Zamknij

Aktorzy i malarze odczytali fragmenty sztuk Jakubowskiego. Rewelacyjnie!

14:34, 12.01.2018 | Ewa Starosta
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Jacek Nowacki

W Galerii Autorskiej odbyła się promocja drugiego tomu dramatów Jarosława Jakubowskiego oraz otwarta została  wystawa obrazów Wojciecha Nadratowskiego  pt. „Koszule na różne okazje”.

Rzadko się zdarza, że promocję najnowszej książki bydgoskiego twórcy w Bydgoszczy poprzedza ogólnopolska promocja. A tak właśnie było tym razem. Kilka miesięcy temu o książce „Prawda i inne dramaty” napisał tygodnik „Do rzeczy”, a jej autor został przedstawiony jako „jeden z naszych najciekawszych dramaturgów współczesnych”. Następnie Jarosław Jakubowski był gościem Sceny Literackiej Pegaza w TVP Kultura.

W końcu przyszła kolej na Bydgoszcz. Jarosław Jakubowski został zaproszony ze swoim najnowszym dziełem do piwnicznej galerii przy ul Chocimskiej.  Na pytanie prowadzącego spotkanie Jacka Solińskiego, czy powinnością dramatopisarza ma być „lizanie ran”, odpowiedział: - Przede wszystkim powinnością dramatopisarza jest pisanie ciekawych historii, z pogłębionymi psychologicznie postaciami, w których widz czy czytelnik odnajdą przynajmniej cząstkę własnych przeżyć. Teatr jest wielkim zwierciadłem, wielką rozmową o człowieku.

Nie można było uniknąć próby usytuowania twórczości Jarosława Jakubowskiego na tle współczesnej polskiej dramaturgii. – Na pewno daleko mi do tak zwanego teatru politycznie zaangażowanego, chociaż niektóre moje dramaty można nazwać politycznymi. Jednak ich „polityczność” polega bardziej na ukazaniu braku rozliczenia przeszłości niż na doraźnym uczestnictwie w politycznym sporze – stwierdził autor „Prawdy i innych dramatów”.

W podwójnej roli wystąpił podczas spotkania w Galerii Autorskiej Jana Kaji i Jacka Solińskiego malarz i rysownik Wojciech Nadratowski. Po pierwsze, jako autor wystawy pt. „Koszule na różne okazje”, a po drugie w roli aktora.

Fragmenty dramatów Jarosława Jakubowskiego odczytali  z podziałem na role Mieczysław Franaszek, Jan Kaja, Wojciech Nadratowski i Roma Warmus, czyli zawodowi aktorzy i zawodowi malarze.  Wypadło to znakomicie.

- Janek Kaja wyrasta na nowego Bustera Keatona – żartował Jarosław Jakubowski. Pewnie chodziło mu o kamienną twarz współgalernika, bo przecież Jan Kaja nie ukrywał swoich walorów głosowych.

(Ewa Starosta)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (5)

resortowe  dzieckoresortowe dziecko

7 1

a galeria sieroty po dombrowiczu kasę trzepie nadal, teraz płaci wojewoda. 22:20, 12.01.2018

Odpowiedzi:2
Odpowiedz

PimkoPimko

1 3

Gdyby głupota mogła latać byłbyś kosmonautą. 09:57, 13.01.2018


kosmonautkakosmonautka

4 1

może jakieś argumenty merytoryczne a nie chamie obrażasz jak na bi9gota i pseudokatolika przystało; co już pani Piechocka -Lipka nie finansuje z pieniędzy miejskich podatników, to teraz wojewoda za te wypociny daje z ludzkich ciężko zapracowanych podatków? 18:10, 13.01.2018


żenadażenada

5 2

Jacy aktorzy taka frekwencja. Jaki pisowski urzędnik, taki cały pis. 19:37, 13.01.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

Beonard Beonard

1 0

Masy zawiodły? Dziś łatwiej o wydanie książki niż o czytelnika. 07:58, 16.01.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

REKLAMA
© bydgoszcz24.pl | Prawa zastrzeżone