Budowa Trasy Uniwersyteckiej postępuje, ale zakończenie inwestycji w planowanym terminie 30 czerwca 2018 roku wydaje się już mało prawdopodobne.
Budowa drugiego odcinka Trasy Uniwersyteckiej zaczęła się w maju minionego roku. W umowie z wykonawcą prac budowlanych znajduje się zapis, że od 1 stycznia 2018 roku będzie miał do dyspozycji cały teren budowy, czyli również działki zajmowane przez firmę Tartak Bydgoszcz. „Postępowanie egzekucyjne prowadzi w tym zakresie Wojewoda Kujawsko-Pomorski” - poinformował posła Pawła Skuteckiego prezydent Rafał Bruski w piśmie z dnia 20 listopada 2017 roku.
Tymczasem zaczął się drugi tydzień stycznia, a praca w tartaku idzie pełną parą. Jego prezes wysłał nawet do ratusza list z wyrazami wdzięczności za wywołanie zainteresowania mediów właścicielami Tartaka Bydgoszcz. „Nie chciałbym, aby moje podziękowania były tylko pustymi słowami, pragnę zatem zaprosić Pana, jako Prezydenta Miasta Bydgoszczy, na oficjalne otwarcie najnowocześniejszej linii technologicznej do przecierania drewna, które nastąpi dnia 03.04.18 r., w Bydgoszczy, na ulicy Ujejskiego 44, w naszym tartaku” - napisał Krzysztof Pietrzak.
(Jest z niej bardzo dumny. Jednak potrzebnych jest kilka miesięcy, żeby wszystko działało jak w zegarku. Dlatego oficjalne otwarcie nowej linii zaplanowano na początek kwietnia. Dzięki zakupionym urządzeniom, o których większość tartaków nawet nie śmie marzyć, moce przerobowe kosmicznie wzrosną, a jakość cięcia będzie dokładnie taka jak wyrobów struganych.)
W swoim liście do ratusza prezes spółki Tartak Bydgoszcz odniósł się też do inwestycji, której nie można zrealizować bez przejęcia działek przy Ujejskiego 44. Uważa mianowicie, że nie ma powodów do zmartwienia, gdyż dotacje na ten cel są zarezerwowane do 2022 roku, a do tego czasu drugi odcinek Trasy Uniwersyteckiej z pewnością zostanie wybudowany. „W końcu, co to są 4 lata opóźnienia” – pyta drwiąco Krzysztof Pietrzak i wytyka prezydentowi, że cztery lata temu prowadził kampanię wyborczą z hasłem ,,Inni obiecują a ja buduję”, a za budowanie wziął się dopiero przed zbliżającymi się wyborami.
To wzięcie się za budowanie wygląda zresztą na niedopracowane, skoro nie udało się wyprowadzić tartaku z Ujejskiego. Czy faktycznie jego właściciele żądali niebotycznej kwoty od miasta?
- Wbrew tym bzdurom, które pisała pani Ostropolska, ani nie żądaliśmy nigdy 10 mln, ani nie chcieliśmy i nie chcemy blokować budowy II etapu Trasy Uniwersyteckiej - dementuje Krzysztof Pietrzak. Jak nam wyjaśnił, właścicielom chodzi wyłącznie o uzyskanie środków, które pozwolą im na przeniesienie się w inne miejsce.
Zapytaliśmy, w jaki sposób zostały wycenione działki, na których jest położony tartak. - Nieruchomości objęte inwestycją zostały wycenione przez biegłego rzeczoznawcę majątkowego w oparciu o obowiązujące przepisy - odpowiedział Adrian Mól, rzecznik wojewody.
Czy wypłacono już jakieś odszkodowanie? - Wojewoda ustala odszkodowanie i zobowiązuje do jego wypłaty zarządcę drogi w tym przypadku Prezydenta Miasta Bydgoszczy. Zaznaczyć jednak trzeba, że od decyzji odszkodowawczej wniesione zostało odwołanie, które obecnie jest rozpatrywane przez Ministra Infrastruktury i Budownictwa. W tej sytuacji strony mogą wnioskować do zarządcy drogi o wypłatę zaliczki. Wniosek ten rozpatruje Prezydent Miasta Bydgoszczy – ustalił Adrian Mól.
Dlaczego właściciele wystąpili z wnioskiem o wypłatę zaliczki, skoro uważają wycenę za błędną? - My mamy swój honor i po tym jak nas potraktował i co do nas mówił pan prezydent, nie zamierzamy już o nic go prosić. Urząd Miasta Bydgoszczy sam zaproponował, że pieniądze zaliczkowo nam wypłaci. Przysłali do nas druk wniosku, wypisany - mieliśmy tylko się podpisać. Swoją drogą, uważam, że wypłacili po to, aby powiedzieć mieszkańcom Bydgoszczy, że pieniądze wypłacili, a ja nadal blokuje – wyjaśnia Krzysztof Pietrzak, który celowo publicznie ujawnił, jaką kwotę miasto przekazało.
- Ludzie, nawet ci średnio się orientujący w naszych realiach, zrozumieli w końcu, że za 530 tysięcy to można kupić super furę, ewentualnie działkę poza Bydgoszczą, a gdzie cała reszta - stwierdza prezes spółki Tartak Bydgoszcz. - Za te pieniądze nabywamy na dniach działkę w Solcu Kujawskim - nie stać nas na działkę w Bydgoszczy, a następnie budujemy sami dom - nie mamy przecież pieniędzy aby zlecić komukolwiek budowę domu - oczywiście z drewna.
Czy zostały podjęte działania egzekucyjne? Decyzja ZRID stała się prawomocna w lutym ubiegłego roku i opatrzona klauzulą natychmiastowej wykonalności. - Nie można z punktu widzenia Wojewody jako organu egzekucyjnego, mówić o przedłużającej się procedurze wywłaszczenia - tytuły wykonawcze wierzyciel skierował do Wojewody Kujawsko-Pomorskiego we wrześniu i październiku 2017 roku, wszelkie procedury związane z postępowaniem egzekucyjnym są prowadzone bez zbędnej zwłoki, zgodnie z przepisami prawa, a egzekutor Wojewody Kujawsko-Pomorskiego jest w stałym kontakcie z przedstawicielami Prezydenta Miasta Bydgoszczy – wyjaśnia Adrian Mól. - Obecnie trwają procedury odwoławcze, nie powinno to wpłynąć na planowany termin egzekucji, która zostanie przeprowadzona również przy ewentualnym oporze zobowiązanych.
Zapytaliśmy Krzysztofa Pietrzaka, czy zamierza zastosować opór. - Jeśli chodzi o opuszczenie dobrowolne terenu w tym roku przez nasz tartak, to tego przy tej kwocie nawet nie planuję. I wcale nie dlatego, że nie zdaję sobie sprawę z konsekwencji, ale po prostu ani nie jestem czarodziejem, ani nie mam za kumpla Midasa, który zamieniał wszystko w złoto - pokpiwa szef tartaku. - Wystąpiłem o mediacje, które gwarantuje mi prawo. Być może podczas mediacji uda się nam wytłumaczyć, że z naszej strony nigdy nie było złej woli i nadal jej nie ma. Jeśli urzędnicy uważają, że można za 530 tysięcy nabyć inną nieruchomość, dobrze położoną, wybudować to, co mamy obecnie przy Ujejskiego i przenieść zakład, to ja im chętnie to zlecę. Jeśli zrozumieją, że jest to niemożliwe, a mimo to nie zechcą nam dopłacić (chociaż prawnie w każdej chwili mogą to zrobić ), to będą musieli uszanować i zaakceptować to, że szybciej niż w trzy lata, oceniając realnie, się nie wyniesiemy.