Adam Słomka w emocjonalnym wystąpieniu mówił o bezprawiu w Polsce. Za pierwotną przyczynę owego bezprawia uznał brak osądzenia i ukarania zbrodniarzy komunistycznych. Ocenił, że około stu tysięcy aktywistów stanu wojennego powinno zostać osądzonych i ukaranych. Wśród owych aktywistów wymienił wojskowych wprowadzających stan wojenny, pierwszych sekretarzy partii, zbrodniarzy z SB. Twórcy stanu wojennego, dowodził Adam Słomka, zajmują teraz poczesne miejsca w wymiarze sprawiedliwości, w kulturze i nauce. Adam Słomka przypomniał, że mimo stosownej ustawy, polscy sędziowie odmówili lustracji swego środowiska.

- Ci ludzi powinni być wyrzuceni z pracy, bo nie wykonali ustawy ? mówił Adam Słomka. – Złamali prawo i nic się im nie stało.

Jako dowód deprawacji środowiska sędziowskiego uznał Adam Słomka to, że polskie sądy okręgowe nie uchyliły immunitetów 49 sędziom, których IPN oskarżał o popełnienie zbrodni sądowych w czasach stalinowskich.

- Ci zbrodniarze pozostaną bezkarni ? konstatował Słomka.

Adam Słomka nie oszczędzał w swoim wystąpieniu prokuratorów. Mówił, że wielu z czynnych dziś prokuratorów oskarżało działaczy podziemia o najcięższe zbrodnie, zagrożone także karą śmierci. Ci ludzie, w niepodległej Polsce doczekali się awansów i synekur, zamiast podlegać osądowi i karze, twierdził Adam Słomka. Wśród prokuratorów niegodnych zaufania i stanowisk, wymienił dwa nazwiska ? Sławomira Gorzkiewicza i Artura Kassyka. Obu tych prawników poznał Adam Słomka osobiście podczas swojej działalności opozycyjnej w latach osiemdziesiątych. Pułkownik Sławomir Gorzkiewicz, będący dziś we władzach krajowych prokuratury wojskowej, zarzucał Adamowi Słomce w latach osiemdziesiątych, że rozpowszechnia kłamliwe informacje o tym, że… Rosjanie są sprawcami zbrodni katyńskiej.

O Arturze Kassyku opowiedział Adam Słomka anegdotę. Otóż, po aresztowaniu decyzję o zastosowaniu aresztu wypisywał przy zatrzymanym Adamie Słomce, ów Artur Kassyk, wówczas porucznik. W pewnym momencie wszedł do pokoju inny oficer i szeptem przekazał jakąś informację Arturowi Kassykowi. Nastąpiła chwila konsternacji. Zawahania. Artur Kassyk odstąpił od wypisywania decyzji o aresztowaniu.

- Okazało się, że właśnie zmarł pierwszy sekretarz KPZR ? opowiadał Adam Słomka. – Biedny prokurator nie wiedział teraz, jak ma postąpić. Nowe władze Kremla mogły nie życzyć sobie aresztowania. I pan Kassyk wstrzymał się z decyzją. Zwyczajnie musiał poczekać na zgodę Moskwy. Taki to niezależny prokurator. I to on zajmował się na przykład sprawą Oleksego. Spotkania polskiego premiera z sowieckim agentem uznał za zbyt mały dowód działalności szpiegowskiej. Takich mamy dziś prokuratorów. Niech państwo nie liczą na sprawiedliwość w Polsce.

Kończąc swoje wystąpienie, Adam Słomka wezwał do obywatelskiego nieposłuszeństwa. Za akt takiego obywatelskiego nieposłuszeństwa uznał swoje wystąpienie w sądzie podczas procesu sprawców stanu wojennego. Przypomnijmy, że Adam Słomka uniemożliwił prowadzenie procesu poprzez wtargnięcie na miejsce dla sędziów i wznoszenie okrzyków krytycznych wobec wyroku dla twórców stanu wojennego.

- Powinniśmy ponad podziałami wystąpić przeciwko tym ludziom ? mówił Adam Słomka. – Musimy przepędzić tych ludzi, przez których Polska wciąż nie jest normalnym, demokratycznym krajem. Jeśli tak jak Słomka wystąpi jeszcze trzech ludzi, to będzie już coś. A jeśli trzystu? Zróbmy to jak Ghandi, Luther King.

Adam Słomka przekonywał, że jedynie nieposłuszeństwo obywatelskie może być skuteczne wobec powszechnego rozkładu państwa.