Arleta Kubińska mieszka teraz z trójką dzieci w przeznaczonym do rozbiórki budynku przy ul. Lubelskiej. Czynsz płaci za oba mieszkania, choć przeprowadzić się nie może.

Kubińska otrzymała klucze od lokalu przy ul. Jagiellońskiej 107 w ostatnich dniach listopada ubiegłego roku. W protokole zdawczo-odbiorczym wymienione są liczne instalacje, w tym gazowa, wodna, elektryczna. Kiedy jednak pani Arleta zwróciła się do dostawcy prądu o zawarcie umowy, ten odmówił, bo… instalacja elektryczna wykonana była nieprawidłowo. Najemczyni zwróciła się pisemnie do ADM 30 listopada o wymianę instalacji elektrycznej. Miejska spółka długo rozważała zasadność prośby, bo odpowiedź (pozytywną) udzieliła dopiero 13 stycznia. Dwa tygodnie później, a dwa miesiące od zgłoszenia problemu, 1 lutego w mieszkaniu przy ul. Jagiellońskiej 107 popłynął prąd.

Mimo to mieszkanie jest do dzisiaj nieogrzewane. Powód jest prozaiczny: piec węglowy obsługujący system centralnego ogrzewania nie działa bez prądu, a nikt nie poinformował pani Arlety o tym, że w instalacji grzewczej jest woda.

Dzisiaj mieszkanie nadaje się do gruntownego remontu. Woda zamarzła w rurach, niektóre z nich pękły. “W chwili podpisywania umowy najmu nie poinformowano mnie o tym, iż w grzejnikach zalega woda i trzeba ją zlać. Jestem kobietą wychowującą samotnie trójkę dzieci, nie mam obowiązku znać się na tak technicznych sprawach. Sądziłam od początku, że mieszkanie zostało mi przekazane w dobrym stanie. (…) Poinformowano mnie o tym (o wodzie w instalacji: przyp. red.) kilka dni temu, kiedy woda była już od kilku tygodni zamarznięta” – pisze Arleta Kubińska do ADM.

Pani Arleta po kilku miesiącach płacenia czynszu, wciąż nie może zamieszkać z dziećmi w wynajętym mieszkaniu. Dzisiaj złożyła do ADM pismo, w którym domaga się zwolnienia z czynszu za okres, w którym nie mogła korzystać z lokalu zgodnie z przeznaczeniem. “Z winy Administracji Domów Miejskich Sp. z o.o. nie zlano wody z grzejników oraz uniemożliwiono mi ogrzewanie lokalu przez brak prądu i jego podłączenie dopiero kilka dni temu. Skutkiem tego jest zamarznięta i uszkodzona instalacja centralnego ogrzewania. Z tego samego powodu nie działa też instalacja wodno-kanalizacyjna. Obie instalacje są własnością Administracji Domów Miejskich Sp. z o.o. w Bydgoszczy” – pisze Arleta Kubińska.