Lider Polski Razem Zjednoczonej Prawicy w naszym mieście Andrzej Walkowiak podsumował dzisiaj rezultaty sobotniego Kongresu Prawa i Sprawiedliwości w Przysusze. Bydgoski radny sejmiku województwa zdystansował się od inicjatywy przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania Rafała Bruskiego z funkcji prezydenta Bydgoszczy.

Andrzej Walkowiak,  radny sejmiku województwa, a jednocześnie przewodniczący  regionalnych struktur Polski Razem Zjednoczonej Prawicy pozytywnie ocenił rezultaty i wydźwięk  Kongresu Prawa i Sprawiedliwości oraz Zjednoczonej Prawicy w Przysusze. Z optymizmem mówił o dokonaniach obozu rządzącego Polską w minionych dwóch latach i zapowiedziach na przyszłość.

- Minione dwa lata to czas solidarności z najbardziej potrzebującymi: 500+, płaca minimalna, obniżenie wieku emerytalnego. Teraz przyszedł czas, aby wyciągnąć rękę do tych osób, które również w ogromnej mierze są w bardzo trudnej sytuacji materialnej, czyli do mikroprzedsiębiorców, do osób prowadzących zwykle małe rodzinne firmy, które balansują na skraju bankructwa. Często zabijane są przez zbyt wysokie podatki i wtedy albo bankrutują, albo wchodzą w szarą strefę - opisał trudną sytuację małego biznesu w Polsce Andrzej Walkowiak i ocenił, że takich mikrobiznesów  walczących o przetrwanie jest w Polsce około 200 tysięcy.

Prezes Fabryki Obrabiarek w Bydgoszczy zapowiedział, że naprzeciw oczekiwaniom mikroprzedsiębiorców wychodzi plan "małego ZUS-u", przedstawiony na sobotnim kongresie PiS przez Jarosława Gowina. - Proponujemy, by pełen ZUS płacony był od progu miesięcznych przychodów na wysokości 5 tys. zł. Wprowadzenie "małego ZUS-u" spowoduje, że np. szewc mający przychód 1500 zł miesięcznie zaoszczędzi 566 zł, fryzjerka osiągająca przychód 2900 zł zaoszczędzi 332 zł, a krawiec z przychodem 3700 zł - 200 zł - wyliczył korzyści płynące z przedstawionej propozycji Walkowiak i podsumował istotę planu małego ZUS-u: - Chodzi o to, by szewc, fryzjer i krawiec nie funkcjonowali w podziemiu gospodarczym.

Andrzej Walkowiak zapowiedział, że projekt ustawy wprowadzającej obniżony ZUS dla mikroprzedsiębiorców będzie przedmiotem inicjatywy poselskiej tak, aby 1 stycznia 2018 roku nowe rozwiązanie stało się obowiązującym prawem.

Bydgoski radny sejmiku województwa odniósł się też do zapowiedzianej przez wicepremiera Jarosława Gowina reformy szkolnictwa wyższego. - Chcemy, aby absolwenci uczelni byli lepszymi fachowcami niż to się dzieje dzisiaj. A  masowość studiów i walka uczelni o studentów powoduje spadek poziomu uczelni - stwierdził Walkowiak. Zastrzegł jednak, że żadna z publicznych uczelni nie będzie likwidowana. Walkowiak negatywnie ocenił brak działań bydgoskich szkół wyższych, szczególnie UKW i UTP, których celem byłaby integracja. Zasugerował, że tylko po podjęciu takich działań, możliwa byłaby dyskusja nad przyszłością uniwersytetu medycznego w naszym mieście. Tymczasem w rankingach UMK klasyfikowany jest wysoko, a bydgoskie uczelnie bardzo nisko. - Dla środowiska akademickiego widać, powiem to wprost, gronostaje są najważniejsze. Nad tym należy ubolewać  - stwierdził.

Zapytany o stosunek do inicjatywy mającej na celu doprowadzenie do referendum w sprawie odwołania Rafała Bruskiego z funkcji prezydenta Bydgoszczy,  podjętą akcję referendalną porównał do nieudanej próby odwołania w drodze referendum Konstantego Dombrowicza. - Uważam, że jest to przejaw działań demokratycznych, z inicjatywy obywatelskiej. Natomiast nie przypuszczam, żeby to się skończyło sukcesem, a ewentualna porażka tej grupy inicjatynwnej może, o ironio, wzmocnić prezydenta Bruskiego. Nie żyję tym tematem. Jest krótko do końca kadencji i podchodzę do tego z dużym dystansem - zaznaczył Walkowiak, dodając, że nikt o poparcie inicjatywy do niego się nie zwrócił. Lider Polski Razem w Bydgoszczy wyraził nadzieję, że w wyborach samorządowych w przyszłym roku prezydenta Rafała Bruskiego pokona kandydat obozu Zjednoczonej Prawicy.