Nie bez powodu zbliżające się szybkimi krokami święta są nazywane najbardziej nastrojowymi w roku. Szybko zapada zmrok, a nic tak nie buduje nastroju jak gra świateł. Drzewa wyglądają jak z baśni, gdy gałęzie są oplecione świetlnymi girlandami. Ulica ozdobiona setkami święcący lampek zdaje się prowadzić do jakiejś cudownej krainy. Ogromne podświetlone paczki przy choince na Starym Rynku sprawiają wrażenie prezentów od czarodzieja.
Iluminacje świąteczne z każdym rokiem stają się coraz bardziej efektowne. Kiedy wiele lat temu po raz pierwszy pojawiły się na moście Staromiejskim anioły w srebrzystej poświacie, przechodnie przystawali, by zrobić im zdjęcia albo dać się sfotografować u boku skrzydlatych fanfarzystów.
Rozświetlonych lampkami figur jest obecnie w centrum Bydgoszczy znacznie więcej. O ile renifery ciągnące sanie mogą wywoływać skojarzenie ze św. Mikołajem i prezentami pod choinkę, o tyle niektóre iluminacje zdają się nie mieć nic wspólnego w grudniowymi świętami. Jedynym ich celem jest chyba wywoływanie nastroju, skłanianie do wspomnień z dzieciństwa, bo w nich Wigilie sprzed lat zajmują ważne miejsce.
Bardzo się cieszymy, że każdego roku pojawia się w Bydgoszczy jakaś nowa, przyciągająca wzrok dekoracja świąteczna. A Stary Rynek do tego stopnia się odmienił z okazji tegorocznych świąt Bożego Narodzenia, że już rozumiemy, dlaczego anioły na Mostowej cuda, cuda ogłaszają.
Więcej zdjęć: TUTAJ