Ministerstwa Zdrowia wybrało na drodze konkursowej 12 ośrodków na terenie kraju, które będą realizowały program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego w Polsce w latach 2016-2020. Szpital im. Biziela znalazł się wśród wybranych placówek jako jedyny w regionie kujawsko-pomorskim.

Zadowolenia nie krył dyrektor ds. lecznictwa w Bizielu, dr Zbigniew Sobociński. Jak powiedział Radiu PiK, zastrzyk w postaci 340 tys. zł pozwoli na szersze prowadzenie diagnostyki, która i tak od lat w tym szpitalu się odbywa. – To nie jest alternatywa dla in vitro. Metoda in vitro została w pierwotnym swoim kształcie wprowadzona dla par skazanych na niepłodność i bezdzietność. Naprotechnologia jest nakierowana głównie na samoobserwację, rozpoznawanie dni płodnych, a lekarze mają bezdzietne pary odpowiednio ukierunkować – wyjaśnił znany bydgoski ginekolog.

Dr Sobociński powołał się na ogólnie dostępne statystyki, z których wynika, że co piąta para ma problemy z poczęciem, a naprotechnologia okazała się metodą skuteczną dla 30% par z tej grupy.