Przypomijmy, że przewodniczący “Solidarności ’80” w Zachemie w alarmistycznym tonie zwrócił się o pomoc do polityków, w tym wojewody Ewy Mes, prezydenta Rafała Bruskiego i bydgoskich posłów. W liście zarzuca warszawskiej spółce giełdowej Ciech S. A., właścicielowi “Zachemu” stosowanie rabunkowej polityki na niekorzyść bydgoskiego zakładu, której skutkiem jest jego aktualne gigantyczne zadłużenie. O ile kilka lat temu “Zachem” przynosił zyski, to obecnie coraz bardziej narastają zadłużenia. I tak, według związkowców, w roku 2010 “Zachem” wygenerował stratę w wysokości ponad 51 mln zł, a na półrocze 2011 jest na minusie na blisko 24 mln zł. W piśmie podaje się przykłady chybionych inwestycji. Związkowcy swój apel kończą słowami: Bez środków do życia pozostanie załoga, w której pracują całe rodziny, gdyż to firma wielopokoleniowa. Zniknie z mapy Bydgoszczy kolejne duże przedsiębiorstwo, jeśli w zdecydowany sposób nie zaangażujecie się Państwo w naszą sprawę.
Poseł Anna Bańkowska w piśmie do ministra Aleksandra Grada domaga się pilnego zajęcia się sprawą “Zachemu”. Nie można dopuścić do upadku Zachemu z wielu powodów, w tym ze względu na miejsca pracy – alarmuje posłanka SLD.