Sroga zima nadciągnęła pod koniec lutego, a gdy temperatura spada poniżej -15° C, w mieście powinny pojawić się koksowniki.  I dzisiaj od rana 30 koksowników grzeje na przystankach tramwajowych i autobusowych.

Ostatnio widzieliśmy je cztery lata temu. Koksowniki stanęły wtedy w mieście na pięć dni. Zima zaatakowała na krótko: od 24 do 28 stycznia 2014 roku. Wczoraj wróciły. Firma FACTUM rozstawiała je wczoraj na 23 przystankach i dzisiaj od rana  czekujący na tramwaj lub autobus pasażerowie znowu mieli okazję rozgrzać zmarznięte dłonie.

Pierwszy raz zdarza się tak ostry atak zimy tuż przed początkiem marca, ale pogodowe anomalie już nas nie zaskakują. Synoptycy zapowiadają, że mroźna zima będzie tylko do piątku.

Największe zagęszczenie koksowników odnotowaliśmy dzisiaj na rondach: Jagiellonów, Toruńskim i Grunwaldzkim oraz przy dworcu PKS i przy Fordońskiej na wysokości Wiślanej.