Zamknij

Krzysztof Nowicki, mimo upływu lat, pozostaje w żywej pamięci

19:50, 11.11.2017 | Ewa Starosta
REKLAMA
Skomentuj
Fot. Jan Kaja

Z udziałem żony Krzysztofa Nowickiego odbyło się w Galerii Autorskiej Jana Kaji i Jacka Solińskiego spotkanie w 20. rocznicę jego śmierci, a towarzyszyło mu otwarcie wystawy fotografiki  Zbigniewa Lubaczewskiego, w którym uczestniczyła żona nieżyjącego od 32 lat artysty.

- Trudno nam o nich zapomnieć - wyznał Jacek Soliński, otwierając w Galerii Autorskiej spotkanie o zaduszkowym charakterze, poświęcone dwóm artystom bydgoskim. Obaj zmarli przedwcześnie w wieku 56 lat. Autor cyklu 366 wizerunków aniołów napisał esej na temat twórczości Zbigniewa Lubaczewskiego, w którym wyraził przekonanie, że gdyby ten wybitny  fotograf żył do dzisiaj, nadal robiłby wyłącznie czarno-białe zdjęcia.

Krzysztofa Nowickiego nazwał  Jacek Soliński twórcą o niezwykłych horyzontach i umiejętnościach twórczych, szalenie istotnym dla Bydgoszczy, który jako krytyk literacki i dramatopisarz stał się wizytówką naszego miasta w skali ogólnopolskiej.

- Spotkało nas wyróżnienie, bo kiedyś pan Krzysztof napisał o dwóch młodych buńczucznych, usiłujących przebić głową mur, porównując nas do Ryszarda Milczewskiego-Bruno w swoim zapale i zawziętości - wspominał gospodarz spotkania.

Wspominali zmarłego 20 lat temu literata i krytyka literackiego także inni uczestnicy spotkania w piwnicznej galerii przy ul Chocimskiej: Wojciech Banach, Jan Kaja, Robert Mielhorski, Zdzisław Pruss, Edmund Puzdrowski (pod jego nieobecność odczytał wspomnienie Jan Kaja), Marek Kazimierz Siwiec i Jan Wach.

Wojciech Banach odczytał wiersz dedykowany Danucie Nowickiej („Liczymy na czas”), a także list od Krzysztofa Nowickiego z roku 1976, kiedy stawiał pierwsze kroki jako poeta. Znalazły się w nim słowa: „pisze pan bardzo interesujące wiersze” „życzę szczęśliwej aktywności lirycznej”. - Całe życie byłem mu za ten tekst bardzo wdzięczny. To przykład dla nas, jak należy postępować i odzywać się do młodych – stwierdził prezes oddziału Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.

Zdzisław Pruss studiował tak jak Krzysztof Nowicki filologię polską na UMK, ale dwa lata niżej. Jego starszy kolega bardzo szybko stał się liderem toruńskiego środowiska młodych twórców związanych z uniwersytetem. Po zakończeniu studiów Krzysztof rozpoczął pracę w rozgłośni radiowej w Bydgoszczy, a kiedy przechodził do pracy w „Faktach i Myślach” zarekomendował na swoje dotychczasowe stanowisko Zdzisława. Zdaniem autora  „Szopki Bydgoskiej”, utrudnieniem dla pracy twórczej Krzysztofa Nowickiego była ogromna liczba książek, które pochłonął. - Powiedział mi kiedyś: „Dla mnie wielkim ciężarem jest, że za dużo czytam. Wydaje mi się, że wszyscy o wszystkim już  napisali. To mi wytrąca pióro z ręki” – zdradził Zdzisław Pruss.

- To właściwie była relacja ucznia i mistrza – opowiadał o swoich relacjach z Krzysztofem Nowickim sporo od niego młodszy literat i krytyk literacki Robert Mielhorski.

Marek Kazimierz Siwiec najpierw przytoczył słowa wspominanego w Galerii Autorskiej wyrażające uznanie dla poezji Krzysztofa Derdowskiego, a następnie  zmienił perspektywę i zrelacjonował rozmowę swojego zmarłego w tym roku przyjaciela z Krzysztofem Nowickim, podczas której autor „Nagiej" usłyszał od niego: – Wasze pokolenie ma tę odwagę mówienia wprost.  Myśmy mówił o ptakach, rybach, drzewach, kobietach, a wy potrafcie wszystko powiedzieć zdecydowanie. Macie tę odwagę.

- To było ładnie powiedziane - ocenił Marek Siwiec, a potem wyznał nieśmiało, że Krzysztof Nowicki właśnie jego twórczość wskazał  wówczas jako przykład. To mu oczywiście bardzo pochlebiło, zwłaszcza że uważa, iż autor tych słów to najwybitniejszy bydgoski i uznany  w kraju krytyk literacki.

Wreszcie przyszła kolej na Danutę Nowicką, który powiedziała, że jej mąż odmówił w ostatnim okresie życia pisania wewnętrznych recenzji dla wydawnictw. - Zerwał wszystkie umowy z wydawnictwami. Uznał, że nie ma prawa do tego, żeby siadać wygodnie w fotelu, przeczytać w parę godzin książeczkę i wyrażać swój sąd o czyjejś wieloletniej pracy - opowiadała Danuta Nowicka.

- W naszym domu Krzysztof prawie codziennie czytał jakiś wiersz. Mówił: „A teraz przeczytam coś wspaniałego”  - zdradziła małżonka krytyka. Okazało się, że kiedy popołudniu siadali do herbaty, mąż odczytywał jej wiersze, które wywarły na nim  duże wrażenie. Ich autorami byli  m.in. ci poeci, którzy po 20 latach od śmierci wspominali Krzysztofa Nowickiego w Galerii Autorskiej.

- Z jakim niezwykłym pietyzmem i skupieniem Krzysztof przedstawił kogoś wybitnego. W takiej roli go jeszcze nie znałem - uderzyło Jacka  Solińskiego podczas wizyty w naszym mieście Leonarda Buczkowskiego. Potem domyślił się, że w ten sposób pisarz wprowadzał w świat wielkiej literatury swojego syna, którego zabrał na to spotkanie.

Majestatycznie poruszającą się postać ma stale przed oczami Jan Wach. – Przedstawił mnie Krzysztof Soliński jako swojego przyjaciela. Krzysztof Nowicki powiedział wówczas, że przyjaciele naszych przyjaciół są naszymi przyjaciółmi i lody zostały od razu przełamane – relacjonował podbydgoski poeta. Do dziś pamięta dokładnie okoliczności wszystkich z nim spotkań.

- Żal mi jak idę po mieście, że nie zobaczę już tych ludzi: tego wysokiego, dostojnie kroczącego mężczyzny i tego pochylonego nad aparatem. Ale to chyba świadczy o tym, że to byli ludzi ważni i dobrzy – wygłosił ograniczone do dwóch zdań wspomnienie Jan Kaja, a następnie odczytał list Edmunda Puzdrowskiego, który zachorował i nie mógł przybyć do Bydgoszczy. Jego czterostronicowe wspomnienie zaczynało się bardzo ciepło: „Krzysiu. Nie potrafię inaczej wypowiedzieć tego imienia. Nie Krzysztof, Krzysztofie, tylko Krzysiu.”   

Mieczysław Franaszek odczytał w trzech odsłonach fragmenty „Powrotu  prezydenta” Krzysztofa Nowickiego. Wskazała ten utwór żona autora.

(Ewa Starosta)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

Szanowny Użytkowniku

25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych").

Kto będzie administratorem Twoich danych?

Po dniu 25 maja 2018 roku administratorami danych będzie firma bydgoszcz24.pl jest Info-Net24 Sp. z o.o. 85-009 Bydgoszcz, ul. Dworcowa 39/7, oraz nasi Zaufani Partnerzy, z którymi stale współpracujemy. Najczęściej ta współpraca ma na celu dostosowywanie reklam, które widzisz na naszej stronie internetowej do Twoich potrzeb i zainteresowań oraz wykonywanie różnych badań mających na celu polepszanie usług internetowych i dostosowywanie ich do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje dotyczące administratorów znajdują się w polityce prywatności.

Jaki jest cel przetwarzania danych?

Dane osobowe są zbierane w ramach korzystania przez naszych Użytkowników z naszej strony internetowej wraz z funkcjonalnościami na niej udostępnianych ,w tym zapisywanych w plikach cookies, które są instalowane na naszej stronie przez nas oraz naszych Zaufanych Partnerów. Przetwarzamy te dane w celach opisanych w polityce prywatności, między innymi aby: dopasować treści stron i ich tematykę, w tym tematykę ukazujących się tam materiałów do Twoich zainteresowań,zapewnić Ci większe bezpieczeństwo usług, w tym, aby wykryć ewentualne boty, oszustwa czy nadużycia,dokonywać pomiarów, które pozwalają nam udoskonalać nasze usługi i sprawić, że będą maksymalnie odpowiadać Twoim potrzebom,pokazywać Ci reklamy dopasowane do Twoich potrzeb i zainteresowań.

Komu możemy przekazać dane?

Zgodnie z obowiązującym prawem dane mogą zostać przekazywać podmiotom przetwarzającym je na nasze zlecenie, np. dostawcą usług IT, agencjom marketingowym, podwykonawcom naszych usług, Zaufanym Partnerom oraz podmiotom uprawnionym do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa np. sądom lub organom ścigania, gdy wystąpią z żądaniem w oparciu o stosowną podstawę prawną. Informujemy, że na naszej stronie internetowej dane o ruchu użytkowników zbierane są przez naszych Zaufanych Partnerów.

Jak możesz zarządzać swoimi danymi?

Masz między innymi prawo do żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności. Tam też znajdziesz informacje jak to zrobić.

Zaznacz przycisk „Zgadzam się” jeśli wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych podanych w formularzu przez bydgoszcz24.pl jest Info-Net24 Sp. z o.o. 85-009 Bydgoszcz, ul. Dworcowa 39/7 i naszych Zaufanych Partnerów jako administratora danych osobowych, w celach marketingowych, które obejmują także niezbędne działania analityczne i zestawianie w profile marketingowe na podstawie aktywności na stronie internetowej zgodnie z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa. Wyrażenie zgody jest dobrowolne , masz prawo do dostępu do swoich danych, ich poprawiania, a także wycofania udzielonej zgody w dowolnym momencie, a także o pozostałych kwestiach wynikających z art. 13 RODO, dostępnych w Polityce prywatności..

Zgadzam sięNie teraz
© bydgoszcz24.pl | Prawa zastrzeżone