- Mówimy o rozwiązywaniu różnych problemów gospodarczych, społecznych kraju, ale jak nie zaczniemy od poprawy kwestii demograficznych to te problemy będą bardzo trudne, a być może wręcz niemożliwe, do rozwiązania – powiedział wojewoda Mikołaj Bogdanowicz podczas konferencji prasowej poprzedzającej konferencję dotyczącą wyzwań przed jakimi staje Polska w obliczu katastrofy demograficznej.
Prof. dr hab. Józefina Hrynkiewicz, przewodnicząca Rządowej Rady Ludnościowej poinformowała, że sytuacja demograficzna kraju staje się jedną z barier jego rozwoju. Aktualnie odbywają się w regionach konferencje naukowe na ten temat. Po Rzeszowie, Olsztynie i Łodzi, dzisiaj w Bydgoszczy zorganizowana została konferencja pt. ?Sytuacja demograficzna województwa kujawsko-pomorskiego jako wyzwanie dla polityki społecznej i gospodarczej?. Prof. Hrynkiewicz, będąca jednocześnie posłem Prawa i Sprawiedliwości, stwierdziła, że coraz mniej liczebne roczniki, które wchodzą na rynek pracy spowodują niebawem, iż brakować będzie odpowiedniej liczby osób do pracy, co już obecnie jest widoczne w szkołach podstawowych i będziemy mieć do czynienia już nie z rynkiem pracodawców, lecz z rynkiem pracowników.
Wioletta Zwara, dyrektor Urzędu Statystycznego w Bydgoszczy poinformowała o aktualnych prognozach ludnościowych. Przewiduje się, że w 2050 roku liczba ludności województwa kujawsko-pomorskiego spadnie z 2,1 mln do 1,8 mln mieszkańców. Za ponad 3o lat roczna liczba urodzin ma być niższa o 30%, przy wzroście zgonów o 13%. Obecny współczynnik urodzin w naszym regionie – 1,25, pokazuje dramatyzm sytuacji (przyjmuje się, że można mówić o zastępowalności pokoleń, gdy współczynnik ten wynosi 2,1). Bank Światowy w 2014 roku sklasyfikował Polskę na 233. miejscu na 248 państw pod względem wysokości przyrostu naturalnego.
- W 1983 roku urodziło się w Polsce ponad 720 tys. dzieci, w roku 2003 – 351 tys. Najliczniejsza generacja lat 50. odchodzi na emeryturę. Dodatkowo z Polski w ostatnich latach wyemigrowało 2,4 mln osób, głównie urodzonych w latach 70. – wyliczyła inne z punktu widzenia demografii katastrofalne wskaźniki.
Jako przyczynę zapaści demograficznej prof. Hrynkiewicz wskazała niskie dochody młodych ludzi, brak mieszkań i szeroko rozumianego bezpieczeństwa.