Zamknij
REKLAMA

Co z budynkiem „Jutrzenki” przy Warmińskiego? Do rozbiórki czy renowacji?

21:01, 04.11.2018 | was
REKLAMA
Skomentuj
Zdjęcie nadesłane

Mieszkańcy naszego miasta co jakiś czas biją na alarm w związku z katastrofalnym stanem dawnej siedziby zakładów cukierniczych przy ul. Warmińskiego.

- Dzisiaj byłem w punkcie Enei przy ul. Warmińskiego. To, co stoi po drugiej stronie ulicy, to ruina po byłym zakładzie produkcyjnym „Jutrzenki”.  Fotografia w załączeniu. W stropodachu są już nawet nie dziury, ale całe połacie odsłaniające najwyższą kondygnację. Zastanawiam się tylko, kiedy ta zdewastowana budowla runie. O skutkach tego, to strach nawet myśleć... Czy nie można zmusić właściciela do działania? – napisał w mailu do naszej redakcji bydgoszczanin, który mieszka obecnie daleko od centrum miasta, ale sentymentalnie jest związany ze śródmieściem.

Z tego co wiemy, obecny właściciel stuletniego obiektu chce go rozebrać. Zyskałby wtedy atrakcyjną działkę w centrum miasta. Plan zagospodarowania pozwala na wybudowanie w tym miejscu budynków mieszkalnych, jak i na prowadzenie działalności usługowej.

Tak się jednak składa, że zespół przemysłowy przy ul. Warmińskiego nr 7-9  jest wpisany do miejskiej ewidencji zabytków. Właściciel musi więc wszystko, co dotyczy tej zabudowanej nieruchomości, uzgadniać z konserwatorem zabytków.

Jak wszakże wiemy z niedalekiej przeszłości, niektórym właścicielom udało się uzyskać zgodę na wyburzenie sędziwego budynku z uwagi na fatalny stan techniczny. Uruchomiona przy Warmińskiego  w roku 1922 Fabryka Cukrów i Czekolady ,,Bracia Tysler" wygląda w tej chwili strasznie.  Od lat jest dewastowana przez meneli i chuliganów. Obiekt nie był chroniony i stopniowo popadał w ruinę.

Ale mury wyglądają na zdrowe.

(was)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (7)

FaktycznieFaktycznie

10 4

coś należy szybko zrobić z tymi budynkami.Gdyby były w Toruniu pseudo marszałek całbecki a faktycznie nadprezydent tego miasteczka, już dawno coś by wydumał, żeby może je odkupić za grube mln a następnie za kasę reszty regionu coś tam uruchomić? 08:02, 05.11.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

ArktycznieArktycznie

2 4

Masz dopiero 5 plusuf. Jak chcesz mogę ci jeszcze 20 dorobić. 13:29, 05.11.2018


OO

4 4

Właściciel pieniądze ma, ale czyni wszystko, by budynek się rozpadł. Właściwe urzędy powinny być bardziej zdecydowane w działaniu. A swoją drogą, to chyba wycięcie drzew na tej posesji nie podlegało pod przepisy Szyszki. Była zgoda? Niech portal dogłębnie zajmie się sprawą. 09:28, 05.11.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Leonard BorowskiLeonard Borowski

10 3

Takie mamy prawo, że z jednej strony straż miejska (gminna), wlepi mandat za nieuprzątnięty chodnik przed prywatnym domem, a z drugiej... Może bezkarnie stać szpetna ruina grożąca zawaleniem. 10:21, 05.11.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

StrStr

4 2

Chodziłem kiedyś po dachu tego budynku po czym dach się pisemną zapadł i przez dziurę która podemną powstała wylądowałem ponad 4 metry niżej. Budynek nie nadaje się do renowacji, tylko wyburzenie może dać nowe życie tej części miasta. 21:15, 05.11.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

lokalnylokalny

2 0

Ale właścicielowi o to właśnie chodzi, by stan budynku (całkowicie niezabezpieczonego) ulegał stałej degradacji. Ten proces trwa od lat i przynosi efekty.
Inną sprawą jest to, czy ten obiekt faktycznie ma tak dużą wartość zabytkową, że konieczna jest jego restauracja, zamiast budowy czegoś nowego.
W istocie trzeba podjąć decyzję, w którą stronę zmierzać. Jeśli restauracja, to batem we właściciela (który część swoich nieruchomości wyremontował przyzwoicie, ale cześć woła o pomstę do nieba), a jeśli restauracja nie ma sensu, to szybka decyzja o rozbiórce i dołożenie starań, by nowy obiekt był wartościowy. Ulica Warmińskiego jest strasznie zapuszczona i wymaga troski. Urzędnicy do boju! 11:48, 06.11.2018


PomnickPomnick

1 0

Przejeli to ludzie zwiazani z Browaria z Wyspy Młyńskiej wiec moze coś tam sie zmieni. 23:54, 07.11.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
REKLAMA
© bydgoszcz24.pl | Prawa zastrzeżone