Zamknij
REKLAMA

Chodzi raptem o dwumetrową kładkę. To aż takie skomplikowane?

09:10, 11.06.2018 | Ewa Starosta
REKLAMA
Skomentuj
Zdjęcie nadesłane

Tędy codzienne przechodzi dziesiątki, a może nawet setki ludzi. Ratuszowi powinno zależeć na zapewnieniu bydgoszczanom bezpieczeństwa. Tymczasem rada osiedla nie może się od lat  doprosić wybudowania bezpiecznej kładki przez strugę Flis, która wraz z Kanałem Bydgoskim oddziela Miedzyń od Osowej Góry.

- To są po prostu kpiny!  Mają mieszkańców gdzieś! - denerwuje się Radosław Ginther, przewodniczący Rady Osiedla Osowa Góra. - Proszę zobaczyć na Facebooku, co mieszkańcy o tym sądzą.

Na profilu Osowa Góra postawione zostało pytanie: „Czy uważasz, że władze miasta w sposób wystarczający zajmują się problemami osiedla Osowa Góra?” W ankiecie wzięło udział 346 osób. „Tak” odpowiedziało 4% z nich. Dla 96%  jest oczywiste, że problemami  osiedla Osowa Góra władze miasta nie zajmują się wystarczająco. Kładka przez strugę Flis jest tego najlepszym dowodem.

Łukasz Niedźwiedzki obiecał

To dla mieszkańców najszybszy sposób, żeby przedostać się do sąsiedniego osiedla. – W pobliżu są  trzy przedszkola, więc przez strugę przechodzą kładką matki z dziećmi, emeryci z Osowej chodzą do ogródków działkowych na Miedzyniu, poza tym ludzie skracają sobie drogę do pracy, w okolicy działa przecież kilka zakładów   -  wylicza Radosław Ginther.

Kiedy Łukasz Niedźwiedzki, ówczesny zastępca prezydenta Bydgoszczy,  odwiedził Osową Górę w związku z otwarciem placu zabaw przy Kanarkowej, radni osiedlowi zaciągnęli go nad strugę, żeby zobaczył prymitywną kładkę (belki z płytą na wierzchu), którą codziennie przechodzą dziesiątki mieszkańców Osowej Góry i Miedynia. Marzył się  im stabilny mostek w tym miejscu. Wiceprezydent obiecał, że się tą sprawą zajmie.
 
 Mirosław Kozłowicz obiecał

W sobotę, 26 maja br., odbyły się drzwi otwarte  w ratuszu. Przewodniczący Rady Osiedla Osowa Góra skorzystał z okazji, by poprosić o pomoc wiceprezydenta Bydgoszczy. Wandale zdewastowali płytę, która leżała na belkach i przeprawa przez strugę Flis stała się bardzo niebezpieczna. Może dojść do nieszczęśliwego wypadku. Mirosław Kozłowicz obiecał, że się sprawą zajmie i w poniedziałek zadzwoni, żeby wszystko omówić. – Do dziś czekam na telefon – powiedział nam Radosław Ginther.

Oczywiście ktoś musiał! Oczywiście komuś przeszkadzało! "Gratulacje" dla sprawcy lub sprawców którzy zniszczyli mostek na rzecze "Flis" obok ulicy Kanarkowej. Codziennie przechodziły przez niego setki osób. Przechodziły dzieci do przedszkoli, mieszkańcy osiedla, czy osoby starsze na swoje działki na "Miedzyń". Brak słów - napisał Radosław Ginther na fanpage'u Osowej Góry na Facebooku po dewastacji mostku.

Trwa analiza w celu wypracowania założeń  
 
Już drugi rok zajmuje się tą sprawą radny Szymon Róg. O interwencję został poproszony podczas dyżuru  radnego w  listopadzie 2016 roku w siedzibie Rady Osiedla Osowa Góra. Od tego czasu nie daje spokoju bydgoskim drogowcom.
 
Mimo że był przez nich zapewniany, że wszystko jest na dobrej drodze i w 2018 roku zostanie wybudowany mostek przez strugę, na wszelki wypadek złożył wiosną br. interpelację,  w której napisał:  „W imieniu społeczności osiedli Miedzyń i Osowa Góra uprzejmie proszę o wzmożenie działań mających na celu sprawne pobudowanie solidnej przeprawy przez rzekę Flis”.
 
Na początku maja br. wiceprezydent Mirosław Kozłowicz poinformował go, że ZDMiKP otrzymał już wstępne warunki techniczne przeprawy pieszej przez rzekę Flis.  „Obecnie są analizowane w celu wypracowanie założeń realizacji oraz oszacowanie kosztów inwestycji, co będzie stanowiło podstawę do podjęcia decyzji o zabezpieczeniu środków finansowych i przystąpieniu do inwestycji”.
 
Nie można zwlekać
 
23 maja radny Szymon Róg złożył kolejną interpelację, w której przypomniał, że chodzi o zaledwie dwumetrowy  mostek. „Budowa przeprawy przez rzekę Flis jest drobną inwestycją, jednocześnie niezwykle pilną do przeprowadzenia. Nie możemy dłużej czekać, wypracowując kolejne „założenia” i „oszacowania”, gdyż teraz, po dewastacji tymczasowej przeprawy, w każdej  chwili może tam dojść do niebezpiecznych zdarzeń zagrażających co najmniej zdrowiu” – napisał  w zakończeniu.    
 
„Uwzględniając procedury przetargowe oraz czas niezbędny do pozyskania środków na to zadanie, najwcześniejszym możliwym terminem oddania obiektu do użytku to jesień przyszłego roku” - poinformował kilka dni temu radnego wiceprezydent Mirosław Kozłowicz.
 
- Jak chichot dźwięczy mi w uszach hasło „Inni obiecują, ja buduję". Tymczasem służby prezydenta Bruskiego od wielu lat nie mogą sobie poradzić z budową malutkiego mostku o długości - uwaga - dwóch metrów – podsumowuje działania w tej sprawie radny Szymon Róg. 

(Ewa Starosta)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (8)

Beonard LorowskiBeonard Lorowski

14 5

To przerasta możliwości Bruskiego i jego zastępców. Jak wszystko w mieście. 10:22, 11.06.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

BorowskiBorowski

2 1

Wiwat Tomasz Luksusowadacza-Latos. 00:09, 12.06.2018


mieszkaniec os. Tatrmieszkaniec os. Tatr

14 2

Podobnie jest z przebudową skrzyżowania na ul. Orląt Lwowskich - Pelplińska - Lawinowa, na którym dochodzi do licznych wypadków.
Pan Bruski w zeszłym roku oszacował koszt przebudowy tego skrzyżowania na 1,5 - 2 mln złotych, pan Kozłowicz teraz twierdzi że będzie to kosztowało 3 mln złotych, a tymczasem w parku przemysłowym budują nowe rondo za niecałe 600 tys. złotych, a koszt ronda na ul. Harcerskiej-Lewińskiego oszacowali na niecałe 100 tys. złotych.

Ci w ratuszu to wałkonie i nałogowi kłamcy. Nie zrobią nic, co nie jest w ich interesie.

Ile pochłonie infrastruktura w obrębie prywatnego biznesu na ul. Pilickiej, który od otwarcia świeci marnością i pustkami? Na to ratuszowi nie szkoda pieniędzy?! 11:36, 11.06.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

Leonard BorowskiLeonard Borowski

9 1

Nie szkoda, bo tam młody Bruski swoje dochody czerpie. Te cztery belki to obraz jakości rządzącej Bydgoszczą ubeckiej bandy. Pan Kozłowicz ze swoimi przymiotami, nie powinien za nic publicznego odpowiadać, skoro już nawet sam za siebie nie odpowiada. To figurant, żeby nie powiedzieć kozioł ofiarny. 13:51, 11.06.2018


mieszkaniec z ulicy mieszkaniec z ulicy

10 2

Na ul. mińskiej są przyczółki dawnego mostu...w ramach projektu obywatelskiego złożyłem kiedyś wniosek, aby go odbudować! Przeszło to bez echa! Teraz już wiem dlaczego... Pan śmieszny Prezydent B. nie daje rady z kładką, z mostem na ulicy Mińskiej...a ja tu wyskakuję z odbudową mostu...
Kiedyś przyjdzie czas wyborów...już wiem na kogo nie zagłosuję!!! ... 17:40, 11.06.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

czemu nie to nie zdzczemu nie to nie zdz

7 2

Pan Kozłowicz i ... wszystko jasne. Co niektorzy nadaja się jedynie do liczenia nasionek ... 21:46, 11.06.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

spod estakadyspod estakady

8 2

a nam P.Prezydent powiedział, ze metr kadratowy ekranu akustycznego kosztuje 30 tysięcy ... brak sów 21:49, 11.06.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

obserwatorkaobserwatorka

6 0

Ratusz i jego służby z takimi prostymi sprawami sobie nie radzą? wstyd, czas na zmiany 10:52, 12.06.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© bydgoszcz24.pl | Prawa zastrzeżone