- Spotykamy się z przedstawicielami różnych środowisk politycznych oraz specjalistami w dziedzinie prawa, sędziami, adwokatami, radcami prawnymi, aby rozmawiać o przyszłości polskiego wymiaru sprawiedliwości, o tym czy polski wymiar sprawiedliwości i szeroko pojęte sądownictwo potrzebuje reformy, która jest zapowiadana – wyjaśnił poseł Michał Stasiński powód wizyty w naszym mieście wicemarszałek Barbary Dolniak.
- Wszyscy mówimy, że polski wymiar sprawiedliwości potrzebuje zmian i to bezwzględnie. Mówią o tym polscy sędziowie, że powinno być szybciej, sprawniej. Ale bez wspólnej dyskusji, rozmowy jak zmieniać polski wymiar sprawiedliwości nie uda się nam nic dobrego stworzyć, a już na pewno nie metodą jak to dziej się do tej pory, straszenia sędziów, straszenia postępowaniami dyscyplinarnymi albo wprowadzaniem jawności oświadczeń majątkowych. To nie jest droga do usprawnienia wymiaru sprawiedliwości – stwierdziła wicemarszałek sejmu.
Za istotne w osiągnięciu większej sprawności sądów uznała zapewnienie odpowiedniej obsady kadrowej i podwyżek wynagrodzeń dla pracowników obsługujących sądy. Obecnie asystenci sędziów wynagradzani są bardzo nisko, a oczekuje się od nich wysokich kwalifikacji. – Często w chwili obecnej jest tak, że jeden asystent zamiast współpracować z jednym sędzią, musi współpracować z kilkoma sędziami równocześnie – zwróciła uwagę na przeciążenie pracą personelu sądowego.
- W ubiegłym roku sądy rozstrzygnęły 16 mln spraw, a sędziów jest niecałe 10 tys. Przedstawiciel ministerstwa sprawiedliwości mówił, że w zeszłym roku było 5 tys. skarg. Nie wszystkie są one zasadne. Przy 16 mln to nie jest nawet jedna dziesiąta procenta – mówiła wicemarszałek Sejmu.
- Potrzebna jest szeroka dyskusja bez pomijania sędziów, bo oni mają wiedzę praktyczną jak zmieniać wymiar sprawiedliwości i oczywiście dyskusja przed stworzeniem projektu, bo ona da najlepszą możliwość opracowania najlepszych rozwiązań. Najpierw podyskutujmy jak zmieniać, a potem twórzmy zmiany w zakresie wymiaru sprawiedliwości – argumentowała reprezentantka .Nowoczesnej i opowiedziała się za upraszczaniem obowiązujących przepisów. – Obywatel gubi się w gąszczu przepisów, ich zmienności. Przepisy tak często się zmieniają, że nawet prawnicy mają problem z nadążeniem nad tym, jaki aktualnie przepis obowiązuje. Zmniejszajmy ilość przepisów, likwidując dwa zbędne, a wprowadzając jeden dobry, a życie stanie się prostsze. Jestem zwolennikiem dobrych przepisów, tworzonych zgodnie z konstytucją – opowiedziała się Dolniak.
Wicemarszałek sejmu stwierdziła raz jeszcze, że straszeniem sędziów nie zmobilizuje się sędziów do pracy. – To ma być stworzenie warunków do efektywnej pracy, a nie straszenie. Choćby oświadczenia majątkowe, które mają być jawne. Sędziowie od wielu lat składają oświadczenia majątkowe i jeden ich egzemplarz trafia do urzędu skarbowego i podlega kontroli. To urząd skarbowy kontroluje nas obywateli, ale także sędziów. To jest pełna kontrola – stwierdziła Barbara Dolniak.