Ewa Błasik opowiedziała ponad 150 bydgoszczanom o karierze i życiowych wyborach swego zmarłego męża. Poznała generała, kiedy kończył naukę w Szkole Orląt w Dęblinie. Przepisywała wówczas pracę dyplomową przyszłego generała. Przyznała, że nie pamięta tytułu pracy, ale jest pewna, że wówczas poznała mężczyznę swego życia.
Ewa Błasik zaprezentowała swego męża jako człowieka zakochanego w lotnictwie, urodzonego pilota. Pod koniec kariery szanowanego dowódcę, przymierzanego przez zachodnich sojuszników do objęcia ważnej funkcji w strukturach NATO. Z żalem mówi o krzywdzących, jej zdaniem, opiniach o generale Błasiku po katastrofie smoleńskiej.
– Ci eksperci wypowiadający się w TVN kłamali ? mówiła Ewa Błasik. – To była nieprawda i kłamstwa.
Wdowa po generale mówiła, że zdrowy rozsądek nakazywał natychmiast odrzucić jako fałszywe pogłoski o tym, że generał kłócił się z kapitanem Protasiukiem na lotnisku.
– Mój mąż tamtego dnia, przed odlotem, przebywał w saloniku dla VIP-ów ? mówiła Ewa Błasik. – Był dowódcą sił powietrznych naszego kraju i doprawdy nie zajmował się prognozami pogody i kłótniami z podwładnymi.
Bartosz Kownacki mówił o tym, że nie wie, co było przyczyną katastrofy smoleńskiej, ale nie zgadza się też z tym, że wyrok na polskich pilotów wydano kilkanaście minut po katastrofie.
– Po dziesiątym kwietnia państwo polskie zawiodło ? mówił Bartosz Kownacki, który jest pełnomocnikiem kilku rodzin osób, które zginęły w Smoleńsku, w tym i rodziny generała Andrzeja Błasika. – Przez wiele miesięcy okłamywano nas, że to był lot cywilny. Potem Rosjanie ujawnili, że zastosowanie właściwej dla lotów cywilnych Konwencji Chicagowskiej było rezultatem ustnego porozumienia między Tuskiem a Putinem. To zaważyło na tym, że Polacy nie brali udziału w czynnościach śledczych.
Bartosz Kownacki przypomniał, że minister Ewa Kopacz dwukrotnie okłamała Polaków w sprawie udziału naszych ekspertów i staranności strony rosyjskiej w postępowaniu.
– Minister Kopacz twierdziła, że w pracach identyfikacji zwłok biorą udział polscy eksperci ? mówił Bartosz Kownacki. – Nie brał w tych badaniach żaden polski ekspert. Minister Kopacz zapewniała, że Rosjanie przesiali ziemię w miejscu katastrofy na metr głębokości i wydobyli wszystkie szczątki. Kłamała. Potem znaleziono w tym miejscu jeszcze wiele kilogramów ludzkich szczątków.
Kandydat PiS do parlamentu zapowiedział, kończąc swoje wystąpienie, że będzie w przyszłym parlamencie zwolennikiem postawienia winnych zaniedbań państwa w sprawie katastrofy smoleńskiej przed Trybunałem Stanu.