Media bydgoskie informują, że nie tylko Bydgoszcz, ale także Łódź i Toruń chciałyby wybudować centrum festiwalowo-kongresowe, które zadowoli Marka Żydowicza. Zupełnie pominięto jakość i wagę argumentacji.
Prezydent Torunia mówi, że wybudował już Jordanki, to może się teraz wziąć za budowę obiektu na potrzeby festiwalu Camerimage. Prezydent Bydgoszczy napisał list do ministra kultury, w którym zadeklarował gotowość pokrycia ? kosztów wybudowania centrum kongresowo-festiwalowego. Władze Łodzi nie zabrały głosu w tej sprawie. Pod listem otwartym do ministra kultury podpisało się kilkadziesiąt osób związanych zawodowo z nauką i sztuką, rektorzy i profesorowie Politechniki Łódzkiej, Akademii Muzycznej, Uniwersytetu Łódzkiego, Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej, Uniwersytetu Medycznego i Akademii Sztuk Pięknych.
Ci ludzie przedstawili wicepremierowi wizję rozwoju Łodzi i kroki, które trzeba podjąć, by tę wizję zrealizować.
List zaczyna się przypomnieniem o dziedzictwie architektonicznym i kulturowym miasta. ?Aspiracje łodzian słusznie sięgały po tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. I choć jeszcze w 2009 r. Łódź była liderem w tym zakresie, to Wrocław cieszy się dziś tym zaszczytem. My jednak mamy swój potencjał i mierzyć musimy wysoko!? – nie kryją dumy z miejsca zamieszkania autorzy listu otwartego. Ich zdaniem, konieczna jest realizacja projektu pod nazwą Nowe Centrum Łodzi, którego znaczenie tak zostało ministrowi kultury zaprezentowane:
?Narzędziem dla budowania atrakcyjności w wymiarze światowym może być organizacja w Łodzi wystawy EXPO International 2022. Choć to tzw. ?małe? Expo funkcjonujące między wystawami światowymi na ogół nie jest dochodowe, to tym bardziej powinno ono przyciągać swoją wyjątkowością, pozostawiając w Łodzi coś bardzo trwałego i symbolicznego.
Oczywista lokalizacja tej wystawy na terenie Nowego Centrum Łodzi skłania do wykorzystania i realizacji projektu Centrum Festiwalowo-Kongresowego Franka Gehry?ego, jako otwierającego i skupiającego obszar wystawy z odpowiednią organizacją atrakcyjności przestrzeni publicznej dla gości jak i mieszkańców. Taki obiekt służyć może także łódzkim uczelniom dla organizacji dużych kongresów. Jest także podstawą do powrotu do Łodzi najbardziej łódzkiego i najbardziej światowego Festiwalu Camerimage (i jak się okazuje najbardziej przystępnego finansowo). To tu mają skupiać się najwięksi twórcy i miłośnicy obrazu filmowego, najliczniejsi zdobywcy Oscarów i innych nagród akademii filmowych.
Obszar wystawy wraz z Centrum Festiwalowo-Kongresowym powinien być skomunikowany z uczelniami (w tym na osi ul. Targowej z łódzką Filmówką) i innymi obiektami atrakcji i tożsamości miasta. Te działania mają wzbogacać istniejące łódzkie instytucje i organizowane festiwale.?
List kończy się stwierdzeniem, że nie powstał narodowy plan rewitalizacji, w związku z czym realizacja ambitnych planów będzie możliwa, jeżeli rząd wesprze specjalny program dla Łodzi. Potem wyrażona została prośba: ?Zwracamy się do Pana Pierwszego Wicepremiera Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Profesora Piotra Glińskiego, także posła z naszego Miasta, o taką pomoc dla Łodzi.?
Nie znamy treści listu prezydenta Bydgoszczy do prof. Glińskiego, ale trudno uwierzyć, że kurtuazją i siłą argumentów może on rywalizować z koncepcją przedstawioną w liście otwartym przez łódzkich profesorów. Po prostu, w Bydgoszczy nie ma wizji, mamy za to kuriozalny produkt pod nazwą Masterplan dla Kultury. A prezydent naszego miasta zamiast wizji może zaoferować jedynie pokrycie części kosztów inwestycji na placu Teatralnym.