“Wasz odzew, Wasza ilość, Wasza nieskrywana frustracja, a także fakt, iż wielu z Was jest mniej lub bardziej “ustawionymi” osobami w mieście pozwoliły dać nam wszystkim powód do wypicia już dzisiaj małej lampki szampana z powodu “początku końca” niepotrzebnego zamieszania wokół koncertu” – poinformował na oficjalnym profilu koncertu jego organizator Witold Olejniczak.
Zarządzający Astorią klub Zawisza wrócił do rozmów z organizatorami dzięki “ustawionym” fanom. Straż pożarna, sanepid i policja pozytywnie zaopiniowały ten wariant.
Jak informuje organizator, dzisiaj poznamy oficjalną decyzję w sprawie koncertu.