Według obliczeń PFRON-u zaledwie kilka procent osób niepełnosprawnych posiada wykształcenie wyższe. Tak niski wskaźnik wynika w dużej mierze z barier, nie tylko architektonicznych, ale również psychicznych, czyli zwyczajnego braku wiary w możliwość zdobycia dyplomu.
Tej wiary nie brakuje studentom niepełnosprawnym w Wyższej Szkole Gospodarki. ? Jestem na drugim roku studiów uzupełniających ? powiedział nam Mikołaj Piekut, przewodniczący Zrzeszenia Studentów Niepełnosprawnych w WSG. – Uzyskałem licencjat z ekonomii, a pracę magisterską zamierzam napisać na temat sytuacji niepełnosprawnych na rynku pracy w naszym województwie – dodaje.
Mikołaj Piekut jest niedosłyszący, a na wózku poruszał się Radosław Cichański – rzecznik osób niepełnosprawnych w tej bydgoskiej uczelni, który poinformował nas, że w WSG studiuje 150 osób o różnym stopniu niepełnosprawności, od lekkiego po znaczny. ? Mamy pełne spektrum, są studenci niewidomi, niedosłyszący, wózkowicze, a także obciążeni innymi schorzeniami ? relacjonuje Radosław Cichański.
Wyższa Szkoła Gospodarki została laureatem tegorocznej edycji konkursu Lodołamacze. Lodołamacze to ludzie, firmy, instytucje, które angażują się w rozwiązywanie problemów osób niepełnosprawnych. WSG jest faktycznie zaangażowana. Funkcja rzecznika do spraw osób niepełnosprawnych istnieje tutaj od wielu lat, chociaż państwo zaczęło wspierać uczelnie niepubliczne kształcące osoby niepełnosprawne dopiero niedawno.
- Przygotowujemy się obecnie do organizacji II Kujawsko-Pomorskiego Zlotu Studentów Niepełnosprawnych, który odbędzie się w dniach od 19 do 20 listopada na terenie naszej uczelni ? zdradził Mikołaj Piekut.