–
To brzmi strasznie – uznała wiceprezydent
Maria Wasiak, po użyciu określenia ?rewitalizacja obszarów zdegradowanych?. Powiadomiła jednocześnie, że istnieją w naszym mieście obszary zdegradowane. Na ich rewitalizację wykorzystać możemy środki unijne w wysokości 13,5 mln euro. Trzeba tylko ?rozumnie? zaplanować sposób ich wydatkowania do 2020 roku.
–
Ideą tego programu jest to, żeby skupić się w działaniach na tych obszarach miasta, które postrzegamy jako miejsce szczególnego nagromadzenia się zjawisk negatywnych ? wyjaśniła zastępczyni prezydenta, a ponieważ odpowiada za wdrożenie tego programu w Bydgoszczy, przybliżyła, na czym on konkretnie polega. –
Regulacje dotyczące tej perspektywy są tak pomyślane, żeby nie ograniczyć się do pojedynczych, wyciągniętych z kontekstu działań. Nie wystarczy wyremontować ulicę, wyremontować kamienicę, żebyśmy mieli spokój sumienia, że zrobiliśmy dobre działanie rewitalizacyjne. Musimy te działania połączyć z działaniami społecznymi, które spowodują, że efekt rewitalizacji będzie trwały. Nie będzie doraźny i nie będzie tylko materialny. Będzie się też przekładał na jakość życia społecznego w tym miejscu ? tłumaczyła Maria Wasiak.
Po wnikliwej analizie do najbardziej zdegradowanych obszarów miasta zaliczono osiedla Stary Fordon i Wilczak-Jary. Następne na liście są Bocianowo-Śródmieście-Stare Miasto, Okole oraz Zimne Wody-Czersko Polskie. Nagromadzenie negatywnych zjawisk stwierdzono także w osiedlach Brdyujście, Łęgnowo oraz Łęgnowo Wieś.
Za tydzień rozpoczną się konsultacje z mieszkańcami, które mają służyć utworzeniu dobrego programu rewitalizacji. Pierwsze spotkanie odbędzie się 10 sierpnia o godz. 17.00 w Szkole Podstawowej nr 10 przy ul. Śląskiej.