Anna Mackiewicz zapytana przez dziennikarza radiowego Roberta Erdmana: – Dlaczego chce być senatorem? Odpowiedziała: – Bo się wkurzyłam. Wkurzyłam się na to, co się dzieje. Wkurzyłam się na to, że w Senacie jest tylko osiem kobiet.
Anna Mackiewicz liczy na szybkie przekształcenie Senatu RP w izbę samorządową. W tej zmianie widzi swoją szansę i pole przyszłego działania.
– Trzeba wzmocnić organizacje pozarządowe, szczególnie te, działające w małych gminach ? mówi Anna Mackiewicz.
Anna Mackiewicz zapowiedziała, że będzie walczyła o możliwość przekazywania na organizacje obywatelskie nie jak dotychczas 1%, ale 2%. Zdaniem kandydatki SLD do senatu, owe 2% powinny być przekazywane nie tylko na organizacje pożytku publicznego, ale w ogóle na organizacje pozarządowe.
Wzmocnione, zdaniem Mackiewicz, powinny zostać instytucje referendum i wysłuchania publicznego. Większą role w życiu społecznym winny odgrywać również ustawowe projekty obywatelskie.
Sporo uwagi podczas prezentacji swojego wyborczego programu poświęciła Anna Mackiewicz edukacji i pomocy społecznej. Postulowała znaczny rozwój systemu wspomagania rodzin przez asystentów rodzinnych, zwiększenie progów dochodowych rodzin kwalifikujących się do pomocy społecznej, rozpowszechnienie ?bonów opiekuńczych?.
Szkoły powinny, zdaniem Anny Mackiewicz, zostać wzmocnione przez specjalistów: psychologów, pedagogów, logopedów, socjoterapeutów.
Niestety, Anna Mackiewicz, nie odpowiedziała na nasze pytanie o koszty owych asystentów rodzinnych i specjalistów wspierających szkoły.
Moim zdaniem
Dwukrotnie zapytałem Annę Mackiewicz o to, ile i kto miałby zapłacić za asystentów rodzinnych i większe zatrudnienie specjalistów w szkołach. Czy te koszty poniósłby samorząd? O jakich pieniądzach mówimy w skali kraju? Brak odpowiedzi na te pytania, powoduje, że mam wrażenie, że program Anny Mackiewicz jest koncertem pobożnych życzeń; moralnie i społecznie chwalebnych, ale niestety tylko życzeń.