"Szef mafii paliwowej z Włocławka" jeździł mercedesem za 3 mln zł!

12:04, 22.11.2017 | G.S.
REKLAMA
Skomentuj
Pawła B. zatrzymano w październiku na terenie lotniska w Warszawie, kiedy wracał z zagranicy. Fot. CBŚ

Ponad 200 tys. zł w gotówce, biżuterię warta milion złotych i samochód marki Mercedes AMG Mansory o wartości 3 mln zł, których na świecie jest zaledwie kilka - to wszystko zabezpieczyło CBŚ rozpracowujące mafię paliwową. Na czele przestępczej grupy ma stać Paweł K., którego ogólnopolskie media nazwały "szefem mafii paliwowej z Włocławka". 

O tej sprawie  portal Dzień Dobry Włocławek pisał już na początku listopada, kiedy do Prokuratury Okręgowej doprowadzono biznesmena Pawła K. i jego współpracownika Marcina B. Obaj zostali tymczasowo aresztowani. 

Paweł K., według śledczych, kierował zorganizowaną grupą przestępczą, która miała na celu popełnianie przestępstw związanych z wprowadzaniem do obrotu oleju smarowego, unikając należności podatkowych na wielkie kwoty. Niektóre z firm, które brały udział w tym procederze, były rejestrowane na obszarze działania Prokuratury Okręgowej we Włocławku - w Konecku i Aleksandrowie Kujawskim.

Członkowie grupy (zarzuty ma już w sumie około 20 osób) podejrzani są o wprowadzanie do obrotu w Polsce oraz na terenie innych państw Unii Europejskiej oleju smarowego jako pełnowartościowego oleju napędowego bez uiszczania obowiązującego prawnie podatku akcyzowego i VAT. Stąd też oferowany produkt był o kilkanaście procent tańszy niż „właściwy” olej napędowy. 

Początkowo postępowanie dotyczyło tylko naszego regionu, jednak w związku ze skalą nielegalnej działalności zostało rozszerzone na inne miejscowości w kraju, a nawet za granicą. Pieniądze z przestępczego procederu za pośrednictwem szeregu rachunków bankowych były bowiem transferowane m.in. do banków na Cyprze, gdzie dalej lokowano je w legalne interesy, bądź wypłacano w gotówce.

Wstępnie ustalono, że tym sposobem członkowie grupy mogli „wyprać” co najmniej 30 mln zł, natomiast Skarb Państwa stracił na tej działalności nie mniej niż 13 mln zł z tytułu nieodprowadzonego podatku akcyzowego i VAT. Kwoty te mogą ulec zwiększeniu po zakończeniu toczących się i aktualnie rozpoczętych kontroli skarbowych, a także dalszej analizie zabezpieczonego materiału dowodowego.

Centralne Biuro Śledcze podało właśnie kolejne szczegóły tej sprawy. Ujawniono, że Pawła K. zatrzymano w październiku na terenie lotniska w Warszawie, kiedy wracał z zagranicy. Jego najbliższy współpracownik przyjechał go powitać. 

W wyniku przeszukania kilkunastu adresów, gdzie domniemani członkowie mafii paliwowej mieszkali i prowadzili biznesy, policjanci zabezpieczyli szereg nośników elektronicznych oraz dużą ilość dokumentacji księgowej, które zostaną poddane ekspertyzom i wykorzystane będą w dalszych kontrolach skarbowych.

W trakcie tych czynności na poczet przyszłych kar oraz naprawienia szkody zabezpieczono również mienie: gotówkę w wysokości 209 tys. zł, biżuterię o szacunkowej wartości 1 mln zł oraz samochód marki Mercedes AMG Mansory o wartości 3 mln zł.

Jak podają ogólnopolskie media, luksusowe auto - podobnych jest na świecie zaledwie kilka, pod maską ma tysiąc koni mechanicznych i rozpędza się do setki w trzy sekundy, jego wnętrze jest obszyte skórą, ma też elementy wykonane z włókna węglowego i drewna - użytkowała żona Pawła K.  

Samochód zajęto na podstawie nowego prawa, dającego możliwość odbierania majątków, które przestępcy przepisali na inne osoby, np. członków rodziny czy znajomych. 

Śledczy twierdzą, że sprawa wciąż jest "rozwojowa".  

(G.S.)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© bydgoszcz24.pl | Prawa zastrzeżone | 2017