Mieszkańcy kamienicy przy ul. Chełmińskiej 3 zaprosili dzisiaj dziennikarzy na konferencję prasową przed budynek, w którym mieszkają od kilkudziesięciu lat. Protestują przeciw podwyżce czynszu o 115%. Pomaga im radny Bogdan Dzakanowski.
W kamienicy przy ul. Chełmińskiej 3 bunt. Budynek oklejony jest plakatami i kartkami: "Nie zgadzamy się na podwyżkę czynszu o 115%", "Stop, czyścicielom kamienic!!!".
Lokatorzy kamienicy do listopada 2017 roku czynsz płacili Zrzeszeniu Właścicieli i Zarządców Domów. Wtedy do ich drzwi zapukał nowy zarządca nieruchomości, który poinformował ich, że ujawnił się właściciel nieruchomości, którego on reprezentuje. Miał przygotowane nowe umowy najmu. Zaskoczeni lokatorzy podpisali podsunięte umowy. Dotąd płacili czynsz w wysokości 10 zł za metr kwadratowy, teraz nowy zarządca budynku zażądał 21,50 zł.
- Mieszkam tu od 1963 roku. Miałam troje dzieci i lokal dostałam z kwaterunku. Przez ponad 50 lat mówiono, że nie wiadomo, kto jest właścicielem. Obiecano nam nawet, że będziemy mogli wykupić mieszkania. Ludzie remontowali pokoje, a ja robiłam niedawno centralne ogrzewanie - mówiła dzisiaj podczas spotkania jedna z lokatorek. Umowę podpisała, a teraz tego żałuje.
Lokatorzy po ochłonięciu z pierwszego szoku po ujawnieniu się właściciela i podwyżce czynszu, zbuntowali się. Na razie niewiele zdziałali, bo nawet nie udało im się dotąd uzyskać informacji, kto jest właścicielem nieruchomości, którą zamieszkują. Byli w sądzie, ale odmówiono im tej informacji. Zwrócili się o pomoc do Bogdana Dzakanowskiego. Bydgoski radny poinformował ich, że pomocy prawnej udzieli im radca prawny, przyjmujący mieszkańców w biurze europosła Kosmy Złotowskiego, a poseł Bartosz Kownacki wystąpi w tej sprawie do Rzecznika Praw Obywatelskich.
Do sprawy wrócimy.