieważ we wniosku o ich przeprowadzenie określono czas ich trwania na 28 dni, dokładnie też wiadomo, kiedy się zakończą. Przypomniał także, że rada osiedla złożyła wniosek, ale przygotowaniem projektów uchwał zajmują się pracownicy ratusza. Poza tym przewodniczący rady osiedla wyraził zdziwienie, że sześciu radnych z partii rządzącej miastem było przeciwnych konsultacjom społecznym. „Z zaniepokojeniem też odbieramy liczne napływające do nas nieoficjalnie informacje jakoby przesądzone było już przeznaczenie tej nieruchomości na cele prywatnej opieki zdrowotnej z hipoterapią” – napisał w zakończeniu pisma do Zbigniewa Sobocińskiego.
Pewnie pat trwałby do dzisiaj, gdyby rada osiedla nie poskarżyła się instancji nadzorczej. Kiedy wojewoda zapytał przewodniczącego Sobocińskiego, dlaczego nie jest realizowana prawomocnie podjęta uchwała w sprawie przeprowadzenia konsultacji w Fordonie, nastąpił przełom. Podczas październikowej sesji rady miasta podjęto uchwałę z określeniem nowego terminu: początek konsultacji 30 listopada zakończenie 20 grudnia.
Ale potem nastąpiło coś zaskakującego. Urzędnicy ratuszowi ułożyli nowe pytania konsultacyjne! Obecnie mieszkańcy osiedli Nowy Fordon, Tatrzańskie, Tereny Nadwiślańskie i Stary Fordon mają do wyboru trzy inne możliwości zagospodarowania obiektu przy Tatrzańskiej 21 niż te, które zaproponowali w swoim wniosku działacze osiedlowi:
- nieruchomość powinna zostać sprzedana, a pieniądze ze sprzedaży powinny zostać przeznaczone na utworzenie Fordońskiego Centrum Kultury (w innej lokalizacji, bardziej atrakcyjnej komunikacyjnie dla mieszkańców fordońskich osiedli)
- nieruchomość powinna zostać sprzedana lub wydzierżawiona na cele opieki rehabilitacyjnej
- nieruchomość powinna zostać przekazana (wydzierżawiona lub użyczona) na działalność Ochotniczej Straży Pożarnej.
W zaparte
„Wszelkie Pańskie działania, Szanowny Panie Prezydencie, z którymi mamy do czynienia w sprawie terenu po Szkole Podstawowej nr 9 przy ul. Tatrzańskiej 21, nie pozostawiają żadnych złudzeń, że głównym Pańskim zamiarem jest sprzedaż tej nieruchomości. Można też domniemywać, w obliczu prowadzonych działań, że kupujący jest Państwu znany” - napisał radny Andrzej Młyński w interpelacji, którą złożył pięć dni temu.
Znalazło się w niej wiele pytań, z których dwa są szczególnie interesujące:
- Dlaczego pierwsze pytanie konsultacyjne wręcz zachęca Mieszkańców do sprzedaży tej nieruchomości w celu realizacji obiecywanego przez Władze Miasta Bydgoszczy od wielu dekad Centrum Kultury dla Fordonu?
- Kto i dlaczego w obliczu planowanego przeniesienia placówki szkolnej SP nr 9 postanowił dokonać licznych inwestycji w ten teren za ponad ćwierć miliona złotych (m.in. remont sali gimnastycznej i podłączenie obiektu do miejskiej sieci światłowodowej)?

Sala gimnastyczna SP nr 9
Radny zapytał też, dlaczego pytania konsultacyjne są niezgodne z wnioskowanymi przez radę osiedla.
Myśmy natomiast zapytali, czy jakieś podmioty wyraziły chęć nabycia nieruchomości, którą zajmowała dotąd SP 9. - W sprawie budynku po SP 9 odbywają się konsultacje społeczne - odpowiedziała Marta Stachowiak, rzecznik prezydenta. Zwróciliśmy uwagę, że nasze pytanie nie dotyczyło konsultacji. – Wiem, ale po to są, żeby mieszkańcy mogli się wypowiedzieć, jakiego przeznaczenia budynku chcą. Nie zapadły żadne decyzje w sprawie tego budynku - wyjaśniła Marta Stachowiak. Wtedy przypomnieliśmy, że nie chodzi nam o decyzje, ale o zainteresowanie tą nieruchomością okazane jeszcze przed konsultacjami. - Ta nieruchomość w tej chwili nie jest przeznaczona na sprzedaż - odpowiedziała rzeczniczka prezydenta.
Wobec niemożności uzyskania odpowiedzi drogą urzędową, musieliśmy sami ustalić, czy ktoś wyrażał chęć nabycia tej nieruchomości i okazało się, że wyrażał.
26 maja 2017 roku do Wydziału Mienia i Geodezji wpłynęło pismo następującej treści: „Informuję, iż Neuron sp. z o.o. jest zainteresowany zakupem działki oraz obiektu, w którym mieści się Szkoła Podstawowa nr 9 przy ul. Tatrzańskiej 21. Proszę o informację o możliwości uczestniczenia w przetargu lub innej formie np. możliwości najmu.”
Neuron to ośrodek rehabilitacji i hipoterapii, który prowadzi działalność przy ul. Chłodzińskiego i Obrońców Helu w Fordonie, a także poza miastem.
Budynek główny po SP nr 9