W swojej ostatniej książce ?Bydgoska ośmiornica 3? dziennikarka opisała wydarzenia związane z, jej zdaniem, uchylaniem się przez posła Andrzeja Walkowiaka od zapłacenia podatku dochodowego. Przypomniała, że poseł po zakupie domu powinien zapłacić podatek dochodowy ? mógł tego uniknąć jedynie w przypadku przeznaczenia pieniędzy na budowę domu lub remont mieszkania. Ewa Starosta pisała w “Bydgoskiej ośmiornicy 3”: Andrzej Walkowiak sprzedał swoje mieszkanie 17 maja 2002 roku, z faktury wynika, że w następnych dwóch latach 148 tys. zł przeznaczył na cele mieszkaniowe, ale 24 tys. poszło, niezgodnie z przepisami, na spłatę kredytu. Należy się więc podatek z karnymi odsetkami w wysokości 4.904 zł.

– Pani prokurator nie pytała mnie o meritum sprawy ? mówi Ewa Starosta. – Poinformowała mnie, że jestem przesłuchiwana jako świadek w związku z doniesieniem naczelnika Pierwszego Urzędu Skarbowego o możliwości popełnienia przestępstwa przez urzędników podległego mu urzędu, mającego polegać na tym, że ujawnili mi informacje dotyczące między innymi Andrzeja Walkowiaka. Odmówiłam oczywiście udzielenia jakiejkolwiek informacji na temat moich informatorów, powołując się na prawo prasowe. Pani prokurator nie była zdziwiona moją odmową. Wyraziłam jednocześnie pogląd, że lepiej by było, gdyby prokuratura zajmowała się sprawcami nieprawidłowości i przekroczeń prawa, niż ściganiem urzędników informujących o tym dziennikarzy.

Prokurator Adam Lis z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz Północ potwierdził, że dziennikarka była przesłuchiwana. – Mogę potwierdzić, że pani Ewa Starosta powołała się w swoich zeznaniach na prawo prasowe – powiedział bydgoszczy24 prokurator Adam Lis. – Na tym etapie postępowania nie mogę udzielać więcej informacji.

Nie udało się nam dowiedzieć, co w sprawie “wycieku informacji” z Pierwszego Urzędu Skarbowego zeznał radny Tomasz Rega, który był również przesłuchiwany właśnie w tej sprawie.

– Nie mogę nic powiedzieć – mówi Tomasz Rega. – Zostałem zobowiązany do zachowania tajemnicy przez panią prokurator.

– Ale może pan powiedzieć, czy ujawnił swoich informatorów? – dopytywaliśmy radnego Regę.

– Powtórzę, że nie mogę nic więcej powiedzieć na ten temat – stwierdził Tomasz Rega.