Zamknij

O skutkach dla środowiska budowy stopnia wodnego w Siarzewie

19:53, 05.01.2018 | B.B.
REKLAMA
Skomentuj
Konferencja prasowa na zaporze. Od lewej szef PiS we Włocławku Jarosław Chmielewski, dyrektor generalna Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska Beata Nowosielska, dyrektor bydgoskiej Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska Maria Dombrowicz i posłanka PiS Joanna Borowiak. Fot. DDWloclawek.pl

Budowa stopnia wodnego w Siarzewie będzie oznaczała konieczność odtworzenia ponad 500 hektarów nadrzecznych łęgów, ponad 40 hektarów starorzeczy, ponad 70 hektarów śródrzecznych wysp. O najważniejszych ustaleniach decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy drugiej tamy na Wiśle mówiła we Włocławku szefowa Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.  

Dwa lata temu Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Bydgoszczy powiedziała nie budowie drugiego stopnia na Wiśle, ale teraz, pod nowym kierownictwem, wydała decyzję o uwarunkowaniach środowiskowych dla inwestycji, która do 2025 roku ma powstać w Siarzewie.

Dyrektor RDOŚ Maria Dombrowicz była jedną z osób, które wzięły udział w konferencji prasowej zorganizowanej na zaporze we Włocławku. Obecni byli także: posłanka PiS Joanna Borowiak, szef PiS we Włocławku Jarosław Chmielewski oraz dyrektor generalna Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, Beata Nowosielska. 

- Na tę decyzję rządu PiS czekaliśmy kilkadziesiąt lat - mówiła posłanka Borowiak. - Zapewni ona bezpieczeństwo przeciwpowodziowe, będzie chronić nasz region przed suszami, zapewni bezpieczeństwo energetyczne nie tylko dla naszego regionu, podniesie walory turystyczne, przyczyni się do rozwoju naszego regionu i, co najważniejsze, stworzy miejsca pracy. 

Maria Dombrowicz z RDOŚ przyznała, że przy wydawaniu decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy drugiej zapory na Wiśle RDOŚ wzięła pod uwagę przede wszystkim interes społeczny. 

-  Zastosowaliśmy artykuł 33 i 34 Ustawy o ochronie przyrody, która uwzględnia nadrzędność interesu publicznego, a więc powagę sytuacji, konieczność wybudowania drugiego stopnia, który był zaplanowany. Dla nas ważny jest interes społeczny, jakim jest zabezpieczenie regionu przed ewentualnymi powodziami i inne zyski związane z tą inwestycją. Stopień wodny we Włocławku nie może już dłużej czekać, nie może pracować jako stopień osobny. Siarzewo podeprze i poprawi warunki bytu Włocławka. Uzgodniliśmy wszystko zgodnie z najlepszymi dostępnymi technikami, które stosuje się w Europie. Prawo dozwala tego typu inwestycje z zastosowaniem szerokich kompensacji  przyrodniczych - mówiła Dombrowicz.   

Szefowa RDOŚ przyznała, że stopień wodny Siarzewo ma stanąć i oddziaływać w, jak to określiła, "szczególnej lokalizacji", czyli na terenie aż trzech obszarów podlegających ochronie w ramach programu Natura 2000: Nieszawskiej Dolinie Wisły, Dolinie Dolnej Wisły i Włocławskiej Dolinie Wisły

- Wprowadzenie tak dużej inwestycji hydrotechnicznej w środowisko  wymagało wielu ustaleń. Najważniejsza jest konieczność wprowadzenia kompensacji przyrodniczej, a więc zespołu działań, które w rezultacie spowodują odtworzenie utraconych walorów środowiskowych w tym miejscu. Mówię o bardzo dużych obszarach, które będą odtworzone z tytułu występowania na nich siedlisk i miejsc bytowania wielu gatunków ptaków, zwierząt i roślin będących przedmiotem ochrony na obszarach Natura 2000. Zostały uwzględnione uwagi organizacji ekologicznych dotyczące przedmiotu ochrony, stąd tak szerokie działania kompensacyjne - mówiła Maria Dombrowicz. 

W ramach kompensacji przyszły inwestor będzie musiał odtworzyć ponad 500 hektarów nadrzecznych łęgów, ponad 40 hektarów starorzeczy, ponad 70 hektarów śródrzecznych wysp. 

- Mamy XXI wiek, jakiż to problem wykonać to - mówiła Maria Dombrowicz. - Proszę pamiętać, że po obu stronach Wisły mamy do czynienia z tymi samymi siedliskami. Odtworzenie nie jest czymś sztucznym. To jakby przesunięcie. Dziś nie ma problemów stworzenia piaszczystych wysp śródrzecznych, czy kanału obejścia, to są rzeczy techniczne. Najlepsze dostępne techniki stosowane w Europie pozwalają realizować takie inwestycje i Polska również otwiera się na tego typu inwestycję, bo ona jest potrzebna.   

Dombrowicz wyjaśniała też, że w wydanej przez RDOŚ decyzji przewidziano szereg działań minimalizujących wprowadzenie w środowisko inwestycji w Siarzewie, już od momentu budowy aż po eksploatację. Zwróciła uwagę na obowiązek wykonania obejścia stopnia wodnego dla ryb wędrownych w formie koryta rzeki naturalnej. Budowa ma oznaczać też obowiązek zabezpieczenia ujęć wód podziemnych, szereg działań monitorujących w trakcie realizacji inwestycji i analizę porealizacyjną od momentu zakończenia budowy. 

W 2019 roku inwestor ma uzyskać pozwolenie wodo-prawne i pozwolenie na budowę stopnia wodnego w Siarzewie.

Źródło: www.ddwloclawek.pl 

(B.B.)
REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (3)

nmo proszenmo prosze

5 1

jak Marychę ustawił KonDom, usłużny działacz Całbeckiego.Za kilka tragicznych dla Bydgoszczy podkładek ( vivat ukochany gród za Wisła z liczną diasporą znad Niemna-ludzi upartych jak osły i zawistni że ho,ho ).Teraz za kolaborację cały Ubecki ..płaci,, obu państwu z naszych ,,samorzadowych,, pieniedzy.Panisko całą gębą. 02:43, 09.01.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

zdziwionyzdziwiony

4 2

Maria Dombrowicz taki awans u 70 latki a przecież prezes J. Kaczyński powiedział "młodzi mają być"? 20:42, 11.01.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

kot  kot

1 2

baba ma siedemdziesiątkę i nie jest na emeryturze? cuda, cuda, cuda 23:37, 11.01.2018

Odpowiedzi:0
Odpowiedz

© bydgoszcz24.pl | Prawa zastrzeżone