Złote przeboje „Republiki” zdominują VII Festiwal Widzących Duszą

12:29, 08.10.2017 | was
REKLAMA
Skomentuj

W sobotę, 14 października, rozpoczyna się tegoroczny Festiwal Widzących Duszą „Muzyka otwiera oczy”.

W tym roku przypada 60. rocznica urodzin Grzegorza Ciechowskiego, więc zadecydowano, że uczestniczący w konkursie niewidomi artyści będą podczas tegorocznej edycji wykonywać właśnie jego utwory.

Formuła Festiwalu Widzących Duszą „Muzyka otwiera oczy” od siedmiu lat nie ulega zmianie. W sobotę odbywają się przesłuchania konkursowe, w niedzielę koncert laureatów i występ gościa specjalnego.

Na przesłuchania, które rozpoczną się o godz. 16.00 w Światłowni, wstęp jest wolny. Po ich zakończeniu, o godz. 19.00,  odbędzie się koncert laureata poprzedniej edycji. Wystąpi Agata Zakrzewska, która w zeszłym roku zdobyła II miejsce.

Laureaci tegorocznej edycji  Festiwalu  Widzących Duszą „Muzyka otwiera oczy” zaśpiewają w niedzielę, o godz. 16.00,  w Sali Manru Opery Nova (zaproszenia do odbioru w Światłowni). Potem wystąpi gość specjalny - Mariusz Lubomski z zespołem.

Mariusz Lubomski zadebiutował na Giełdzie Piosenki Studenckiej w Szklarskiej Porębie razem z zespołem „I z Poznania i z Torunia” w roku 1982. Od tej pory występował w wielu klubach studenckich w całej Polsce. W 1985 wygrali pierwszą PaKĘ w Krakowie. Początkowe fascynacje Mariusza Lubomskiego to twórczość Toma Waitsa. W roku 1987 zaistniał solo i zdobył pierwszą nagrodę na Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie. Później zaśpiewał w opolskim Kabaretonie własna wersję „Undergroundu”. Został  laureatem  Nagrody Operatorów dla Indywidualności Opolskiego Koncertu. W 1988 roku Lubomski miał swój recital na Przeglądzie Piosenki Autorskiej we Wrocławiu. Od tamtego czasu nagrał kilka bardzo interesujących płyt i programów telewizyjnych.

W 2013 wystąpił w Teatrze Starym w Krakowie. Tak rekomendowała go wówczas Anna Drozd, kurator programu muzycznego:

„Jego twórczość jest tak specyficzna, że trudno jednoznacznie zdefiniować jego muzyczne ścieżki. Najbliżej mu do hybrydy Waits-Brecht, chociaż należałoby dołożyć szczyptę funky, bluesa i wszystkich innych po trochu. Autorski od A do Z. Bez wątpienia jest jednym z najlepszych męskich wokali na polskiej scenie, a na dodatek śpiewa zawsze dobre, ciekawe teksty i to wszystko w wyśmienitej oprawie muzycznej.” 

(was)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© bydgoszcz24.pl | Prawa zastrzeżone | 2017