Zamknij
REKLAMA

Komunalni giganci i maluchy. O kondycji miejskich spółek

22:22, 05.11.2018 | j
REKLAMA
Skomentuj
Dyrektor Wiktor Jakubowski i prezydent Rafał Bruski. Fot. Jacek Nowacki

Podczas ostatniego posiedzenia Komisji Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska, które obyło się w zeszłym miesiącu, była mowa o bydgoskich spółkach komunalnych. Informację o ich kondycji przedstawił radnym Wiktor Jakubowski, koordynator Zespołu ds. Nadzoru Właścicielskiego.

Tylko 5 osób zatrudnia Bydgoski Fundusz Poręczeń Kredytowych. To najmniejsza nasza spółka komunalna. Ten maluch wyszedł już na prostą. W dołku spółka znalazła się w roku 2013 w związku z dużą liczbą nietrafionych poręczeń udzielonych w latach 2010-2012.  W zeszłym roku miała przychody w wysokości 1,3 mln zł, koszty wyniosły 1,24 mln zł.  

Do maluchów zaliczają się też spółki Tramwaj Fordon (8 osób, przychody 23,3 mln, koszty 36 mln),  Bydgoska Agencja Rozwoju Regionalnego (13 osób, przychody 1 mln 874 tys. zł, koszty 1 mln 448 tys.) i Bydgoskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego (14 osób, przychody 12,4 mln, koszty 9,9 mln zł ).

Średniakiem nazwać można Bydgoski Park Przemysłowo-Technologiczny. Ma 38 pracowników, czyli kilka razy więcej niż komunalne maluchy. Przychody w minionym roku zamknęły się kwotą 15 mln  275 tys. zł, a koszty wyniosły 15 mln 132 tys. zł.

Ze względu na liczbę pracowników (89 osób) w grupie średniaków znajduje się też Leśny Park Kultury i Wypoczynku. Przychody w 2017 roku to 7,3 mln zł, a koszty - 8,6 mln zł.

„Atrakcje, które są odpłatne, mają charakter sezonowy,  przynoszą dochody tylko przez część roku, choć koszty generują przez cały rok” – wyjaśnia Wiktor Jakubowski w materiale przekazanym radnym z Komisji Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska.

Duże spółki bydgoskie to: ADM, ProNatura, MWIK, KPEC i MZK.

Administracja Domów Mieszkalnych zatrudnia 286 osób. Spółka w zeszłym roku wykazała przychody w wysokości 49 mln 779  tys. zł i koszty na poziomie 48 mln  044 tys. zł.

ProNatura ma 259 pracowników. Zajmuje się odbiorem i zagospodarowaniem odpadów, utrzymaniem czystości, a także wytwarzaniem energii elektrycznej i cieplnej. O sytuacji finansowej spółki informują wyniki za rok 2017:  przychody 88 mln 252 tys. zł, koszty 71 mln 655 tys. zł.

399 osób pracuje w Komunalnym Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej. Przychody spółki to 285,9 mln zł, koszty nieco ponad 282 mln.

Zatrudnienie w MWIK-u wyniosło w minionym roku 644 osoby. Spółka Miejskie Wodociągi i Kanalizacja wykazała przychody w wysokości 211,6 mln zł i koszty – 159,3 mln.

Najwięcej pracowników mają Miejskie Zakłady Komunikacyjne – 1082 osoby. Mimo to spółka uskarża się na ich niedobór. „Oferowane warunki płacowe dla kierowców komunikacji miejskiej nie są konkurencyjne w stosunku do oferowanych w transporcie krajowym i międzynarodowym” – informuje  Wiktor Jakubowski.

Przychody MZK to 125 mln 100 tys. zł, a koszty 125 mln 317 tys. zł.

(j)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (6)

Johann HuizigJohann Huizig

11 10

Jaki Bruski, taka kondycja miejskich spółek. 12:43, 06.11.2018

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

c.c.

4 6

Proszę zacząć wykorzystywać mózg. To nie boli. 14:17, 06.11.2018


obywatelobywatel

7 1

Pesozłomy drenują aż tak budżet spółki Tramwaj Fordon, czy ta blisko 13 milionowa strata wynika z nieudolności zarządu i jej prezesa? 18:49, 06.11.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

kkkkkk

7 2

Prawdą jest, że prezesem Myślęcinka jest szwagier Bruskiego? 18:50, 06.11.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Sklep BorowskiegoSklep Borowskiego

1 4

Udana akcja sprzedawania przeterminowanej duńskiej kiełbasy przerosła nasze oczekiwania. Sprzedano aż 3,10 kg. W uzgodnieniu z moim synem, sterydowym kulturystą i jednocześnie derektorem do spraw logistyki i zaopatrzenia mojego koncernu we Fordonie akcję sprzedawania przeterminowanej duńskiej kiełbasy prowadzić będziemy do gwiazdki. Mój syn zaprasza szczególnie środowiska LGBT, których jest aktywnym i pasywnym członkiem. Moja rada: jak kiełbasa robi się zielona, to ją przegotować i jeść z dodatkiem czosnku oraz popijać ruską wódką Parliament.
19:04, 06.11.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Sklep PolskiSklep Polski

1 1

Skretyniały niemiecki rencista z Marburga Johann Huizig nadal szaleje. Tym razem jest autorem powyższego wpisu pod nickiem Sklep Borowskiego. Przypomnijmy. Zdzisław Johann Huizig, do 1981 r. konfident SB, został ewakuowany do Vaterlandu i przekazany STASI, której gorliwie służył do jej upadku. Później przejęła go BND i nadal jej służy. "Służenie" polega na opluwaniu tych, których wskaże oficer prowadzący. Teraz każą pluć na PiS, hecyś pluje. Będą kazali pluć na PO, hecyś będzie pluł równie gorliwie. Takich zdrajców hecysiów są niestety dziesiątki, jeżeli nie setki. Stanowią pożyteczną dla Niemców agenturę wpływu.
Hecyś wyraźnie zazdrości Leonardowi Borowskiemu syna. Bo, chociaż sam ma czwórkę dzieci, biologicznym ojcem jest tylko jednego z nich...Hecyś powinien raz po raz użyć mózgu. Przecież to nie boli. 20:58, 06.11.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© bydgoszcz24.pl | Prawa zastrzeżone